
W tym tygodniu Instytut Gallupa opublikował światowy sondaż samopoczucia. O ile Polacy w większości są zadowoleni ze swojej sytuacji materialnej, o tyle w życiu czujemy się coraz bardziej zagubieni.
REKLAMA
– Wśród ludzi często panuje błędne przekonanie, że wzrost PKB danego kraju przekłada się na poczucie szczęścia. A jednak jest inaczej. Przykładem może być Kostaryka, gdzie w wymiarze sensu i motywacji wynik badania był wysoki, a PKB wcale nie jest najwyższe na świecie. To prawda, że Polska zbliża się do Europy jeśli chodzi o zarobki czy tzw. komfort życia. Niestety, upodobniamy się do Zachodu także w taki sposób, że czujemy się coraz bardziej zagubieni, brak nam poczucia sensu tego, co robimy, autentycznie przeżywanego zaangażowania i motywacji – mówi dr Joanna Heidtman, psycholog i socjolog.
W jakich aspektach życia cierpimy?
Badanie Instytutu Gallupa przeprowadzone było na grupie 133 tys. osób ze 135 państw. Badani mieli określić swoje samopoczucie w trzech obszarach: społecznym, finansowym, zdrowotnym, wspólnotowym oraz poczucia sensu. Odpowiedzieć mogli na trzy sposoby, że im się powodzi, mają problemy lub cierpią. Badanie na Polakach przyniosło zaskakujące wyniki. Okazało się, że najbardziej powodzi nam się w sferze finansowej – tak odpowiedziało 31% badanych, 26% jest zadowolonych z relacji ze swoimi bliskimi, 21% nie narzeka na zdrowie. Wśród badanych Polaków wybija się jednak brak poczucia sensu. Aż 53% odpowiedziało, że ma problem ze znalezieniem sensu, a 29% przyznało, że cierpi z powodu braku motywacji. Pieniądze nie dają nam już satysfakcji?
Badanie Instytutu Gallupa przeprowadzone było na grupie 133 tys. osób ze 135 państw. Badani mieli określić swoje samopoczucie w trzech obszarach: społecznym, finansowym, zdrowotnym, wspólnotowym oraz poczucia sensu. Odpowiedzieć mogli na trzy sposoby, że im się powodzi, mają problemy lub cierpią. Badanie na Polakach przyniosło zaskakujące wyniki. Okazało się, że najbardziej powodzi nam się w sferze finansowej – tak odpowiedziało 31% badanych, 26% jest zadowolonych z relacji ze swoimi bliskimi, 21% nie narzeka na zdrowie. Wśród badanych Polaków wybija się jednak brak poczucia sensu. Aż 53% odpowiedziało, że ma problem ze znalezieniem sensu, a 29% przyznało, że cierpi z powodu braku motywacji. Pieniądze nie dają nam już satysfakcji?
– Do pewnego momentu poprawa sytuacji finansowej może być ważnym i angażującym celem, zwłaszcza dla osób, które żyją w niedostatku. Jednak istnieje pewna granica zadowolenia z naszej sytuacji materialnej, po przekroczeniu której nowa para butów, czy lepszy samochód już tak nie cieszą. Robimy to, z czym się słabo utożsamiamy i często pojawia się wypalenie zawodowe. Kiedy mamy już zagwarantowane podstawowe potrzeby, zaczynamy szukać czegoś więcej i wówczas trzeba sobie postawić pytanie: Czego tak naprawdę chcę? Na to pytanie wberw pozorom wielu ludziom trudno jest znaleźć odpowiedź– zaznacza Heidtman.
Wypalenie duchowe
Zaspokojenie potrzeb materialnych nie jest jednym powodem zagubienia. Zaniedbaliśmy sferę duchową i to także odbija się na naszym samopoczuciu (zobacz, jak poprawić swoje samopoczucie: http://portal.abczdrowie.pl/sposoby-na-dobre-samopoczucie). Według innych badań instytutu Gallupa, które zostały przeprowadzone w 2011, ludzie religijni są bardziej zadowoleni z życia. I nie odnosi się to do żadnego konkretnego wyznania. Powodem frustracji mogą być też zmiany w społeczeństwie. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wyszli z tradycyjnych ról i wciąż trudno im się odnaleźć w nowej rzeczywistości, w której trzeba znaleźć odpowiedni balans między pracą, życiem prywatnym i rozrywką.
Wypalenie duchowe
Zaspokojenie potrzeb materialnych nie jest jednym powodem zagubienia. Zaniedbaliśmy sferę duchową i to także odbija się na naszym samopoczuciu (zobacz, jak poprawić swoje samopoczucie: http://portal.abczdrowie.pl/sposoby-na-dobre-samopoczucie). Według innych badań instytutu Gallupa, które zostały przeprowadzone w 2011, ludzie religijni są bardziej zadowoleni z życia. I nie odnosi się to do żadnego konkretnego wyznania. Powodem frustracji mogą być też zmiany w społeczeństwie. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wyszli z tradycyjnych ról i wciąż trudno im się odnaleźć w nowej rzeczywistości, w której trzeba znaleźć odpowiedni balans między pracą, życiem prywatnym i rozrywką.
