
Zwierzchnik uważany jest za osobę nietykalną – każdy ma się słuchać i robić to, co powie bez zająknięcia. Amerykańscy naukowcy dowodzą jednak, że wyrażenie sprzeciwu może dać nam wiele zadowolenia z pracy.
Zaryzykować czy siedzieć cicho?
Każdy z nas marzy o takiej sytuacji – wchodzisz pewnym krokiem do biura, z poważnym wyrazem twarzy podchodzisz do szefa i mówisz mu dokładnie, co o tym wszystkim myślisz. Fantazja kończy się dramatycznym wyjściem i uczuciem satysfakcji, podczas gdy współpracownicy odprowadzają cię wzrokiem pełnym podziwu. Jesteś bohaterem, który postawił się okropnemu zwierzchnikowi. Jednak często idziemy po rozum do głowy – w końcu poniżenie przez przełożonego jest lepsze niż mieszkanie pod mostem, prawda? Niekoniecznie tak musi wyglądać sytuacja.
Najnowsze badania przeprowadzone na Ohio State University sugerują, że unikanie osobowości ofiary poprzez postawienie się szefowi daje duże szanse na zwiększenie ogólnej satysfakcji w pracy. 170 uczestników badania odpowiedziało, czy w jakikolwiek sposób byli poniżani lub prześladowani w pracy. Naukowcy chcieli się dowiedzieć, jakie techniki zastosowaliby, aby wyrazić swój sprzeciw. Kilka miesięcy później, po ponownym przeprowadzeniu ankiety na temat poziomu satysfakcji w pracy, naukowcy odkryli, że najbardziej zadowoleni i oddani byli pracownicy, którzy w taki lub inny sposób postawili się zwierzchnikowi.
Wyniki badań zdają się być szokujące, jednak autorzy pracy podkreślają, że wyrażanie sprzeciwu nie polegało na krzyczeniu na szefa czy obrażaniu go. Zamiast tego pracownicy ignorowali okropnego przełożonego, zgrywali głupków lub po prostu wykonywali przydzielone zadania, nie przykładając się do nich. Takie działania nie są lubiane przez szefów i pasują do definicji wrogości, tylko że w formie biernej agresji. Jest to swego rodzaju cichy akt sprzeciwu, którego przesłanie jest dobrze rozumiane.
Jednak co z konsekwencjami? Czy uczestnicy badania nie mieli nieprzyjemności związanych ze swoim zachowaniem? Czy zostali zwolnieni? Aby uzyskać odpowiedzi na te pytania, naukowcy przeprowadzili kolejne badania. W trzyczęściowej ankiecie internetowej niemal 400 osób opowiedziało o swoich doświadczeniach związanych z postawieniem się szefowi i konsekwencjach tych działań. Okazało się, że zachowanie nie wpłynęło na obecne stanowisko czy zarobki. Nie można było zmierzyć tego obiektywnie, jednak to wciąż dość fascynujące odkrycie.
„W społeczeństwie panuje zasada wzajemności – szanujemy osoby, które walczą, zamiast pozwalać na poniżanie. Szacunek innych pracowników pomaga pracownikom czuć zadowolenie z pracy” – tłumaczą naukowcy. Jednak zanim zaczniesz planować sposoby na wyrażenie sprzeciwu, skorzystaj z kilku przydatnych wskazówek, jak w sposób werbalny postawić się szefowi w pracy.
1. Znęcającemu się szefowi często brakuje wyznaczenia granic, dlatego należy jasno je określić, mówiąc przykładowo: „Przykro mi, że tak pan/pani postępuje, jednak nie mogę pozwolić sobie na takie zachowanie w pracy” (sprawdź, jak radzić sobie z trudnym szefem: https://portal.abczdrowie.pl/trudny-szef). 2. Konfrontacja powinna odbywać się w cztery oczy. Istnieje większa szansa na to, że zostaniemy wysłuchani w gabinecie, z dala od spojrzeń innych pracowników, ponieważ szef nie podda się w obecności innych z obawy przed kompromitacją (dowiedz się, co robić, gdy szef nie ma racji: https://portal.abczdrowie.pl/gdy-szef-nie-ma-racji). 3. Określ niestosowne zachowanie: „Nie może pan/pani mnie poniżać przed innymi współpracownikami”. 4. Nie baw się w psychologa. Nie szukaj przyczyn i motywacji zachowania, skup się jedynie na samym zachowaniu, które jest nie do przyjęcia. 5. Przełożony powinien być świadomy konsekwencji zachowania. Wielu zwierzchników nie ma pojęcia, jak ich styl przywódczy wpływa na pracowników, warto zwrócić na to uwagę. 6. Świadomość to za mało – wskaż szefowi właściwą drogę. Określ dokładnie zmianę, jakiej oczekujesz, ponieważ szef najprawdopodobniej krytykę przyjmie z nastawieniem „taki/taka już jestem”. Możesz na to podać konkretny przykład z życia firmy: „Pamiętam jak pan/pani miesiąc temu chwalił/a nową asystentkę”.