http://pixabay.com/pl/przyprawy-bia%C5%82y-pieprz-541970/ CC0 1.0

Nietrudno odgadnąć, dlaczego ludzie unikają pikantnego jedzenia. Ostre przysmaki ciężko przełknąć, ale jest w nich coś ekscytującego. Co więcej, najnowsze badania sugerują, że mężczyźni z zamiłowaniem do pikantnej kuchni mają wyższy poziom testosteronu.

REKLAMA

Ostre jedzenie a hormony

Naukowcy z Uniwersytetu w Grenoble we Francji przedstawili odkrycie w pracy pt. „Niektórzy lubią na ostro”. Aby zbadać zaistniałą korelację, zebrano grupę 114 mężczyzn w wieku od 18 do 44 lat i zapytano ich, czy lubią pikantne jedzenie. Następnie podano im danie w postaci tłuczonych ziemniaków wraz z przyprawami do wyboru – pikantny sos i zwykłą sól. Mężczyźni mieli za zadanie określić, w jakim stopniu odczuwali ostrość potrawy, a naukowcy badali poziom testosteronu w ślinie. Mężczyźni z większą ilością testosteronu preferowali ostrzejsze ziemniaki.

Wyniki badań są zgodne z innymi dowodami pokazującymi związek pomiędzy testosteronem a finansowym, seksualnym i behawioralnym podejmowaniem ryzyka. Autor badań, Laurent Begue, wyjaśnia, że w tym przypadku chodzi o podejmowanie ryzyka w smakowaniu potraw. Testosteron to hormon steroidowy wytwarzany w dużych ilościach w męskim organizmie, odpowiedzialny za masę mięśniową, siłę, gęstość kości, dojrzewanie narządów płciowych, zmianę barwy głosu i innych procesów następujących w okresie dojrzewania.

Grupa badaczy spekuluje, że pikantne jedzenie może mieć wpływ umacniający. Oznacza to, że ostre potrawy zwiększają testosteron i w związku z tym większy poziom tego hormonu sprawia, że mężczyźnie bardziej smakuje pikantna kuchnia. Jednak efekt ten zaobserwowano jedynie u gryzoni i istnieje duże prawdopodobieństwo, że trop jest fałszywy.

Autorzy pracy podają, że istnieją jeszcze dwie inne potencjalne przyczyny uzyskanych wyników. Po pierwsze, mężczyzn z wyższym poziomem testosteronu ostry sos mógł przyciągnąć agresywnym czerwonym kolorem (inne badania potwierdzają taką zależność). Drugim powodem może być to, że od dawna spożywają pikantne jedzenie. Jednak wyniki pokazują, że ostre potrawy nie powodują podwyższenia poziomu testosteronu, nawet jeśli istnieje korelacja pomiędzy tymi czynnikami.

Pozytywny wpływ pikantnych przypraw na zdrowie

1. Pomoc w diecie. Okazuje się, że spożywamy około 75 kalorii mniej po zjedzeniu ostrej papryki. Co więcej, zawarta w niej kapsaicyna wywołująca ostry smak zmniejsza zachcianki na tłuste, słone i słodkie przekąski. 2. Oddychaj swobodnie. Od wieków ajurwedyjscy lekarze używali kurkumy do leczenia zaburzeń oddychania (więcej informacji o kurkumie znajdziesz na stronie: http://portal.abczdrowie.pl/naukowo-dowiedzione-korzysci-ze-spozywania-kurkumy). Medycyna zachodnia w badaniach na zwierzętach udowadnia, że przyprawa ta chroni płuca przed czynnikami drażniącymi, zakaźnymi oraz zanieczyszczeniami w powietrzu, takimi jak dym papierosowy, kurz czy wirusy. Wynik? Potencjalnie niższe ryzyko astmy, zespołu ostrej niewydolności oddechowej, zapalenia krtani czy oskrzeli oraz innych chorób płuc. Wszystko to dzięki zdolności kurkuminy – składnika chemicznego zawartego w kurkumie – do zapobiegania infekcjom i hamowaniu białka NF-kB, które powoduje stany zapalne oraz wydzielanie śluzu w drogach oddechowych. 3. Zalety dla umysłu. Pomimo że badania są jeszcze na wczesnym etapie, uważa się, że rozmaryn, mięta zielona czy cynamon mogą opóźniać zachorowanie lub ograniczać objawy choroby Alzheimera. Wysokie stężenie ekstraktu z rozmarynu i mięty poprawiło pamięć myszy cierpiących na jej pogorszenie w związku z wiekiem. Zawarte w przyprawach antyoksydanty zmniejszają nacisk w obszarach mózgu kontrolujących pamięć i uczenie się. Naturalnie występujące składniki w cynamonie, jak pokazały badania laboratoryjne, zapobiegają natomiast splątkom neuronów podobnych do tych występujących u pacjentów z chorobą Alzheimera. 4. Zmniejszenie poziomu substancji karcinogennych w smażonych i grillowanych potrawach. Przyprawy, takie jak rozmaryn i kurkuma, chiński imbir, galangal, mogą mieć nie tylko znaczenie kulinarne, ale też zdrowotne (dowiedz się więcej o przyprawach, które leczą: http://portal.abczdrowie.pl/przyprawy-ktore-lecza). Grillowanie w temperaturze powyżej 190 stopni prowadzi do powstawania aminów heterocyklicznych – toksyn powiązanych z rakiem żołądka, płuc, trzustki czy prostaty. Zwęglone, chrupiące kawałki zawierają ich najwięcej. Jednak odpowiednie przygotowanie mięsa w marynacie z użyciem rozmarynu zmniejsza ilość toksyn o 61-70 procent. Działanie to oczywiście zasługa antyoksydantów, które hamują tworzenie się toksycznych substancji.