![Ponad połowa Polaków przychodzi do pracy [url=http://tinyurl.com/pvz5rln]chora[/url].](https://m.natemat.pl/413aa3640b0c56358c68d013bab43ce9,1920,0,0,0.webp)
W lipcu 2014 jedna z firm badawczych przeprowadziła ankietę na temat sposobów zwalczania przez Polaków przeziębienia i grypy. Badanie, wykonane w grupie kontrolnej tysiąca osób powyżej 15 roku życia, przyniosło zaskakujące wyniki.
Sezon na przeziębienie przypada zazwyczaj w miesiącach jesienno-zimowych lub wiosną. Z racji tego, że takie infekcje wywoływane są przez drobnoustroje przenoszone drogą kropelkową, najczęściej zarażamy się od innych osób. W przypadku 35% badanych, wirusy przeniesione zostały w miejscach publicznych: 25% respondentów zachorowało dzięki kolegom z pracy, 18% „podłapało” infekcję od innego członka rodziny. Niewielu z nich przyznało się, że choroba była wynikiem niewłaściwego ubioru.
Jak się leczymy?
W trakcie okresu wzmożonej zachorowalności na choroby górnych dróg oddechowych, najczęściej sięgamy po domowe sposoby zwalczania przeziębienia i grypy (więcej informacji o grypie można znaleźć na stronie: https://portal.abczdrowie.pl/powiklania-po-szczepieniu-przeciw-grypie). Najczęściej wykorzystywane są: miód, imbir lub sok malinowy (stosują je 44% badanych). Równocześnie bardzo popularne są leki, zawierające rutynę i witaminę C (42% respondentów). Znaczna część osób odpowiedziała, że w trakcie leczenia zażywa specyfiki dostępne bez recepty. Są to głownie preparaty przeciwgorączkowe lub mające w składzie witaminę C i rutynę. Dzieje się tak w przypadku 25% ankietowanych. Wielu z nich stawia na domowe receptury, w tym mleko z miodem, miód z cytryną i, znany ze swego działania przeciwbakteryjnego, czosnek (poznaj domowe sposoby na przeziębienie: https://portal.abczdrowie.pl/domowe-sposoby-na-przeziebienie). Badania wykazały, że jedynie 14% respondentów do leczenia wykorzystywało leki na receptę.
Chorzy w pracy
Najlepszym środowiskiem dla wyzdrowienia i całkowitego zregenerowania organizmu, jest domowe otoczenie. Pozostając w domu, jesteśmy również pewni, że kichając lub kaszląc nie zarazimy współpracowników, a jednocześnie pozwolimy organizmowi na powrót do formy. Jednak jak się okazuje, tylko niewielka liczba ankietowanych (jedynie 7%) zdecydowała się na pozostanie w domu lub wzięcie zwolnienia. W tej grupie najwięcej było kobiet, które zdecydowanie częściej niż mężczyźni kierowały się do lekarza z prośbą o L4 . Ponad połowa aktywnych zawodowo Polaków, mimo choroby, powzięło decyzję pójścia do pracy. Najczęściej podawanym powodem takiej decyzji jest fakt, że w tamtym momencie brakowało zastępstwa (36%). Innym argumentem, podawanym przez blisko 33% badanych, był natłok obowiązków. Kolejnym były względy finansowe. Z powodu choroby 32% respondentów nie chciało tracić części wynagrodzenia z powodu grypy. Pogorszony stan zdrowia i gorsze samopoczucie nie motywują do, potrzebnego w czasie choroby, odpoczynku.