https://www.flickr.com/photos/ekelly89/7030239041 by ekelly89 / CC-BY-2.0

W nowym badaniu udowodniono, że lenistwo może przyczynić się do zdrowszego żywienia. Okazuje się, że gdy mamy do dyspozycji zdrową przekąskę położoną w zasięgu ręki i nieco bardziej oddaloną miskę popcornu, częściej sięgamy po to pierwsze.

REKLAMA
Odległość wpływa na wybory żywieniowe
Istnieje wiele prostych taktyk, które mogą uczynić naszą dietę zdrowszą. Jedną z nich jest umieszczenie zdrowych pokarmów w bliższej odległości niż niezdrowych. W ten sposób lenistwo stanie się dla nas korzystne – mówi Gregory Privitera z Uniwersytetu św. Bonawentury w Nowym Jorku, który przewodniczył badaniu. Jak twierdzi specjalista, do eksperymentu zainspirowały go własne dzieci, które pewnego dnia oznajmiły, że mają ochotę na przekąskę. Gdy mężczyzna wskazał na talerz owoców i warzyw w kuchni, poprosiły o coś innego. Jednak Privitera oznajmił, że jeżeli chcą inną przekąskę, muszą ją przygotować samodzielnie. Po chwili miały już w rękach owoce i warzywa. W tym momencie zdał on sobie sprawę z tego, że zamiast przygotować własną przekąskę, chętniej zjedzą one to, co jest łatwiej dostępne.
Jak dodaje specjalista, kolejną inspiracją do przeprowadzenia tego eksperymentu było badanie naukowców z Uniwersytetu Cornella w Nowym Jorku. Zauważyli oni, że im bliżej uczestników umieszczali miskę z cukierkami, tym więcej ich zjadali.
Privitera wraz ze swoim współpracownikiem, Faris Zuraikatem, zapragnął sprawdzić, czy rodzaj pożywienia używanego w badaniach wpływa na ich wyniki. Dlatego też przeprowadzili oni podobny test z wykorzystaniem zdrowszych pokarmów. Okazało się, że nawet jeżeli chodzi o marchew i jabłka, wnioski są te same – im bliżej uczestników stoją przekąski, tym więcej ich zjedzą.
Lenistwo silniejsze niż preferencje żywieniowe
Kolejnym krokiem badaczy było sprawdzenie reakcji uczestników na dwa różne typu pokarmów – zdrowe i niezdrowe. W badaniu tym udział wzięło 56 kobiet i mężczyzn w wieku ok. 19 lat, którzy cieszyli się dobrym zdrowiem. 20 osób posiadało normalną wagę, 21 cierpiało na nadwagę, a 15 na otyłość.
Każdy z uczestników zasiadał za stołem, na którym stały dwie miski – jedna wypełniona popcornem, a druga plasterkami jabłka. Jednak jedna z nich znajdowała się na wyciągnięcie ręki, a druga dwukrotnie dalej. Uczestników podzielono na trzy grupy. Pierwsza miała najłatwiejszy dostęp do jabłek, kolejna do popcornu. Trzecia grupa sadzana była przy stole, gdzie zdrowa i niezdrowa przekąska znajdowały się w takiej samej odległości.
Za każdym razem badacze mówili uczestnikom, że muszą na chwilę opuścić pokój, aby przynieść kwestionariusz i że podczas ich nieobecności mogą się oni poczęstować przekąską. Po 6 minutach naukowcy wracali, rejestrowali ilość zjedzonych jabłek lub popcornu i prosili uczestników o ocenienie każdej z przekąsek w skali od 1 do 5, gdzie 5 znaczyło największe upodobanie.
Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy twierdzili, że preferują popcorn. Jednak osoby siedzące bliżej jabłek zjadły znacznie więcej kawałków owocu niż te posadzone bliżej popcornu. Reprezentanci grupy kontrolnej skonsumowali średnią ilość zdrowej przekąski. Uczestnicy siedzący najbliżej jabłek zjedli najmniejszą ilość popcornu ze wszystkich grup.
Jakie wnioski płyną z badania?
Jak tłumaczy Privitera, badanie pokazuje, że możliwe jest zmodyfikowanie środowiska w jakim żyjemy my i nasze dzieci w taki sposób, aby łatwiej było sięgnąć po zdrowe przekąski. Na przykład, osoba która normalnie sięga po niezdrowe pokarmy 5-6 razy dziennie, może przerzucić się na owoce. W ten nie tylko ograniczy ilość spożywanych kalorii, ale także przekształci dietę na zdrowszą. Umieszczając owoce i warzywa w łatwo dostępnym miejscu, będziemy po nie częściej sięgać – mówi autor badania.
Lori Rosenthal, dietetyk pracująca z pacjentami po operacjach bariatrycznych w nowojorskim Centrum Medycznym Montefiore, potwierdza, że oddalenie jedzenia odgrywa ważną rolę w naszych wyborach żywieniowych. Gdy jesteśmy głodni, wybieramy wygodę i często cenimy ją bardziej niż zdrowie. Jak dodaje dietetyk, warto ustawić świeże owoce na blacie kuchennym. Patrząc na nie dostrzegamy intensywne barwy – nie są więc tylko łatwo dostępne, ale i kuszące. Aby uniknąć pokusy skosztowania „czegoś słodkiego”, najlepiej wcale nie przynosić takich produktów do domu – tłumaczy specjalistka.