Skarlenie sfery duchowej z pewnością także przyczynia się do utraty poczucia sensu. Oprócz tego musimy się odnaleźć w nowych rolach społecznych, które przed nami stawia rzeczywistość. Kiedyś sens życia i zaangażowanie było stanowione niejako odgórnie, społecznie - kobiety miały się odnaleźć w macierzyństwie, a mężczyźni w zarabianiu na rodzinę, karierze. Dzisiaj role wymieszały się między płciami, sens trzeba odkrywać dla siebie indywidualnie.
Sens życia według Polaka
Sondaż Gallupa udowadnia, że jako naród jesteśmy już bardzo wysoko w piramidzie potrzeb Maslowa. To teoria naukowa, która pokazuje, że podejmujemy działania związane z potrzebami wyższego rzędu, takimi właśnie jak samorealizacja, w momencie, gdy bardziej podstawowe potrzeby zostaną zaspokojone. Nasz apetyt po prostu rośnie w miarę jedzenia. Polacy jeszcze niedawno śmiali się z Amerykanów, którzy masowo chadzali do psychologów, terapeutów i coachów. Dziś nasi rodacy coraz chętniej zasiadają na kozetkach i zastanawiają się, co tak naprawdę w ich życiu jest ważne.
Polak rzeczywiście tego sensu szuka i to nie tylko u specjalisty. Badanie Millward Brown, przeprowadzone na zlecenie Work Service pokazało, że ponad 70% Polaków planuje zmienienie pracy. Co ankietowani podawali jako powód takiej zmiany? Wcale nie zarobki, ale brak perspektywy awansu i chęć samorealizacji.
– W mojej pracy coacha dostrzegam jak bardzo ludzie są zdeterminowani, by poszukiwać sensu tego, co robią, jak żyją, pracują. Są świadomi, że to ważne. Przykładem może być fakt, iż Polacy coraz częściej zmieniają pracę nie tylko ze względu na zarobki, ale właśnie dlatego, że nie widzą sensu w tym, co robią i chcą to zmienić. Coraz częściej pojawia się refleksja, że spełnienie nie wiąże się tylko ze stanem konta, lecz także z satysfakcją z pracy, z życia – zaznacza Heidtman.
Chwila refleksji
Realia PRL-u nie pozwalały na zaspokojenie wszystkich potrzeb. Luksusem była meblościanka i koniak przywieziony z zagranicy. Lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne były czasem zachłyśnięcia się dostatkiem i zdobyczami kapitalizmu. Badanie Gallupa pokazuje, że materialistyczna euforia opada. Pozamykani na strzeżonych osiedlach, zaczynamy tęsknić do wspólnot.
Realia PRL-u nie pozwalały na zaspokojenie wszystkich potrzeb. Luksusem była meblościanka i koniak przywieziony z zagranicy. Lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne były czasem zachłyśnięcia się dostatkiem i zdobyczami kapitalizmu. Badanie Gallupa pokazuje, że materialistyczna euforia opada. Pozamykani na strzeżonych osiedlach, zaczynamy tęsknić do wspólnot.
– W pokoleniu dzisiejszych 40-latków wyraźnie widać przewartościowanie. Zaczynają inwestować w relacje międzyludzkie, patrzeć w siebie, dbać o sferę duchową, cieszyć się małymi przyjemnościami. Zaniedbaliśmy społeczności lokalne i, jak wynika z badania, jesteśmy z nich niezadowoleni. To znaczy, że brakuje nam tego poczucia wspólnoty. To wszystko jest efektem ubocznym radosnego konsumpcjonizmu, który napędzał nas przez ostatnie trzydziestolecie. Teraz przyszedł moment refleksji – dodaje Joanna Heidtman.
Oczywiście powyższe badanie nie świadczy o tym, że każdy Polak, po zaparkowaniu swojego rolls-royce'a w garażu urokliwego domu na przedmieściach, zastanawia się nad duchową podróżą do Indii, bo niewielu z rodaków stać na własne mieszkanie. Z całą pewnością można jednak powiedzieć, że sondaż sygnalizuje zmiany w naszym społeczeństwie i potwierdza, że pieniądze raczej szczęścia nie dają. Chociaż bez nich, o podróży do Indii i wizycie u terapeuty raczej można tylko pomarzyć.
Poznaj fakty o pieniądzach, które powinna znać każda kobieta: http://portal.abczdrowie.pl/8-faktow-o-pieniadzach-o-ktorych-powinna-pamietac-kazda-kobieta.
