
Z najnowszych badań wynika, że mężczyźni prawdopodobnie nie powinni być przy porodzie. Dlaczego? Kobiety odczuwają większy ból w obecności drugiej połówki, a zestresowany partner może nawet spowalniać poród.
Ból lepiej znosić samemu?
Naukowcy z Wielkiej Brytanii chcieli sprawdzić, czy styl przywiązania kobiety, czyli szukanie bądź unikanie bliskości emocjonalnej, ma wpływ na korzyści płynące z obecności partnera podczas bolesnych zabiegów medycznych. Uczestniczki badania poddano serii bolesnych pulsów laserowych w obecności i pod nieobecność drugiej połówki, rejestrując przy tym wskaźnik bólu na skali.
Okazało się, że więcej kobiet wolało unikać bliskości podczas doświadczania większego bólu w obecności partnera. Przy tym należy zwrócić uwagę, że „obecność” partnera w badaniu była dość nietypowa – znajdował się on w tym samym pomieszczeniu, ale był ukryty za kotarą. Co więcej, podczas badania komunikacja i dotyk między partnerami były zabronione, co nie odzwierciedla prawdziwych sytuacji życiowych, w których partner mógłby zaoferować wsparcie, dlatego też teoria o nieobecności przy porodzie jako lepsza dla partnerki może być myląca.
Mimo wszystko, zgodnie z wynikami badania nie należy z góry zakładać, że obecność drugiej połówki przy bolesnych zabiegach jest zawsze dobrym pomysłem. W takich sytuacjach lepszym wyborem może być krewny, przyjaciel bądź przyjaciółka.
Wcześniejsze badania dawały mieszane wyniki: niektóre z nich sugerowały, że obecność bliskiej osoby jest korzystna w łagodzeniu bólu, inne natomiast, że to nieprawda. Naukowcy postanowili więc przyjrzeć się czynnikom osobowościowym, a zwłaszcza „stylowi przywiązania”, który może wpływać na to, czy bliska osoba pomaga, czy szkodzi przy bolesnych doświadczeniach.
W badaniach wzięło udział 39 heteroseksualnych par. Kobiety musiały spełniać specyficzne kryteria – wymagana była praworęczność, przynajmniej roczny status związku, brak chorób psychicznych czy neurologicznych, brak uzależnień czy stosowania środków przeciwbólowych i innych leków w dniu badania.
Wyniki badań pokazały, że więcej kobiet chciało uniknąć bliskości wraz z nasileniem bólu w obecności partnera. Sam ból był w tych wypadkach bardziej intensywny. Naukowcy podkreślają jednak, że wsparcie partnera podczas bolesnych zabiegów powinno być dopasowane do indywidualnych cech osobowości. Osoby unikające bliskości mogą odczuwać, że bliskość innych zakłóca metody radzenia sobie z bólem w pojedynkę.
Z drugiej strony nie jest pewne, czy wyniki mogą mieć zastosowanie w prawdziwych sytuacjach i doświadczeniach, włącznie z porodem. Fizyczna i psychologiczna natura bólu porodowego może po prostu różnić się od innych rodzajów bólu. Przyszłe badania powinny sprawdzić, czy obecność partnera podczas porodu wpływa na odczuwanie intensywności bólu przez kobiety unikające bliskości w związku.
Niektóre kobiety lub ludzie w ogóle czują, że lepiej radzą sobie z bólem w pojedynkę zamiast z partnerem (poznaj sposoby złagodzenia bólu porodowego: https://portal.abczdrowie.pl/lagodzenie-bolu-porodowego). Decyzja o tym, kto powinien być obecny podczas porodu, jest całkowicie osobista, i wiele kobiet uważa, że wsparcie bliskiej osoby (partnera, przyjaciółki czy krewnego) jest pomocne.
Adrenalina wrogiem porodu
Powody przemawiające za nieobecnością partnera przy porodzie nie są jedynie emocjonalne. Niektórzy specjaliści uważają, że ma to związek z hormonami – obecność zestresowanego mężczyzny ma wyzwalać adrenalinę, przez co kobieta jest spięta, a jej organizm produkuje mniej oksytocyny, która odgrywa znaczącą rolę przy porodzie.
Wraz z brakiem oksytocyny nie pojawiają się efektywne skurcze i cały proces się wydłuża. Kobieta nie może odpowiednio rozluźnić się w obecności partnera. Udowodniono, że niemożliwy jest całkowity stan relaksu, jeśli obok nas znajduje się osoba, która jest spięta i w której buzuje adrenalina (więcej informacji o porodzie rodzinnym można znaleźć na stronie: https://portal.abczdrowie.pl/porod-rodzinny).
W wielu wypadkach zdarza się, że kobieta ma problemy z porodem, a kiedy tylko mężczyzna opuszcza pomieszczenie, dziecko przychodzi na świat. Przyczyną może być właśnie to, że kobieta może w końcu w pełni rozluźnić się, co przyspiesza poród.