
Święta Bożego Narodzenia to czas na spotkania z bliskimi, przemyślenia i odpoczynek. Jednak niewielu z nas może pozwolić sobie na ten ostatni – już nawet na kilka tygodni przed Wigilią dopada nas przedświąteczna gorączka, co skutecznie podnosi poziom stresu zarówno u nas, jak i innych członków rodziny.
Psycholog mgr Marta Osińska-Białczyk radzi, jak uniknąć przedświątecznego chaosu i spokojnie cieszyć się magią Bożego Narodzenia. Zobacaz profil eksperta na abcZdrowie.pl: http://ranking.abczdrowie.pl/d/71866,marta-osinska-bialczyk.
Czym jest przedświąteczna gorączka i czym się charakteryzuje? Określenie “przedświąteczna gorączka” dotyczy ogółu negatywnych zjawisk, jakie zachodzą w człowieku w związku ze Świętami Bożego Narodzenia. Zwykle wiąże się z pewnego rodzaju obciążeniem, jakie niesie ze sobą przygotowanie Świąt i przygotowanie do nich samego siebie. Dlatego ulegają jej przede wszystkim panie domu, które w głównej mierze są odpowiedzialne za potrawy, organizację czasu, porządki, zakupy. W tym wszystkim dobra gospodyni pamięta również o tradycji i religii, z którymi przecież bezpośrednio wiążą się Święta. Nadmiar - żeby nie powiedzieć "nawał" - obowiązków powoduje, że człowiek jest zmęczony, zestresowany i sfrustrowany. Atmosfera taka udziela się z oczywistych względów całej rodzinie, która zamiast radości, niejednokrotnie zaczyna czerpać z obchodów Bożego Narodzenia negatywne emocje, takie jak złość, smutek czy poczucie niedopełnionych obowiązków.
Jak uniknąć przedświątecznego szaleństwa? Chcąc złagodzić czy też wyeliminować to zjawisko, warto zastosować strategie, podobne jak przy innych sytuacjach stresogennych, w które włączona jest większa liczba osób, tj. planowanie oraz podział obowiązków. Święta to przecież cudowna sprawa i z pewnością każdy znajdzie coś, z czego będzie czerpał radość. Jeden lubi gotować, inny prasować, jeszcze inny kupować prezenty. Wykorzystajmy to. W dobie powszechnej komunikacji rzecz jest jak najbardziej do zrobienia. Nie bierzmy zbyt wiele na siebie. Sprzątajmy na długo przed Świętami lub wcale, jeśli nie zdążyliśmy. Porządek naprawdę nie jest rzeczą najważniejszą w życiu i może poczekać do wiosny. Przez cały czas pamiętajmy o głównej idei Świąt.
Jak zorganizować swój czas, aby nie dać się zwariować przed świętami? Przede wszystkim zastosować starą, sprawdzoną metodę kartki i długopisu (jeśli ktoś woli, może użyć specjalnej aplikacji na smartfona). Mniej więcej w połowie listopada warto zrobić listę wszystkich rzeczy, jakie mają zostać zrobione oraz listę zakupów. Najlepiej wykonać je wspólnie z rodziną lub chociaż skonsultować. Następnie wspólnie podzielmy obowiązki. Każdy kolejny dzień niech uwzględnia choć jedną rzecz, która została zaplanowana. Zakupy niewymagające świeżości zróbmy co najmniej 2 tygodnie wcześniej. Unikniemy wielu stresów i… kolejek.
Jak sklepy zachęcają do niepotrzebnych zakupów? Strategie są przeróżne, od najprostszych, takich jak “mega promocje”, które w rzeczywistości okazują się nie tylko nie być “mega”, ale w ogóle nie być “promocjami”, po wyrafinowane, jak granie na emocjach chwytliwymi sloganami, manipulowanie atmosferą sklepu poprzez lampki, odpowiednie ozdoby, muzykę, zapachy. Do tego dochodzi wykorzystywanie naszego pośpiechu i frustracji, które zwiększają naszą podatność na perswazję, a tym samym prawdopodobieństwo bezmyślnych zakupów. O trikach stosowanych w supermarketach przeczytaj również w artykule: http://portal.abczdrowie.pl/czy-znasz-te-sztuczki-sprzedawcow-sprawdz-czy-dales-sie-nabrac.
Jak robić przedświąteczne zakupy, aby nie dać się zmanipulować? Przede wszystkim - jak już wspomniałam - odpowiednio wcześniej. Dwa tygodnie to minimum. Na koniec zostawmy tylko produkty wymagające świeżości oraz choinkę. Ponadto pamiętajmy o tym, by udać się na zakupy w miarę możliwości wypoczętym i najedzonym, dysponując odpowiednią ilością czasu. To, co również bardzo ważne, to by zabrać ze sobą wcześniej przygotowaną i zweryfikowaną listę zakupów oraz… głowę. Niech plakietki promocyjne będą dla nas raczej ostrzeżeniem niż zachętą. Myślenie to niezwykle przydatna umiejętność, ale warto mieć na uwadze, że jest ona możliwa do zastosowania tylko wtedy, kiedy nie panują nad nami emocje.