
Według danych statystycznych nerwica jest najczęściej występującym zaburzeniem psychicznym. Mimo to wielu Polaków mogłoby mieć trudności ze zdefiniowaniem zaburzeń nerwicowych, które w świadomości społecznej uchodzą za stosunkowo niegroźny – zwłaszcza w porównaniu z depresją – problem.
REKLAMA
Czym jest nerwica?
Jak wyjaśnia mgr Magdalena Golicz, psycholog i psychoterapeuta, „nerwica jest potoczną nazwą zaburzeń lękowych obejmujących bardzo szeroką grupę – od zaburzeń adaptacyjnych związanych z trudnościami życiowymi, poprzez fobię (czyli lękową reakcję na określone bodźce, w tym sytuacje związane z wystawieniem na ocenę społeczną), po lęk uogólniony (lęk chroniczny, utrwalony jako postawa życiowa). Wynika najczęściej z trudności emocjonalnych, czyli zaburzeń w sferze rozumienia, przeżywania i wyrażania emocji powstałych w wyniku koniunkcji cech temperamentalnych i osobowościowych oraz wpływu indywidualnych doświadczeń życiowych (w tym dzieciństwa, wychowania, znaczących relacji itp.). Co istotne zatem – nie jest dziedziczna w sposób bezpośredni, jednak dziedziczona może być podatność na zachorowanie, czyli właśnie cechy temperamentalne, które wzmocnione prezentowaną przez rodziców lękową postawą życiową mogą doprowadzić do rozwoju zaburzeń nerwicowych”.
Jak wyjaśnia mgr Magdalena Golicz, psycholog i psychoterapeuta, „nerwica jest potoczną nazwą zaburzeń lękowych obejmujących bardzo szeroką grupę – od zaburzeń adaptacyjnych związanych z trudnościami życiowymi, poprzez fobię (czyli lękową reakcję na określone bodźce, w tym sytuacje związane z wystawieniem na ocenę społeczną), po lęk uogólniony (lęk chroniczny, utrwalony jako postawa życiowa). Wynika najczęściej z trudności emocjonalnych, czyli zaburzeń w sferze rozumienia, przeżywania i wyrażania emocji powstałych w wyniku koniunkcji cech temperamentalnych i osobowościowych oraz wpływu indywidualnych doświadczeń życiowych (w tym dzieciństwa, wychowania, znaczących relacji itp.). Co istotne zatem – nie jest dziedziczna w sposób bezpośredni, jednak dziedziczona może być podatność na zachorowanie, czyli właśnie cechy temperamentalne, które wzmocnione prezentowaną przez rodziców lękową postawą życiową mogą doprowadzić do rozwoju zaburzeń nerwicowych”.
Jak objawiają się zaburzenia nerwicowe?
Symptomy nerwicy mają ścisły związek z etiologią tego zaburzenia: „przyczynami nerwicy są bowiem nieprzepracowane, stłumione, zablokowane emocje, które nie znajdując właściwego ujścia, ujawniają się poprzez lęk, bóle somatyczne (więcej informacji na ich temat znajdziesz na: http://portal.abczdrowie.pl/nerwica-a-bol-glowy) i inne somatyzacyjne objawy (drżenie, drętwienie, duszności, uciski w klatce piersiowej, kłucie, uczucie kołatania serca, uczucie »guli w gardle«, wrażenie, że »zaraz umrę«, niepokój psychoruchowy, zaburzenia ze strony układu trawiennego, uderzenia gorąca/zimna, pocenie się itp.)”, mówi ekspert. „Warto jednak pamiętać, że jest to proces, który często trwa latami. To znaczy – niewyrażanie, tłumienie emocji w różnych sytuacjach życiowych może utrwalić się na przestrzeni lat, prowadząc do skrajnej deprywacji własnych potrzeb. Bardzo często dzieje się to na poziomie nieświadomym. Lęk czy zaburzenia somatyzacyjne są w tym momencie sygnałem do zmiany, działania, które miałoby doprowadzić do poprawy funkcjonowania, zmniejszenia cierpienia. Podobnie jak ból, który jest sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego i trzeba »bolącemu miejscu« poświęcić uwagę, wyleczyć”, dodaje psycholog.
