https://www.flickr.com/photos/emagineart/4742089272 by e-MagineArt.com / CC-BY-2.0

Jak ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), antybiotyki stosowane przeciw powszechnym i groźnym bakteriom, które powodują m.in. sepię, zatrucia pokarmowe i zapalenie płuc, stają się coraz mniej skuteczne. Już teraz nie działają w około połowie przypadków – podają specjaliści. Jak dodają, możliwe, że infekcje i niewielkie skaleczenia wkrótce będą dla człowieka śmiertelnym zagrożeniem. Za sytuację tę należy winić niewłaściwe stosowanie antybiotyków.

REKLAMA
Czym są antybiotyki?
Antybiotyki są rodzajem leków, których zadaniem jest zwalczanie lub spowalnianie rozwoju bakterii. Stosowane są one celem terapii infekcji bakteryjnych. W normalnych warunkach, zanim bakterie namnożą się i doprowadzą do objawów chorobowych, układ odpornościowy, a dokładniej białe krwinki, je unieszkodliwiają. Nawet gdy pojawią się symptomy, w większości przypadków układ odpornościowy jest w stanie sobie z nimi poradzić. Czasem jednak potrzebuje on wsparcia w postaci antybiotyków.
Ciężko nie docenić roli, jaką pełnią antybiotyki we współczesnej medycynie. Drastycznie zmniejszyły one liczbę śmierci spowodowanych wszelkiego rodzaju infekcjami. Przyczyniły się także do rozwoju transplantologii, chemioterapii oraz przeszczepów komórek macierzystych i szpiku kostnego – zabiegów, które osłabiają układ odpornościowy, czyniąc go bardziej podatnym na zakażenia. Jak zaznaczają eksperci WHO, obecnie problemy, które przez lata skutecznie leczyliśmy, mogą prowadzić do śmierci. Sytuacja ta wynika z nadużywania antybiotyków i stosowania ich w niewłaściwy, niezgodny z zaleceniami lekarza, sposób.
Antybiotyki wykorzystywane są m.in. przez hodowców zwierząt, celem przyspieszenia ich wzrostu i ochrony przed infekcjami. Problemem jest także zbyt częste przepisywanie tych leków osobom, które nie wymagają podobnego leczenia, np. w przypadku przeziębienia lub chorób wirusowych. Chorzy tymczasem zażywają antybiotyki wyłącznie do czasu ustąpienia objawów, po czym przerywają leczenie. W konsekwencji bakterie są w stanie rozwinąć oporność na leki.
Jak zaznacza prof. Waleria Hryniewicz, krajowy konsultant w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, często nie odróżniamy bakterii od wirusów. Tymczasem antybiotyk nie dość, że nie zwalczy wirusa, to jeszcze zwiększy oporność bakterii. Ponieważ przeziębienie czy grypa rozwijają się w wyniku zakażenia wirusami, przyjmowanie antybiotyków w takich chorobach nie jest skuteczną terapią – mówi specjalistka.
Wkraczamy w erę postantybiotykową?
Zdaniem specjalistów, obecnie wkraczamy w erę postantybiotykową. Innymi słowy, infekcje są coraz trudniejsze lub wręcz niemożliwe do opanowania. Zwiększyło się także ryzyko zakażenia, a pobyty w szpitalach oraz czas trwania chorób wydłużają się. Co więcej, ryzyko śmierci w wyniku problemów wywołanych przez bakterie oporne na bakterie jest niemalże dwukrotnie wyższe niż w przypadku bakterii nieopornych. Jak zaznaczają specjaliści z WHO, era postantybiotykowa, w której powszechne infekcje kończą się śmiercią, może rozpocząć się już w XXI wieku.
WHO zbadało globalny zasięg problemu, ukazując wysoki poziom oporności bakterii powodujących zapalenie płuc i infekcje dróg moczowych. Dla przykładu, fluorochinolony przepisywane na infekcje związane z bakterią E. coli nie są już skuteczne w przypadku ponad połowy pacjentów w wielu częściach świata – piszą specjaliści w raporcie. Co gorsza, nawet leki o szerokim spektrum działania stosowane jako „ostatnia deska ratunku”, gdy inne formy terapii zawodzą, często tracą efektywność. W szeregu państw nie działają w ponad połowie zakażeń pałeczką zapalenia płuc – bakterią znajdującą się w jelitach.
Nadużywanie antybiotyków upośledza naturalną zdolność organizmu do zwalczania infekcji. Dzieje się tak, ponieważ antybiotyki zwalczają i złe, i dobre bakterie. Specjaliści z WHO zalecają skuteczniejsze monitorowanie oporności wśród ludzi i zwierząt, a także rozwagę wśród lekarzy i pacjentów. Jako pacjenci możemy zwalczyć oporność, zażywając leki tak długo, jak zaleca lekarz, a także nie dzieląc się nimi z innymi osobami. Lekarze natomiast powinni ograniczyć się do przepisywania antybiotyków zgodnie z ich zastosowaniem, a nie w przypadku zwykłego przeziębienia.