
Badania Health & Society Barometer 2013 ukazują, że z powodu trudności finansowych wielu Polaków ogranicza wydatki na zdrowie. Gdy już wybieramy się do lekarza, często decydujemy się na prywatną służbę zdrowia, a wydatki przekraczające możliwości naszych portfeli coraz chętniej pokrywamy ze środków pochodzących z kredytów. Ile wydajemy na zdrowie?
REKLAMA
Jak leczą się Polacy?
W świetle badania przeprowadzonego na zlecenie Europ Assistance, ok. 23% Polaków rezygnuje z rutynowych konsultacji i kontroli lekarskich, a 17% odwołuje wizyty u dentysty. Z powodu problemów finansowych 16% naszych rodaków decyduje o niewykupieniu leków, a 12% - okularów i szkieł kontaktowych. Aż 13% rezygnuje z zabiegów i operacji.
W świetle badania przeprowadzonego na zlecenie Europ Assistance, ok. 23% Polaków rezygnuje z rutynowych konsultacji i kontroli lekarskich, a 17% odwołuje wizyty u dentysty. Z powodu problemów finansowych 16% naszych rodaków decyduje o niewykupieniu leków, a 12% - okularów i szkieł kontaktowych. Aż 13% rezygnuje z zabiegów i operacji.
Ankietowanych zapytano także o opinię na temat potencjalnej zmiany źródła finansowania służby zdrowia, pozwalając im wybrać jedną z trzech opcji – podwyższenie obowiązkowych składek na ubezpieczenie zdrowotne, zwiększenie wkładu własnego pacjentów i wykupienie przez nich prywatnych polis ubezpieczeniowych. Okazało się, że 28% Polaków było za podniesieniem składek obligatoryjnych, a 31% - za większymi dopłatami do usług zdrowotnych z własnej kieszeni.
Jak wynika z badań, Polacy samodzielnie pokrywają aż 1/3 wydatków medycznych. Coraz bardziej cenimy także prywatną służbę zdrowia, pozwalającą na szybszy i wygodniejszy dostęp do lekarzy specjalistów. Niestety zabiegi medyczne w prywatnych ośrodkach często przewyższają możliwości typowego Polaka. Z tego powodu kolejnym trendem wyłaniającym się z badania jest kredytowanie usług zdrowotnych. Ankietowani w ten sposób finansowali przede wszystkimi zabiegi medycyny estetycznej, chirurgiczne i stomatologiczne.
Ile wydajemy na leki?
Z ostatnich badań wynika, że w 2013 roku wydaliśmy na leki ponad 18 mld złotych, a statystyczny Polak połknął ponad tysiąc dawek medykamentów. Tym samym, jak szacuje IMS Health, pod względem ilości zakupionych leków Polska plasuje się na czwartym miejscu listy krajów Unii Europejskiej - po Francji, Grecji i Włoszech. Jak dodają jednak eksperci, pomimo, że kupujemy duże ilości opakowań leków, częściej wybieramy te mniejsze. Dlatego też biorąc pod uwagę liczbę tabletek bez recepty na jednego mieszkańca, z 4. miejsca przesuwamy się na 7.
Z ostatnich badań wynika, że w 2013 roku wydaliśmy na leki ponad 18 mld złotych, a statystyczny Polak połknął ponad tysiąc dawek medykamentów. Tym samym, jak szacuje IMS Health, pod względem ilości zakupionych leków Polska plasuje się na czwartym miejscu listy krajów Unii Europejskiej - po Francji, Grecji i Włoszech. Jak dodają jednak eksperci, pomimo, że kupujemy duże ilości opakowań leków, częściej wybieramy te mniejsze. Dlatego też biorąc pod uwagę liczbę tabletek bez recepty na jednego mieszkańca, z 4. miejsca przesuwamy się na 7.
Szczególnie upodobaliśmy sobie leki bez recepty. Jak donoszą aptekarze, wielu klientów zaopatruje się w kilka preparatów o zbliżonym składzie, wierząc, że w ten sposób szybciej wyzdrowieją. Na nic nie zdają się zapewnienia farmaceutów, że nie jest to skuteczny sposób na pozbycie się dolegliwości chorobowych.
Najczęściej sięgamy po leki przeciwbólowe i na przeziębienie. W 2012 roku wydaliśmy na nie ponad 870 mln złotych. Niestety preparaty te często stosowane są nierozsądnie i bez świadomości działania leku. Zdaniem prof. Jerzego Wordliczka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, doskonałym przykładem jest zażywanie paracetamolu na ból zęba. Niestety lek ten nie działa przeciwzapalnie, a więc zlikwiduje ból jedynie krótkotrwale.
Za co cenimy leki bez recepty?
Jak tłumaczy Krzysztof Puchalski, socjolog zdrowia z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, stosujemy leki bez recepty, ponieważ ufamy, że pomogą nam one osiągnąć szybki efekt. Nie zawsze pozwalają one jednak na zwalczenie przyczyny problemu.
Jak tłumaczy Krzysztof Puchalski, socjolog zdrowia z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, stosujemy leki bez recepty, ponieważ ufamy, że pomogą nam one osiągnąć szybki efekt. Nie zawsze pozwalają one jednak na zwalczenie przyczyny problemu.
Dodatkowo, na wybory pacjentów ogromny wpływ ma reklama. Jak tłumaczy Puchalski, Polacy wierzą, że oprócz zdrowia, leki zapewnią im także szczęście i bogactwo. Zdaniem farmaceutów, zjawisko to jest bardzo silne – po pojawieniu się w mediach nowego leku, automatycznie wzrasta jego sprzedaż.
Na niekorzyść zmienia się cena leków bez recepty. Jak wynika z szacunków PharmaExpert, w 2013 roku medykament taki kosztował średnio 11,2 zł. Tymczasem w 2012 roku był on tańszy o 2,7%, a w 2011 roku – o 11,1%. Zmiana ta wynika przede wszystkim z urzędowej obniżki marży na leki refundowane – podnosząc ceny leków bez recepty aptekarze, producenci i hurtownicy pragną zrekompensować powstały w ten sposób spadek zysków. Jak pokazują badania, wzrost cen nie przeszkadza statystycznemu Polakowi, który zamiast udać się do lekarza, woli połknąć garść tabletek bez recepty.