Symptomy nerwicy mają ścisły związek z etiologią tego zaburzenia: „przyczynami nerwicy są bowiem nieprzepracowane, stłumione, zablokowane emocje, które nie znajdując właściwego ujścia, ujawniają się poprzez lęk, bóle somatyczne (więcej informacji na ich temat znajdziesz na: http://portal.abczdrowie.pl/nerwica-a-bol-glowy) i inne somatyzacyjne objawy (drżenie, drętwienie, duszności, uciski w klatce piersiowej, kłucie, uczucie kołatania serca, uczucie »guli w gardle«, wrażenie, że »zaraz umrę«, niepokój psychoruchowy, zaburzenia ze strony układu trawiennego, uderzenia gorąca/zimna, pocenie się itp.)”, mówi ekspert. „Warto jednak pamiętać, że jest to proces, który często trwa latami. To znaczy – niewyrażanie, tłumienie emocji w różnych sytuacjach życiowych może utrwalić się na przestrzeni lat, prowadząc do skrajnej deprywacji własnych potrzeb. Bardzo często dzieje się to na poziomie nieświadomym. Lęk czy zaburzenia somatyzacyjne są w tym momencie sygnałem do zmiany, działania, które miałoby doprowadzić do poprawy funkcjonowania, zmniejszenia cierpienia. Podobnie jak ból, który jest sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego i trzeba »bolącemu miejscu« poświęcić uwagę, wyleczyć”, dodaje psycholog.
Jak wygląda leczenie nerwicy?
Zaburzenia nerwicowe utrudniają normalne funkcjonowanie, dlatego objawów wskazujących na nerwicę nie wolno bagatelizować. Jak powinna wyglądać terapia? „Radzenie sobie z nerwicą to najczęściej psychoterapia, która pozwala ujawnić nieuświadamiane przeżycia, emocje, a dalej zachowania, które doprowadziły do deprywacji i załamania funkcjonowania. Psychoterapia to także zmiana pozwalająca na wypracowanie nowych, bardziej adaptacyjnych form reagowania, które pozwolą lepiej rozumieć i wyrażać emocje, realizować wartości, potrzeby i oczekiwania jednostki”, tłumaczy psycholog Magdalena Golicz. „Istotne jest jednak to, iż nie należy oczekiwać, że zmiana zachowania, a tym samym poprawa objawowa, nastąpi w przeciągu kilku dni, ponieważ proces narastania choroby często trwa wiele lat. Wymaga to zwykle zaangażowanej i aktywnej pracy pacjenta nad sobą pod nadzorem wykwalifikowanego terapeuty. Czas potrzebny na zmianę jest proporcjonalnie długi do czasu rozwijania się zaburzonych struktur i utrwalania lękowych postaw. Zmiana, a tym samym poprawa funkcjonowania, rozumienia siebie i satysfakcji z życia jest jak najbardziej możliwa i osiągana przez większość zmotywowanych do pracy pacjentów”.
Zaburzenia nerwicowe utrudniają normalne funkcjonowanie, dlatego objawów wskazujących na nerwicę nie wolno bagatelizować. Jak powinna wyglądać terapia? „Radzenie sobie z nerwicą to najczęściej psychoterapia, która pozwala ujawnić nieuświadamiane przeżycia, emocje, a dalej zachowania, które doprowadziły do deprywacji i załamania funkcjonowania. Psychoterapia to także zmiana pozwalająca na wypracowanie nowych, bardziej adaptacyjnych form reagowania, które pozwolą lepiej rozumieć i wyrażać emocje, realizować wartości, potrzeby i oczekiwania jednostki”, tłumaczy psycholog Magdalena Golicz. „Istotne jest jednak to, iż nie należy oczekiwać, że zmiana zachowania, a tym samym poprawa objawowa, nastąpi w przeciągu kilku dni, ponieważ proces narastania choroby często trwa wiele lat. Wymaga to zwykle zaangażowanej i aktywnej pracy pacjenta nad sobą pod nadzorem wykwalifikowanego terapeuty. Czas potrzebny na zmianę jest proporcjonalnie długi do czasu rozwijania się zaburzonych struktur i utrwalania lękowych postaw. Zmiana, a tym samym poprawa funkcjonowania, rozumienia siebie i satysfakcji z życia jest jak najbardziej możliwa i osiągana przez większość zmotywowanych do pracy pacjentów”.
Od czego zależy skuteczność leczenia? Psycholog Magdalena Golicz podkreśla, że pierwszym krokiem do zdrowia jest „uważność na siebie – swoje emocje, potrzeby, wartości, realizację w życiu (w tym w relacjach). Wszelkie niepokojące objawy, niemające podłoża somatycznego-chorobowego (powinien wykluczyć to lekarz specjalista) są w tym momencie sygnałem trudności o podłożu psychicznym. Warto działać od razu. Zwłoka może prowadzić do nasilania objawów i nieadaptacyjnych zachowań, cierpienia, nawarstwiania się nierozwiązywanych problemów oraz zalegających emocji” (więcej o roli emocji w życiu człowieka przeczytasz na: http://portal.abczdrowie.pl/emocje).
Teoretycznie na nerwicę zapaść może każdy z nas. W praktyce „na zaburzenia lękowe bardziej narażone są osoby mające w historii życia trudne, traumatyczne doświadczenia, »toksyczne« relacje lub mające w wywiadzie rodzinnym przypadki zaburzeń o podłożu psychicznym. One właśnie powinny wykazać się szczególną czujnością na sygnały płynące z ciała”, zauważa psycholog.