https://www.flickr.com/photos/usdagov/6896388410 by USDAgov / CC-BY-2.0

Nowe badanie przeprowadzone przez specjalistów z Northwestern Univeristy poszerza naszą wiedzę na temat witaminy E oraz wiąże zwiększoną konsumpcję bogatych w nią olejów – sojowego, rzepakowego czy kukurydzianego – ze stanem zapalnych płuc oraz astmą. Jak ukazują naukowcy, witamina ta może nieść całkowicie odmienne skutki zdrowotne w zależności od tego, w jakiej formie występuje.

REKLAMA
Który olej szkodzi płucom, a który im pomaga?
Witamina E jest przeciwutleniaczem, który chroni organizm przed wolnymi rodnikami, uszkadzającymi komórki, tkanki i organy. Wspomaga ona układ odpornościowy, zwalczając wirusy i bakterie. Odgrywa także istotną rolę w tworzeniu czerwonych krwinek i pomaga organizmowi utylizować witaminę K. Jak tłumaczą eksperci, najlepszym sposobem na włączenie do diety wystarczającej ilości witaminy E jest spożywanie produktów w nią bogatych, takich jak oleje roślinne, orzechy, nasiona i liściaste, zielone warzywa. Witamina E występuje jednak w różnych postaciach.
Jak tłumaczą specjaliści, jedna z form witaminy E, nazywana gamma-tokoferolem, występująca powszechnie w oleju z soi, kukurydzy i rzepaku, powoduje zaburzenia funkcji płuc. Kolejna jej postać – alfa-tokoferol, znajdujący się w oliwie z oliwek i oleju słonecznikowym – działa w sposób odwrotny, a mianowicie poprawia działanie narządu.
Istnieje prawdopodobieństwo, że na terenie Stanów Zjednoczonych znajduje się ok. 4,5 mln osób doświadczających upośledzenia funkcji płuc w wyniku wysokiego spożycia gamma-tokoferolu – mówi główna autorka badania, Joan Cook-Mills. Jest to pierwsze badanie, które ukazało związek pomiędzy tą formą witaminy E a pogorszeniem działania płuc. Wyniki opublikowano na łamach czasopisma „Respiratory Research”.
Jak podaje Cook-Mills, mieszkańcy krajów, gdzie spożywa się oliwę z oliwek i olej słonecznikowy rzadziej cierpią na astmę niż ci zamieszkujący regiony, gdzie popularniejszy jest olej sojowy, kukurydziany i rzepakowy – tam astma występuje częściej. Konsumpcja alfa-tokoferolu wpływa więc korzystnie na pracę płuc – tłumaczy autorka badania.
Rodzaj oleju a objawy astmy
W badaniu poddano analizie 4526 osób, które brały udział w teście skupiającym się na ryzyku choroby wieńcowej wśród młodych ludzi. Cook-Mills wcześniej wykonała eksperymenty na myszach, ukazując, że alfa-tokoferol redukuje stan zapalny w płucach, chroniąc narząd, podczas gdy gamma-tokoferol zwiększa stan zapalny i nadreaktywność oskrzeli, która typowa jest dla astmatyków. Podejrzewała, że podobne reakcje zachodzić mogą w organizmie ludzkim.
Cook-Mills przyjrzała się wynikom badań ukierunkowanych na funkcje płuc, wykonanym czterokrotnie w okresie 20 lat. Trzykrotnie w okresie 15 lat odnotowała także rodzaj tokoferolu w osoczu krwi. Okazało się, że wysoki poziom gamma-tokoferolu powoduje obniżenie wydolności płuc o 10 do 17 procent. Takie pogorszenie wywołuje symptomy zbliżone do astmy – zaznacza autorka badania. Skutkować może problemami z oddychaniem – osoba taka wdycha mniej powietrza i trudniej jest jej je wydychać. Zmniejsza się także pojemność płuc. Jak zaznacza Cook-Mills, osoby cierpiące na astmę generalnie wykazują obniżone funkcje płuc, więc zwiększone spożycie gamma-tokoferolu może dodatkowo pogorszyć ich stan.
Witamina E przyczynia się do raka płuc?
W innym badaniu, opublikowanym na początku bieżącego roku przez naukowców z Uniwersytetu w Göteborgu, dowiedziono, że przeciwutleniacze mogą przyspieszać rozwój raka płuc. Tym samym, szwedzcy specjaliści ukazali drugą twarz przeciwutleniaczy, które w szeregu badań powiązane zostały z działaniem przeciwnowotworowym.
Badacze poddali analizie dwie grupy myszy posiadających raka płuc. Jednej z grup podawano dodatkową porcję przeciwutleniaczy w formie witaminy E i acetylocysteiny – dwóch najczęściej stosowanych antyoksydantów. Podawane były w dawkach zbliżonych do tych przyjmowanych przez człowieka wraz z typowymi multiwitaminami. Zwierzęta z drugiej grupy nie przyjmowały dodatkowej porcji przeciwutleniaczy. Okazało się, że myszy spożywające większą ilość związków rozwinęły większe nowotwory. Następnie badacze potwierdzili odkrycie z wykorzystaniem komórek ludzkich.
Jak tłumaczy prof. Martin Bergo, główny autor badania, gdy przeciwutleniacze atakują reaktywne rodniki tlenowe w guzie, białko o nazwie p53 ulega dezaktywacji. Jest ono odpowiedzialne za neutralizację guza, więc gdy przestaje działać, nowotwór może rozwijać się szybciej i bardziej agresywnie.