
Nowe badania ujawniają, że córki spędzają znacznie więcej czasu niż synowie, opiekując się rodzicami na emeryturze – aż 2 razy więcej. Synowie robią w tej kwestii bardzo niewiele.
Lepiej mieć córkę? Wyniki badań reprezentatywnej próbki ponad 26 tysięcy Amerykanów powyżej 50 roku życia były jednoznaczne – to córki spędzają więcej czasu z rodzicami w podeszłym wieku, średnio 12,3 godziny miesięcznie. Natomiast synowie poświęcali opiece 5,6 godziny miesięcznie, co oznacza, że córki zajmowały się rodzicami przynajmniej 7 godzin dodatkowo.
Co ciekawe, w przypadku córek ilość zapewnianej opieki związana jest z ograniczeniami, takimi jak zatrudnienie czy opieka nad dziećmi. Opieka synów zależy głównie od obecności lub nieobecności innych pomocników, takich jak siostry czy małżonek rodzica. Wyniki badań pokazują jasno, że płeć określa opiekę nad rodzicami w przypadku rodzin z synem i córką. Naukowcy podkreślają, że wysiłek synów jest mniejszy, jeśli mają oni siostry. Brak równouprawnienia w kwestii opieki nad rodzicami jest godny uwagi zwłaszcza w kontekście konsekwencji dla opiekunów.
Wiele badań empirycznych odnotowało negatywne fizyczne oraz psychologiczne konsekwencje (znajdź psychologa: http://ranking.abczdrowie.pl/c/24,psycholog), włącznie z większą śmiertelnością, dla osób, które opiekują się rodzicami w podeszłym wieku. Dodatkowo, opiekunowie często muszą łączyć obowiązki związane z opieką i zatrudnieniem, co potencjalnie grozi poświęceniem kariery oraz niższymi zarobkami. Opieka nad starszymi krewnymi może także wiązać się z finansowym obciążeniem w postaci wydatków bieżących. Według badaczy stronnicza pod względem płci opieka może skutkować nierównością związaną ze zdrowiem i dobrobytem materialnym.
W Polsce dane te przedstawiają się podobnie. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w odpowiedzi na pytanie: „Na czyją pomoc mogą liczyć osoby starsze?”, respondenci w wieku 65 lat i starsi odpowiedzieli, że mogą liczyć na córkę (28%) lub na syna (16,9%).
Starzejące się społeczeństwo Eksperci dostrzegają zmieniającą się strukturę społeczeństwa, a przyczyną jest po prostu dłuższe życie ludzi. Coraz więcej osób dożywa wieku 70 czy 80 lat, w związku z czym dorosłe dzieci często znajdują się w sytuacji, w której muszą stać się opiekunami dla rodziców w podeszłym wieku. Istnieje też większe prawdopodobieństwo, że tylko na jedno z dzieci spada odpowiedzialność opieki. W Polsce średnia długość życia obecnie wynosi 76,8 roku.
Każdy z nas musi w pewnym momencie zastanowić się nad tym, co zrobić, kiedy już nie będziemy w stanie zadbać o siebie samodzielnie. Jeśli mamy rodzeństwo (przeczytaj o zazdrości w rodzeństwie: http://parenting.pl/portal/zazdrosc-o-rodzenstwo), małżonka czy dzieci – czy będą oni w stanie pomóc? Biorąc pod uwagę rosnącą średnią długość życia, coraz więcej osób będzie potrzebować pomocy, ale też potencjalni opiekunowie będą starsi. Osoby, które uważają, że członkowie rodziny zajmą się nimi w podeszłym wieku, powinny z tego względu dokładnie się nad tym zastanowić.
Dodatkowo, większa grupa opiekunów będzie aktywnie uczestniczyć na rynku pracy, ponieważ nie będą mogli pozwolić sobie na przejście na emeryturę. Połączenie pracy na pełen etat i opieki nad rodzicami, do których też często należy dojechać, to wyzwanie, które już stało się codziennością dla wielu ludzi.
Jak radzić sobie z opieką nad sędziwymi rodzicami? Eksperci podkreślają, jak ważne jest tworzenie technologii, która pomoże osobom starszym, oraz rozwijanie motywacji i bodźców finansowych dla profesjonalnych opiekunów. Ostatnie raporty donoszą, że w Polsce brakuje profesjonalistów opiekujących się osobami starszymi, co jest konsekwencją emigracji do Niemiec, gdzie warunki finansowe są znacznie lepsze.
Obecnie osoby, które opiekują się rodzicami same, mogą dołączyć do grupy wsparcia lub stworzyć własną złożoną z innych osób – przyjaciół czy sąsiadów. Takie działanie przyniesie ulgę w codziennych obowiązkach i sprawi, że uczucie osamotnienia z sytuacją nie będzie tak przemożne. Bardzo ważna jest też umiejętność proszenia o pomoc i przyjmowania jej od innych osób. Kluczowe jednak jest upewnienie się, że brane pod uwagę jest najpierw własne zdrowie i potrzeby.