
Problemy z dostaniem się do przedszkola, nie wydawanie orzeczeń o niepełnosprawności i wreszcie samobójstwa z powodu wyśmiewania i wytykania przez rówieśników i dorosłych to problemy dzieci chorych na cukrzycę typu 1 i ich rodziców.
Jednak trzeba mieć świadomość, że cukrzyca typu 1 obciąża nie tylko dziecko, ale ma wpływ na życie całej rodziny. Chory musi mieć przeliczane dawki insuliny w zależności od tego co zje, jaki wysiłek fizyczny wykona. Trzeba też sprawdzać poziom cukru we krwi przez całą dobę. Jak dziecko jest jeszcze małe rodzice średnio 2 razy w nocy wstają, żeby zmierzyć mu poziom cukru.
Panie w przedszkolach i nauczyciele w szkołach boją się podawać dzieciom zastrzyki. Zresztą polskie prawo nie zezwala nauczycielowi na podanie jakichkolwiek leków. Dlatego jeśli chodzi np. o przedszkola, bardzo często odmawiają one przyjęcia takiego dziecka. W szkołach nie jest lepiej. Mamy chorych dzieci siedzą często pod salą lekcyjną na korytarzu przez cały czas trwania lekcji lub przybiegają do szkoły na każdej przerwie, żeby zmierzyć cukier, czy podać insulinę
Kwestia podawania insuliny to nie jedyny problem małego diabetyka. Prezes Federacji zwraca uwagę na barki opieki psychologicznej dla rodzin dzieci chorych na cukrzycę typu 1.
Dużym problemem dla rodziców małych diabetyków jest coraz częściej orzecznictwo o niepełnosprawności. Chodzi o to, że kiedy dziecko jest w wieku przedszkolnym jedno z rodziców bywa zmuszone do rezygnacji z pracy zawodowej na rzecz opieki nad dzieckiem. Wówczas dziecko staje przed komisją o orzekaniu o niepełnosprawności i w przypadku cukrzycy typu 1, powinno takie orzeczenie otrzymać.
Napisz do autora: [email protected]
