http://pixabay.com/pl/cz%C5%82owiek-twarz-portret-g%C5%82owy-oczy-578909/ CC0 1.0

Nikt nie lubi uczucia obrzydzenia. Dowody naukowe sugerują jednak, że to konieczna adaptacja ewolucyjna, która chroni nas od potencjalnie szkodliwych bodźców, takich jak zepsute jedzenie lub brud. Badania przeprowadzone w 2012 roku wykazały prowokacyjne powiązanie pomiędzy wstrętem a moralnym zachowaniem. Okazuje się, że ludzie podejmują więcej nieetycznych decyzji po doznaniu uczucia wstrętu.

REKLAMA
Czy obrzydzenie wpływa na naszą moralność?
Badania przeprowadzone przez ekspertów ds. marketingu z Rice University, Arizona State University oraz Pennsylvania State University pokazują, że częściej zachowujemy się niemoralnie, np. kłamiemy lub oszukujemy, po doznaniu uczucia wstrętu. Doświadczenia czystości z kolei eliminują negatywne efekty behawioralne.
Obrzydzenie wiąże się z mechanizmem samozachowawczym, dlatego może być również siłą napędową samolubnych zachowań. Kiedy czujemy wstręt, zwykle chcemy wydostać się z nieprzyjemnej sytuacji. Następnie zaczynają się niewielkie oszustwa. „Jeśli czuję obrzydzenie, bardziej skupiam się na sobie i będę kłamać, aby zdobyć w tej sytuacji przewagę. Tak wygląda ukryty mechanizm” – wyjaśnia Vikas Mittal, profesor marketingu z Rice’s Jones Graduate School of Business i jeden z autorów badania.
W pierwszej części badania naukowcy przeprowadzili 3 eksperymenty, które miały wywołać u uczestników wstręt. W jednym z nich ochotnicy musieli obejrzeć słynną scenę w toalecie z filmu Trainspotting. W innym mieli za zadanie ocenić produkty, kojarzące się z nieprzyjemnym zapachem lub wyglądem, takie jak leki przeciwbiegunkowe, pieluchy, podpaski, żwirek do kociej kuwety i produkty dla osób z problemem nietrzymania moczu. W trzecim eksperymencie uczestnicy mieli napisać o swoim najbardziej obrzydzającym przeżyciu. W badaniu wzięło udział 600 mężczyzn i kobiet.
Kolejnym krokiem było sprawdzenie prawdopodobieństwa występowania zachowań uznanych za niemoralne, tj. kłamstwa i oszukiwania dla zysku finansowego. Naukowcy odkryli, że osoby, które doświadczyły obrzydzenia, znacznie chętniej kłamały lub zachowywały się samolubnie w porównaniu z osobami, które nie miały takich doznań.
Wyniki eksperymentów pokazały też, że uczucie obrzydzenia można zniwelować, myśląc o środkach czystości. Badacze poprosili uczestników o ocenę produktów czyszczących, takich jak płyn odkażający czy żel pod prysznic. Osoby je oceniające po uczuciach wstrętu nie były już tak chętne podjąć się niemoralnego zachowania w porównaniu z obrzydzoną grupą osób, która ich nie oceniała. Co ciekawe, po ocenie produktów czyszczących chęć podjęcia się nieetycznego zachowania była zbliżona do tej u grupy kontrolnej, która obrzydzenia nie doświadczyła.
Uzyskane rezultaty badań mogą odgrywać istotną rolę dla pracodawców. Autorzy pracy twierdzą, że czyste środowisko czy czyste miejsce pracy sprawia, że ludzie rzadko czują wstręt. „Jeśli istnieje mniejsze prawdopodobieństwo tego uczucia, prawdopodobieństwo samolubnych zachowań będzie mniejsze, a kooperacji z innymi większe” – wyjaśnia Mittal. Co więcej, badania mają znaczenie dla każdego z nas, gdyż pomagają uświadomić, że na naszą moralną postawę mogą wpływać z pozoru nieistotne doznania.
Wpływ stresu na zachowanie etyczne
Jeśli już mowa o nieistotnych doznaniach, to nie tylko obrzydzenie ma wpływ na naszą moralność. Jak się okazuje, stres ma przemożny wpływ na ciało i umysł, włącznie z naszym zachowaniem etycznym (więcej o stresie przeczytasz na stronie: http://portal.abczdrowie.pl/ciagly-stres).
Zestresowane osoby wykazują nie tylko przyspieszone tętno, wyższy poziom hormonu stresu – kortyzolu, ale też bardziej prospołeczne zachowanie (dowiedz się więcej o diecie na stres: http://portal.abczdrowie.pl/co-jesc-aby-zmniejszyc-stres). Kiedy do wyboru miały podzielenie się pieniędzmi lub zachowanie wszystkiego dla siebie, zestresowane osoby przejawiały większą hojność. Poza tym ich zachowanie było ogólnie bardziej godne zaufania, a oni sami też chętniej ufali innym.
Podstawy tego zachowania są jednak dość samolubne i samozachowawcze. Zestresowane osoby są bardziej nastawione na prospołeczne zachowanie, aby samemu otrzymać pocieszenie i wsparcie.