https://www.flickr.com/photos/laffy4k/89492817 by laffy4k / CC-BY-2.0

Ogólnie rzecz biorąc, w Polsce wyrzuca się blisko 9 mln ton żywności rocznie, z czego 2 mln marnuje konsument. Za resztę strat odpowiedzialny jest przemysł produkcyjny. Tymczasem pomniejszenie tych liczb można osiągnąć, zmieniając codzienne nawyki żywieniowe – robiąc rozsądne zakupy, właściwie przechowując pokarm, a także wykorzystując resztki po wcześniejszych posiłkach.

REKLAMA
Dlaczego wyrzucamy jedzenie?
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Millward Brown dla Federacji Polskich Banków Żywności, aż 40% dorosłych ankietowanych przyznaje, że wyrzuca pożywienie – przede wszystkim są to jogurty, warzywa, owoce, pieczywo, a także wędlina. Główną przyczyną marnotrawstwa jest upływ terminu ważności produktów spożywczych.
Kolejnym problemem jest przygotowywanie zbyt dużych porcji pożywienia. Planując posiłek, warto rozważyć liczbę osób, dla której go sporządzamy i ilość produktów, które musimy wykorzystać. Nakładając na talerze zbyt duże porcje, możemy mieć pewność, że część posiłku wyląduje w koszu.
Jak wyliczył Carrefour Polska, typowy Polak co miesiąc marnuje żywność o wartości 50 zł. W przypadku rodziny liczącej 4 osoby jest to już 200 zł, co w skali roku daje nam 2400 zł. Jak wskazują specjaliści, często nie wiemy także, jak przechowywać dane produkty w lodówce. Nie mamy pojęcia, co znajduje się w naszych szafkach kuchennych i lodówce, ponieważ panuje w nich bałagan. Dopiero podczas sprzątania odnajdujemy przeterminowane lub zepsute produkty. Typowemu Polakowi zdarza się również wyrzucić dany produkt, ponieważ był niskiej jakości.
Marnotrawstwu jedzenia w szczególności sprzyjają święta. Kupujemy zbyt dużo jedzenia, które następnie w znacznej części wyrzucamy. Jak szacują specjaliści, w czasie ostatniego Bożego Narodzenia i sylwestra statystyczny Polak wyrzucił pokarm wart ok. 200 zł, czyli dwukrotnie więcej niż w pozostałe miesiące. Tak ogromne ilości pożywienia nabywamy z obawy przed tym, że zabraknie go w czasie rodzinnych spotkań przy stole. Niestety w wielu przypadkach nie jesteśmy w stanie spożyć wszystkiego, co kupimy przed upłynięciem terminu ważności.
Jak zmniejszyć ilość marnowanego jedzenia?
Według Marka Borowskiego, prezesa Federacji Polskich Banków Żywności, aby zmienić tę sytuację, należy nauczyć się planowania posiłków i ich sprawnego przygotowywania, właściwego przechowywania produktów spożywczych i wykorzystywania żywności pozostałej po posiłkach. Modyfikacja nawyków umożliwiłaby zmniejszenie ilości wyrzucanego jedzenia, co korzystnie wpłynęłoby na budżet domowy – mówi specjalista. Jak radzi, nie warto robić zakupów z pustym żołądkiem, ponieważ uczucie głodu sprawia, że kupujemy więcej.
Zdaniem Borowskiego, niezwykle ważne jest także to, w jakich garnkach, w jakiej ilości wody i na jakim palniku gotujemy. Oprócz pożywienia wielu Polaków marnuje bowiem również energię i wodę, negatywnie oddziałując na środowisko naturalne. Jak radzi Carrefour Polska, aby zaoszczędzić wodę, należy jak najkrócej myć i płukać jedzenie, a także dostosować ilość wody do wielkości garnka i ilości gotowanego jedzenia. Natomiast celem ograniczenia zużycia energii należy gotować pod przykryciem, a owoce i warzywa umieszczać w gorącej wodzie. Warto także pamiętać, aby do lodówki wstawiać jedynie ostudzone pokarmy – w ten sposób urządzenie nie będzie musiało zużywać energii, aby schłodzić jedzenie.
Wiele sposobów na ponowne wykorzystanie resztek znaleźć można w sieci. Okazuje się, że „wskrzesić” można nawet pozostałości po świętach. Jak podpowiada kucharz Jerzy Kuroń, z ryb przyrządzić można pastę na kanapki lub zupę. Natomiast karpia można podać z warzywami. Do tego wiele potraw, takich jak pierogi, kapusta z grzybami czy bigos, nadaje się do zamrożenia. W zamrażalniku umieścić można także świąteczne ciasta – keks i makowiec. Jeżeli chodzi o rybę po grecku, należy ją zawekować – mówi kucharz. Za pomocą resztek ciasta sporządzić można deser – wystarczy rozkruszyć makowiec czy sernik i zalać galaretką. Jak więc widać, przy odrobinie dobrych chęci i fantazji możliwe jest zaoszczędzenie chociaż części pożywienia, które w przeciwnym razie trafiłoby do śmietnika.