A ty ile masz środków do sprzątania? Norwescy naukowcy przekonują, że wystarczą dwa
A ty ile masz środków do sprzątania? Norwescy naukowcy przekonują, że wystarczą dwa Radu Bercan / Shutterstock.com

Norwegia kojarzy nam się z dobrobytem, zdrowiem i naturą. Nie jest zatem przypadkiem, że to właśnie tamtejsi naukowcy namawiają nas do porzucenia licznych i szkodliwych detergentów, na rzecz bardziej tradycyjnych metod. Zdaniem Leny Furuberg z Instytutu Technologicznego, do skutecznego sprzątania niezbędne są dwie rzeczy – płyn do toalet oraz mydło o neutralnym pH.

REKLAMA
Pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się być dość radykalny. Jeśli jednak spojrzymy na wyposażenie naszych kuchni i łazienek, warto się zastanowić, czy rzeczywiście potrzebujemy kilku, kilkunastu a w niektórych domach nawet kilkudziesięciu różnych środków do sprzątania. Oddzielny do okien, framug, parapetów, podłóg, płytek, fug, baterii, umywalek, toalety, luster, mebli... Ta lista w zasadzie nie ma końca.
Lena Furuberg starszy doradca w Instytucie Technologicznym zajmuje się kontrolą czystości w norweskich przedsiębiorstwach. Przekonuje na łamach dinside.no, że najlepszym środkiem do sprzątania jest ścierka z mikrofibry, która ma lepiej usuwać brud i bakterie, niż detergenty.
Furuberg twierdzi, że detergenty rozpuszczają nieczystości, co następnie jest przez nas usuwane ścierką. Ma to zostawiać cienką błonę, czyli w rzeczywistości, warstwę brudu. Cytowana przez portal mojanorwegia.pl ekspertka przekonuje, że na co dzień wystarczyłyby nam dwa środki – płyn do toalet oraz mydło o neutralnym pH.
Lena Furuberg

Neutralne mydło jest uniwersalnym środkiem czystości. W formie ciekłej można go używać do mycia podłóg i innych powierzchni. Drugi środek, który jest niezbędny w domu to płyn do toalet. Potrzebujemy środka do usunięcia kamienia w toalecie, prysznicu i w innych miejscach w łazience. Czytaj więcej

Portal Moja Norwegia cytuje również szefa informacji jednej z czołowych firm produkujących detergenty w tym kraju. Nawet ona uważa, że naprawdę wiele można wyczyścić bez ich używania. Poruszony temat jest elementem szerszej dyskusji w Norwegii na temat stosowania detergentów, a konkretnie ich szkodliwości.
Producenci środków czystości nie bez powodu tworzą nieskończone wariacje płynów do mycia szyb, lodówek, mikrofali, a wszystko po to, by napędzić popyt na jak największą liczbę produktów.
Pierz orzechami
Pisaliśmy w naTemat między innymi o naturalnej alternatywie dla proszku do prania, jaką są orzechy. Nie uczulają. Nie zatruwają środowiska. Można je kupić bez wychodzenia z domu, a ich skuteczność jest taka sama jak tradycyjnych detergentów.
Łupinki piorących orzechów zawierają klejącą substancję: saponinę. Jest ona naturalnym detergentem, który odtłuszcza, myje i oczyszcza. Gdy łupinki zetkną się z wodą, naturalne mydło wydziela się i tworzy delikatny roztwór mydlany.
logo
Orzechy do prania
Gdy chcemy wyprać swoje rzeczy eko - orzechami, początkowo uderza nas ich zapach. Niektórzy użytkownicy mówią nawet, że jest on intensywny. Można go porównać do zapachu octu. W kontakcie z wodą ten zapach jednak znika. Tych samych orzechów możemy użyć dwa, trzy razy, dopóki nie stracą swoich mydlących właściwości. Orzechy umieszczamy w specjalnym woreczku. Wszystko wygląda zatem bardzo podobnie jak podczas tradycyjnego prania.
źródło: "Moja Norwegia"