
Specjaliści od dietetyki odetchnęli z ulgą, bo w ostatnim czasie pojawia się coraz mniej tzw. diet cud, które zamiast trwałej obniżki wagi doprowadzają do efektu jojo i problemów ze zdrowiem.
REKLAMA
– Wcześniej często pojawiały kolejne diety cud. Ostatnio jest tego coraz mniej – mówi nam dr Michał Mularczyk, internista, który od lat z powodzeniem pomaga swoim pacjentom osiągnąć prawidłową wagę.
Doktor podkreśla, że wszystkie krótkotrwałe diety, które są bardzo restrykcyjne, to diety których nie warto stosować. Nie osiągniemy zamierzonego efektu, a możemy jedynie podupaść na zdrowiu.
Dieta cud dla leniwych
– Co innego głupia dwutygodniowa dieta, a co innego zmiana sposobu odżywiania, ona daje efekty. Tak jest jeśli stosujemy dietę bezglutenową lub niskowęglowodanową. Wyjątkiem może tu być post leczniczy, ale on musi być przeprowadzony umiejętnie, pod okiem specjalisty – wyjaśnia lekarz.
– Co innego głupia dwutygodniowa dieta, a co innego zmiana sposobu odżywiania, ona daje efekty. Tak jest jeśli stosujemy dietę bezglutenową lub niskowęglowodanową. Wyjątkiem może tu być post leczniczy, ale on musi być przeprowadzony umiejętnie, pod okiem specjalisty – wyjaśnia lekarz.
Dodaje, że krótkotrwałe diety stosują ludzie z natury leniwi, czy to w sensie psychicznym, czy fizycznym.
Jego zdaniem jedną z najgorszych diet cud była modna kiedyś dieta kopenhaska. Ta dieta trwała 13 dni. Stosujący ją chudli, jednak po krótkim czasie kilogramy wracały i to z naddatkiem. Przykładowe menu tej diety na jeden dzień: śniadanie – 1 kubek herbaty bez cukru, obiad – kawałek chudego grillowanego mięsa 150g, kolacja – nic.
Marzymy o idealnej sylwetce
Z kolei Agnieszka Ślusarska specjalista ds. żywienia, dietetyk z poradni 4Line uważa, że moda na diety cud tak naprawdę nigdy na dobre się nie zakończy.
Z kolei Agnieszka Ślusarska specjalista ds. żywienia, dietetyk z poradni 4Line uważa, że moda na diety cud tak naprawdę nigdy na dobre się nie zakończy.
Nigdy nie przestaniemy marzyć o pięknej, zadbanej sylwetce, którą możemy uzyskać w krótkim czasie.
Agnieszka Ślusarska i Michał Mularczyk są jednak zgodni, że moda na diety cud została wyparta przez inną modę… Modę na aktywność fizyczną i zdrowe odżywianie.
– Ludzie są już bardziej świadomi, chcą osiągnąć długofalowe skutki zmiany sposobu odżywiania. W mediach pojawiło się wiele programów promujących zdrowe jedzenie, aktywność fizyczną czy zdrowe gotowanie. Edukacja w tym zakresie przynosi efekty – tłumaczy dietetyk.
Dieta św. Hildegardy
Pytana czy słyszała ostatnio o jakiejś modnej diecie mówi, że dotarły do niej informacje o diecie św. Hildegardy opartej na orkiszu. Dieta ma odchudzać, oczyszczać z toksyn i poprawiać urodę. Wiadomo jednak, że nic nie zastąpi zdrowego, zrównoważonego odżywiania.
Pytana czy słyszała ostatnio o jakiejś modnej diecie mówi, że dotarły do niej informacje o diecie św. Hildegardy opartej na orkiszu. Dieta ma odchudzać, oczyszczać z toksyn i poprawiać urodę. Wiadomo jednak, że nic nie zastąpi zdrowego, zrównoważonego odżywiania.
Dobrą modę na sport i zdrowe odżywianie mamy dzięki edukacji w mediach ale też dzięki promującym ją sportowcom czy celebrytom. Nie sposób nie wspomnieć o Ewie Chodakowskiej, nazywanej trenerką wszystkich Polek, która w kilku swoich książkach apeluje o rozsądne, zdrowe odżywiane, nie stosowanie drakońskich diet eliminacyjnych, no i oczywiście o aktywność fizyczną.
Być może można pokusić się o stwierdzenie, że brak mody na diety cud to taki dodatkowy efekt Chodakowskiej.
Napisz do autora: [email protected]
