
Na dobry stan zdrowia i samopoczucie składa się wiele czynników, ale niewątpliwie jednym z nich jest przespana noc. Wydaje się więc dziwne, że w dużej mierze lekceważymy sen i trwamy w permanentnym stanie niewyspania. Jednak część winy może ponosić nasz system pracy.
Sen istotny dla zdrowia i samopoczucia
Praca w godzinach wykraczających poza znane ramy od 8 do 16, czyli tzw. praca zmianowa, może powodować zachwianie równowagi pomiędzy ilością snu a produktywnością w pracy. Niedostateczna ilość przespanych godzin lub słaba jakość snu często prowadzi do osłabienia koncentracji, absencji, wypadków, urazów czy nawet śmierci. Najnowsze badania opublikowane na łamach czasopisma Sleep Health pokazują, że pracownicy, którzy sami mogą kontrolować czas pracy, śpią dłużej, a jakość snu jest lepsza (poznaj zalety wysypiania się: https://portal.abczdrowie.pl/10-powodow-dlaczego-nalezy-sie-wysypiac).
Przy niedostatecznej ilości snu łatwo o pomyłkę, gdyż cierpi na tym nasza uwaga. W stanie niewsypania informacje są wolniej przetwarzane, łatwo przegapić lub niepoprawnie zinterpretować społeczne czy emocjonalne wskazówki, a proces decyzyjny nie przebiega tak sprawnie jak zwykle. „Możemy przykładowo źle ocenić ryzyko, niedoceniając negatywnych następstw, a przeceniając potencjalną nagrodę” – wyjaśnia Orfeu M. Buxton, profesor nadzwyczajny i główny autor badania.
Praca zmianowa lub w niestandardowych godzinach może wręcz przyczyniać się do zaburzeń snu, co skutkuje sennością w pracy i trudnością z zasypianiem w czasie wolnym. Całkowity czas snu zostaje zwykle skrócony o kilka godzin pomimo próby przespania odpowiedniej ilości czasu (dowiedz się, jakie czynności sprawiają, że nasz sen jest niezdrowy: https://portal.abczdrowie.pl/zajecia-ktore-rujnuja-twoj-sen).
Niewystarczająca ilość snu powiązana została z wieloma przewlekłymi schorzeniami, włącznie z chorobami serca, otyłością, cukrzycą czy depresją. Od 25 do 40 proc. Polaków cierpi na różne zaburzenia snu, co przyczynia się do osłabienia koncentracji, szybkości reagowania czy zapamiętywania.
Wyspany pracownik to szczęśliwy pracownik
Buxton wraz z zespołem podjął się zebrania danych pracowników oraz przełożonych z firmy informatycznej. W badaniu uczestniczyło 474 podwładnych, którzy pomogli określić, czy interwencja w miejscu pracy, dzięki której zwiększono wsparcie rodzinne i umożliwiono pracownikom kontrolę nad godzinami pracy, doprowadziła do poprawy ilości i jakości snu. Naukowcy zebrali dane i przeprowadzili wywiady 3 razy podczas trwania badania: przed interwencją, pół roku po jej rozpoczęciu oraz rok później.
Rok po interwencji pracownicy samodzielnie planujący czas pracy zdobyli średnio 8 dodatkowych minut snu każdej nocy, co oznaczało około godzinę snu więcej w tygodniu. Po przeprowadzeniu wywiadów naukowcy odkryli, że postrzeganie przez pracowników jakości snu również uległo poprawie.
Interwencje takie, jak przedstawiona w badaniu, mają na celu zmniejszyć konflikt pomiędzy pracą a życiem osobistym. Pracownicy sami decydują, kiedy i gdzie będą pracować, a przełożeni mają za zadanie wspierać życie prywatne podwładnych. „Pokazaliśmy, że zmiany w kulturze pracy mogą zwiększyć ilość snu zażywanego przez pracowników oraz ich postrzeganie, czy ilość ta jest wystarczająca” – tłumaczy Buxton.
Biorąc pod uwagę, że około 30 proc. dorosłych regularnie nie dosypia, podejmowanie takich inicjatyw ma na celu poprawę sytuacji, a tym samym stanu zdrowia. Praca może być powołaniem, inspiracją lub koniecznością zarobku, ale nie powinna ona szkodzić zdrowiu. Jest to możliwe dzięki zmniejszaniu szkodliwego wpływu za pomocą utrzymywania równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym oraz poprawą jakości snu.
Inną strategią przeciwdziałania niekorzystnym skutkom braku snu może być drzemka podczas przerwy. W niektórych firmach drzemki są wręcz planowane, a pracownikom dostarczane odpowiednie udogodnienia w postaci pomieszczeń i łóżek. Drzemka przed nocną zmianą to logiczny środek zapobiegawczy, ale zbyt długie drzemki (trwające ponad 20-30 minut) mogą wywoływać oszołomienie i dezorientację po przebudzeniu, które wpływają na jakość pracy. W związku z tym specjaliści zalecają drzemki nie dłuższe niż pół godziny, aby doładować baterie bez nieprzyjemnych uczuć po przebudzeniu.