https://www.flickr.com/photos/fcb/30984730 by Fred Benenson / CC-BY-2.0

Chociaż lekarze apelują, abyśmy starali się unikać ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe, wiele z nas nie może oprzeć się pokusie kąpieli słonecznej. Ostatnio badacze odkryli dlaczego. Okazuje się, że promieniowanie słoneczne stymuluje wydzielanie endorfin, czyli działających niczym narkotyk hormonów, które sprawiają, że opalanie się uzależnia.

REKLAMA
Promieniowanie UV a nowotwory
Zespół badawczy pod przewodnictwem Davida Fishera z Massachusetts General Hospital and Harvard Medical School w Bostonie opublikował wyniki badania na łamach czasopisma „Cell”. Około 90% nowotworów skóry innych niż czerniak i 86% czerniaków – rodzaju raka powodującego najwięcej śmierci – powodowanych jest przez promieniowanie ultrafioletowe produkowane przez słońce i łóżka opalające w solariach.
Aby zmniejszyć ryzyko nowotworu skóry, eksperci zalecają ludziom pozostawanie w cieniu, gdy słońce świeci najsilniej, czyli około południa, noszenie ubrań zakrywających ręce i nogi, kapeluszy z szerokim rondem i okularów przeciwsłonecznych, używanie kremów przeciwsłonecznych – SPF 15 lub wyższy – i unikanie opalania się w solariach. Jednak wiele osób ignoruje te zalecenia, pragnąc zdobyć brązową opaleniznę.
Czy promienie słoneczne uzależniają?
Zdaniem Fishera poprzednie badania wskazały, że wielu ludzi, którzy poszukiwali promieni UV, spełniało kryteria kliniczne dla uzależnienia. Jednak badacz stwierdził, że mechanizmy warunkujące tanoreksję wciąż są niejasne.
W celu zgłębienia mechanizmów rozwoju uzależnienia od opalania się naukowcy przeprowadzili badanie, w którym ogolone myszy poddawane były działaniu promieniowania UV 5 dni w tygodniu przez 6 tygodni. Promieniowanie, z którym miały kontakt zwierzęta, odpowiadało 20-30-minutowemu kontaktowi z południowym, letnim słońcem na Florydzie jasnoskórej osoby o umiarkowanej podatności na opalanie.
Po tygodniu naukowcy odkryli, że poziom endorfin w krwiobiegu myszy zwiększył się. Endorfiny są hormonami, które łagodzą ból poprzez aktywację receptorów opioidowych. Proces ten przebiega ścieżką, którą wykorzystują leki przeciwbólowe, heroina i morfina.
Po 5 tygodniach ekspozycji na promieniowanie UV niektórym myszom podano lek blokujący opioidy. W ten sposób doświadczyły objawów odstawienia, takich jak drżenie i szczękanie zębami. Następnie zaczęły one unikać miejsc, gdzie otrzymywały lek, co oznacza, że nadmierny kontakt z promieniowaniem UV prowadził u nich do uzależnienia fizycznego.
Człowiek zaprogramowany, by szukać słońca
Komentując wyniki badania, Fisher zaznacza, że informacja ta służyć może za przestrogę dla osób lubujących się w kąpielach słonecznych. Należy bowiem pamiętać, że nadmierna ekspozycja na słońce przyczyniać się może do zwiększonego ryzyka nowotworów i szybszego starzenia się skóry.
Jako że jesteśmy zaprogramowani, aby poszukiwać promieni słonecznych celem zaspokojenia naszego zapotrzebowania na witaminę D, nietrudno jest dojść do wniosku, że potrzeba ta może zmienić się w uzależnienie. W końcu wszystko, czego potrzebujemy w celu zaspokojenia potrzeb żywieniowych, może stać się uzależniające – chęć spożywania węglowodanów i tłuszczów to jedne z najlepszych przykładów.
Według eksperta zaskakujące jest, że zostaliśmy zaprogramowani, aby uzależniać się od czegoś tak niebezpiecznego, jak promieniowanie UV. Jak dodaje, istnieją dużo bezpieczniejsze i godne zaufania źródła witaminy D (np. ryby, jaja, suplementy diety i produkty spożywcze wzbogacone witaminą), które nie niosą ryzyka nowotworu, dlatego osoby, które zażywają słońca celem uzupełnienia poziomu substancji w organizmie, nie muszą narażać się na konsekwencje zdrowotne.
Najbezpieczniejszy sposób na brązową skórę
Fisher stwierdził, że do przeprowadzenia badania zmotywowała go liczba przypadków nowotworu skóry na terenie Stanów Zjednoczonych, rosnąca pomimo powszechnej wiedzy na temat ryzyka związanego z promieniowaniem słonecznym. Jego zdaniem krem z filtrem chroniący przez promieniami UVA i UVB najprawdopodobniej może zapobiec uzależnieniu.
Sarah Williams z Cancer Institute UK zaznacza, że skoro większość przypadków nowotworów skóry wynika ze zbyt intensywnej ekspozycji na promieniowanie słoneczne i uczęszczania do solariów, ważne jest, abyśmy wiedzieli, jak ochronić się przed zagrożeniem. Zdaniem specjalistów najskuteczniejszą ochroną byłoby pogodzenie się z naturalnym odcieniem skóry, jednak jeżeli chcemy wyglądać na bardziej opalonych, bezpieczniejsze jest stworzenie sztucznej opalenizny.