https://www.flickr.com/photos/calamity_photography/4756213167 / CC BY 2.0

Ludzie interesują się znaczeniem snów od zawsze. Jednym z najbardziej znanych badaczy w tej dziedzinie był Zygmunt Freud, a dzisiaj – dzięki nowoczesnej technologii – jesteśmy w stanie jeszcze dokładniej zrozumieć, co dzieje się, kiedy śpimy.

REKLAMA
Co wiemy na temat snów?
Postęp technologiczny pozwolił naukowcom zbadać aktywność neuronów podczas snu (dowiedz się, jak kontrolować swoje sny: https://portal.abczdrowie.pl/zacznij-kontrolowac-swoje-sny-w-5-prostych-krokach ). W badaniach z 2004 roku ustalono, w jakiej części mózgu rodzą się sny. Ma to związek z zespołem Charcota-Wilbranda – rzadką przypadłością, która sprawia, że pacjent nie jest w stanie śnić. Mimo że schorzenie jest związane z innymi poważniejszymi dolegliwościami, naukowcy natknęli się na przypadek pacjentki, u której występował tylko ten jeden objaw.
Okazało się, że w wyniku udaru doszło do uszkodzenia obszaru mózgu, nazywanego zakrętem językowatym. Obszar ten powiązany jest z przetwarzaniem bodźców wzrokowych, wspomnieniami wizualnymi oraz emocjami. W związku z wyjątkowym symptomem naukowcy wywnioskowali, że obszar ten musi odpowiadać również za generowanie bądź przesyłanie snów.
Dzięki nowoczesnej technologii poznano mechanizmy biorące udział w przypominaniu sobie snów. W badaniach z 2011 roku zespół włoskich naukowców zmierzył fale mózgowe śpiących osób i doszedł do wniosku, że lepiej pamiętamy sny, kiedy przebudzimy się podczas fazy REM, ponieważ w tym czasie mózg wysyła więcej fal theta o niskiej częstotliwości w płacie czołowym. Ta aktywność mózgu jest identyczna podczas wspominania, co oznacza, że neurofizjologiczne mechanizmy zapamiętywania snów i prawdziwych wydarzeń są identyczne.
Opowiedz mi swoje sny, a powiem ci, kim jesteś
Senniki często próbują interpretować zdarzenia lub obrazy występujące w marzeniach sennych, ale te opisy są zwykle względne i oparte na niewielkich (jeśli w ogóle) dowodach naukowych. Jednak nie oznacza to, że sny niczego nie znaczą.
Sny są uważane za przydatne wskaźniki tego, o czym myśli dana osoba. Przykładowo, ostatnio przeprowadzone ankiety przez grupę DreamsCloud ujawniły, że osoby z wyższym wykształceniem częściej śniły o sytuacjach związanych z pracą, np. otrzymaniem awansu, w porównaniu z osobami z niższym wykształceniem.
„Śnimy o tym, co najbardziej nas martwi” – mówi dr Angel Morgan, główna autorka badania. „Jeśli przyjrzeć się poziomowi wykształcenia, to, co najbardziej nas dotyczy, zostanie odzwierciedlone w naszych snach – to po prostu ma sens” – dodaje.
Sny mogą również świadczyć o naturalnych zdolnościach. Na przykład osoby świadome swoich snów są uzdolnione pod względem rozwiązywania problemów (więcej informacji o świadomym przeżywaniu snów znajdziemy na stronie: https://portal.abczdrowie.pl/swiadomy-sen). Oznacza to, że intuicja doświadczana podczas snu może być powiązana z tą samą zdolnością poznawczą potrzebną w rozwiązywaniu problemów w stanie przebudzenia.
Marzenia senne potrafią być także kluczem do naszej osobowości. Według portalu LiveScience osoby śniące o popełnieniu morderstwa są zwykle bardziej introwertyczne, ale też agresywniejsze. Cytowane badania oceniane są w środowisku naukowym dość krytycznie, jednak sugerują pewien związek pomiędzy psychiką a snami.
Istnieje powiązanie pomiędzy snami a chorobami psychicznymi. Badania pokazały, że pacjenci cierpiący na różne problemy psychiczne różnie opisują swoje sny. Przykładowo schizofrenicy opowiadają o snach z pomocą małego zasobu słownictwa, a opisy pacjentów z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym są bardziej powtarzalne i nadmiernie rozbudowane.
Pomimo tego, że naukowcy są w stanie wyjaśnić biologiczne mechanizmy snów, nie do końca wiadomo, jak rozumieć ich znaczenie. Zygmunt Freud zasłynął z teorii, według której sny są manifestacją tłumionych pragnień. Inni badacze sugerują, że marzenia senne mogą być powiązane z naszymi emocjami – zdają się pomagać nam przetwarzać uczucia poprzez szyfrowanie i tworzenie z nich wspomnień. To, co widzimy czy doświadczamy w snach nie musi być prawdziwe, jednak związane z tymi obrazami emocje już tak.
Nowoczesna, uznana teoria mówi jednak, że sny wcale nie istnieją – chodzi tu o hipotezę aktywacji-syntezy, według której są one jedynie impulsami przyciągającymi przypadkowe myśli i obrazy z naszych wspomnień. Jak widać, pomimo rozwoju technologicznego, które poszerzyło nasze rozumienie snów, większość tego, co dzieje się, kiedy śpimy, pozostaje wciąż tajemnicą.