https://www.flickr.com/photos/78428166@N00/3872155588 by Tobyotter / CC BY 2.0

Współzależność pomiędzy rakiem a otyłością jest od dawna zauważana, a teraz Amerykańskie Stowarzyszenie Onkologii Klinicznej (ASCO) chce, by została ona oficjalnie uznana. Otyłość w zastraszającym tempie wychodzi na prowadzenie jako główna, możliwa do uniknięcia przyczyna raka, wyprzedzając nawet palenie papierosów. Okazuje się jednak, że tylko około 10 proc. społeczeństwa USA zdaje sobie z tego sprawę. Obecnie zaleca się, żeby onkolodzy informowali pacjentów o otyłości jako czynniku w diagnozie raka, oraz jej wpływie na nawrót nowotworu i wyższe wskaźniki śmiertelności.

REKLAMA

Otyłość nieuznawana jako czynnik ryzyka nowotworu National Cancer Institute szacuje, że nawet 84 tys. diagnoz raka rocznie powiązanych jest z nadmierną masą ciała. Współzależność ta nie dotyczy jedynie diagnostyki nowotworu, ale też kolejnych etapów. Według Clinical Endocrinology News, otyłość może przeszkadzać w leczeniu nowotworu i powiązana jest z wyższym wskaźnikiem nawrotów. Badania opublikowane w 2003 roku, w których – przez 16 lat – wzięło udział 900 tys. dorosłych, pokazały, że osoby o najwyższym wskaźniku BMI miały nie tylko większe prawdopodobieństwo zachorowania, ale też nadmiar tłuszczu miał wpływ na 14 proc. przypadków śmierci u mężczyzn i 20 proc. u kobiet.

Naukowcy nie są w stanie określić, dlaczego rak (http://portal.abczdrowie.pl/rak-piersi) jest tak blisko powiązany z otyłością, ale przypuszcza się, że może to mieć coś wspólnego z wpływem nadwagi na działanie organizmu. Ta nieprawidłowa funkcja ciała może powodować powstawanie szkodliwych komórek i ich podział.

Badania nad rakiem piersi pokazały, że kobiety przed menopauzą, które cierpiały na otyłość w czasie zdiagnozowania nowotworu, miały o 75 proc. wyższe ryzyko śmierci z powodu choroby niż pacjentki o normalnej wadze ciała. Specjaliści tłumaczą, że otyłość może powodować przewlekły stan zapalny, który z kolei prowadzi do zwiększonej produkcji estrogenu. W przypadku raka piersi, estrogen został rozpoznany jako czynnik rozwoju guzów w piersi.

Jednak istnieje nadzieja dla osób, które obecnie walczą z nadwagą czy otyłością. Podobnie jak w przypadku palenia papierosów, otyłość jest czynnikiem, którego można uniknąć. ASCO ma nadzieję, że ogłoszenie otyłości jako czynnika ryzyka nowotworu zachęci większą liczbę osób do poważnej zmiany stylu życia. Co więcej, nawet onkolodzy nie są zwolnieni z tego obowiązku. ASCO prosi lekarzy, aby dawali dobry przykład pacjentom, dzieląc się osobistymi anegdotami na temat odchudzania.

Jak dbać o zdrową wagę? Wszyscy znamy podstawy zdrowego odżywiania, warto skupić się więc nad praktycznymi wskazówkami dotyczącymi zdrowej diety: 1. Pij dużo wody. 2. Jedz warzywa, aby zaspokoić głód. 3. Pozbądź się kuszących niezdrowych produktów. 4. Spożywaj posiłki znajdujące się na talerzu, siedząc przy stole. Nie podjadaj, stojąc przed lodówką. 5. Nie opuszczaj posiłków. Jedz regularnie, średnio co 3 godziny. 6. Zapisuj spożywane produkty – w ten sposób będziesz świadom tego, co jesz w ciągu dnia.

Czego nie należy robić, kiedy chcemy stracić na wadze? Głodzenie się i bardzo niskokaloryczne diety nie mają dobrego efektu końcowego. Drastyczne ograniczenie kalorii może spowodować utratę wagi, ale utracone zostaną głównie cenne mięśnie, co spowalnia metabolizm. Jeżeli lekarz nie zaleci inaczej, nie ograniczaj kalorii do mniej niż 1200 dziennie. W przeciwnym razie bardzo ciężko jest dostarczyć organizmowi wystarczającej ilości składników odżywczych i zaspokojenie głodu. Miej na uwadze również, że kiedy szybko tracisz na wadze, istnieje ryzyko efektu jo-jo, a ponownie przybrane kilogramy będą zawierały więcej tłuszczu niż tkanki mięśniowej, zwłaszcza jeśli jesteś po pięćdziesiątce.

Suplementy diety obiecują często „złote góry”, czyli jeżeli brzmi to zbyt dobrze, żeby mogło być prawdziwe, to pewnie tak jest. Firmy produkujące suplementy nie muszą udowadniać efektywności produktu, zanim wprowadzą je na rynek. Jeżeli zastanawiasz się nad spożywaniem produktów odchudzających, skonsultuj się z lekarzem. Lepiej skoncentrować się na tym, co faktycznie ma wpływ na utratę wagi, włącznie z dietą.