
Chodzisz na osiedlową siłownię z typowymi "karkami"? A może wolisz potężną sieć klubów fitness, które dwa razy do roku przeżywają oblężenie? Bez względu na to, jakie miejsce do ćwiczenia wybierzesz, w każdym z nich panują niepisane zasady, które warto poznać przed pierwszym treningiem. Nie chodzi o względy stricte sportowe - choć te są równie ważne. Zobacz, czego należy się wystrzegać na siłowni.
REKLAMA
1. Wybierz dobry termin
Każdy czas jest dobry, aby ruszyć się z kanapy czy zza biurka. Jednak należy się dobrze zastanowić nad tym, kiedy zapisać się na siłownię. Dlaczego? Bo jak przekonują ci, którzy korzystają z nich od lat - dwa razy do roku zapełniają się one tzw. sezonowcami, którzy bardzo szybko zrezygnują z regularnych treningów. Nie kupuj karnetu na wiosnę, bo wtedy wszyscy szykują formę na lato. Podobnie po nowym roku. Wówczas siłownie zapełniają się tymi, którzy postanowili sobie, że to właśnie w tym roku pozbędą się zbędnych kilogramów.
2. Przywitaj się
Niby takie oczywiste, ale niestety nie dla wszystkich. Zwykłe "cześć" na powitanie i przy wyjściu nie tylko świadczy o tym, że masz podstawy dobrego wychowania, ale przełamuje lody i wprowadza miłą atmosferę. Nowicjusz, który wpada do siłowni bez słowa od razu dostaje łatkę gbura i na wstępie ma pod górkę. A wiadomo, że jako początkujący zapewne będziesz potrzebował pomocy bardziej doświadczonych osób, więc warto nawiązać jakieś znajomości.
3. Nie szata zdobi człowieka
Siłownia to nie rewia mody. Na osiedlowej siłowni uraczysz więcej klasycznych dresów w stylu Rocky'ego, a w modnych klubach fitness najnowszych kolekcji za cenę z kilkoma zerami. To jednak nie ma znaczenia. Każde ubranie i tak będzie przepocone i może trafić tylko do prania. Ważne też, aby dobrze dobrać odzież sportową. Nowicjusz nieskalany mięśniami będzie wyglądał śmiesznie w bezrękawniku. Z kolei oponka nie najlepiej wygląda na obcisłej koszulce termicznej. Wiadomo, jesteś tutaj, żeby pozbyć się dodatkowych kilogramów, ale warto mieć na sobie coś luźniejszego.
4. Nie jesteś sam/a
Jedne przyrządy przypadają ci bardziej do gustu, inne mniej. Pamiętaj jednak, że robisz swoją serię i zwalniasz miejsce – szczególnie, kiedy na sali jest sporo osób. Jeśli masz zamiar pół godziny korzystać z jednej maszyny, nawet na chwilę z niej nie schodząc, lepiej rozejrzyj się, czy obok ktoś nie czeka. Jeśli jesteś tym, który stoi w kolejce, zawsze możesz zapytać, czy możecie się zmieniać.
5. Wycieraj po sobie!
Nic tak skutecznie nie zniechęca do ćwiczeń jak widok przepoconej ławeczki. Wiadomo - każdy się poci, jedni mniej inni bardziej, ale jaki to problem rozłożyć ręcznik pod plecy? Żaden! Drobiazg, a sprawi, że nikomu się nie narazisz i nikomu nie zepsujesz planu treningowego.
6. Dbaj o porządek
Ok, wiesz już do czego służy ręcznik. Teraz musisz poznać magiczną zasadę - zostawiasz sprzęt w takim stanie, w jakim go zastałeś. Pod warunkiem, że przed Tobą nie ćwiczył nowicjusz albo ignorant. Robisz serię na hantlach? Świetnie, ale po skończonym ćwiczeniu odkładasz je na miejsce, a nie zostawiasz na podłodze. – Nigdy nie zostawiaj maszyny w nieporządku. Nie zostawiaj porozrzucanych obciążników nie na miejscu, bo albo zakończysz wcześniej trening, albo skończy się w najlepszym wypadku reprymendą – doradza ekspert Marcin "Dr Lipton" Lepa w rozmowie z Interia.pl. Poza tym, pozostawione ciężary na sztandze mogą stanowić problem dla niewprawionych bywalców. Szczególnie jeśli ważą po kilkadziesiąt kilogramów.
7. Nie pouczaj
To już twoja druga-trzecia wizyta na siłowni? Super, tak trzymać - ale to nie znaczy, że jesteś profesjonalistą. Nadal jesteś nowy i pod żadnym pozorem nie staraj się udzielać innym rad. Tym bardziej jeśli postura zdradza, że masz jeszcze problem z podnoszeniem encyklopedii. Tego typu ludzie przez wyjadaczy w środowisku nazywani są "studenciakami".
9. Nie lansuj się
Bierzesz telefon żeby wiedzieć która jest godzina, albo żeby w nagłym wypadku być pod telefonem? Ok. Ale to nie jest pora na długie rozmowy czy relacjonowanie na żywo w serwisach społecznościowych tego, co robisz, a właściwie czego nie robisz, bo zajmujesz się swoim smartfonem.
9. Nie szarżuj!
Jesteś nowy i słaby. To żaden wstyd. Największy "paker" też kiedyś tak wyglądał. Wszystko wymaga sporego nakładu pracy, ale to nie znaczy, że od razu trzeba brać się za ogromne obciążenia. Po pierwsze, głupio wyglądasz jak się siłujesz z czymś, z czym nie dasz sobie rady. Po drugie, to najprostsza droga do kontuzji (zobacz, jak uniknąć kontuzji: http://portal.abczdrowie.pl/diagnostyka-funkcjonalna-w-sporcie-i-rekreacji-sprawdz-jak-uniknac-kontuzji-i-poprawic-swoje-wyniki). Ważniejsze jest systematyczność i determinacja, a nie dorównywanie na starcie najlepszym.
To tylko część zasad, które warto poznać zanim przekroczy się próg siłowni. Wielu innych nauczysz się już na miejscu. Pamiętaj, aby znać swoje miejsce w szeregu i co najważniejsze - cel, w jakim tam przychodzisz. I spiesz się, bo za dwa miesiące w klubach zaroi się od tych, którzy (znów) będą mieć noworoczne postanowienie zmiany swojej sylwetki.
Przeczytaj o domowej siłowni: http://portal.abczdrowie.pl/domowa-silownia.
