
Na wniosek sanepidu wojewoda pomorski nałożył grzywny na 12 rodziców, którzy nie zaszczepili w terminie swoich dzieci. Rodzice mogą jeszcze uniknąć kary, której wysokość ustalono w każdym przypadku na 2,5 tys. złotych. Wystarczy, że dzieci zaszczepią. Niektórzy nie zamierzają jednak ulec wojewodzie.
REKLAMA
– Nie boję się takiej grzywny. W konstytucji nie ma żadnych zapisów, że dzieci muszą być szczepione – powiedziała stacji TVN24 pani Ewa, która swoje dzieci zaszczepiła wyłącznie przeciwko gruźlicy (dowiedz się więcej o gruźlicy: https://portal.abczdrowie.pl/gruzlica). Wojewoda Ryszard Stachurski ma jednak nadzieję, że argument finansowy przekona w końcu opornych rodziców. Dlatego nałożył na 12 osób grzywnę w wysokości 2,5 tys. złotych.
– To sposób na przymuszenie rodziców do tego, żeby zaszczepili dzieci. Jeżeli to zrobią w wyznaczonym terminie, to grzywna zostanie anulowana – wyjaśnił Radiu Gdańsk Roman Nowak, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego. Nowak dodał, że sanepid przedstawił do tej pory około 90 wniosków o wszczęcie postępowania w sprawie niezaszczepionych dzieci.
Ukarani rodzice mogą złożyć zażalenie w Ministerstwie Zdrowia. Jeżeli resort nie uchyli decyzji o nałożeniu grzywny, rodzice mogą skierować sprawę do sądu administracyjnego.
Do wykonywania szczepień od wielu miesięcy zachęca Państwowa Inspekcja Sanitarna, zapewniając, że „nowoczesne szczepionki są bezpieczne”.
W naTemat pisaliśmy już, że według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w 2012 roku 5 000 rodziców odmówiło szczepienia swoich dzieci, w 2013 roku było to już 7 200 osób, natomiast w 2014 aż 12 700. W wyniku tej tendencji zaczynają powracać choroby zakaźne, które wydawały się już od dawne niegroźne (więcej informacji o szczepieniu dzieci znajdziesz na stronie: https://portal.abczdrowie.pl/szczepienie-na-meningokoki).
źródła: TVN24, Radio Gdańsk
