
Szokujące dane przynosi najnowsza Diagnoza Społeczna Janusza Czapińskiego. W ciągu dwóch ostatnich lat wydatki na łapówki dla lekarzy wzrosły w przeciętnym gospodarstwie domowym o 33%. Od 2013 roku odsetek osób, które wręczają łapówki wzrósł o 60%.
– To wstrząsające dane, system jest chory – komentowała na gorąco jedna z uczestniczek panelu o ochronie zdrowia "Głosuję na zdrowie" zorganizowanego przez związek innowacyjnych firm farmaceutycznych INFARMA.
– Nie sądzę, by to świadczyło o upadku moralnym społeczeństwa polskiego – mówił profesor Janusz Czapiński. Jego zdaniem taki wynik badań to "jeden z objawów troski Polaków o ochronę zdrowia". – Pacjenci widzą olbrzymie kolejki i nie wiedzą jak je skrócić. Łapówka, jaką wręczą lekarzowi będzie niższa niż to, co musieliby wydać w prywatnej placówce medycznej za podobną usługę. Można więc powiedzieć, że Polacy intensywnie i skutecznie zabiegają o swoje zdrowie – tłumaczył profesor Czapiński.
Według jego badań w porównaniu z 2013 rokiem spadła liczba osób która jest gotowa wykupić dodatkowe ubezpieczenie medyczne.
– To się może wiązać z przekonaniem dużej części społeczeństwa, że łapówka jest dużo skuteczniejsza niż inne metody – skomentował profesor Witold Orłowski z PWC.
Związek INFARMA rozpoczął dziś kampanię "Głosuję na zdrowie". Z przeprowadzonego przez związek badania opinii publicznej wynika, że 86 proc. Polaków uważa poprawę stanu zdrowia Polaków za priorytetowe zadanie nowego rządu. 91 proc. twierdzi, że partie polityczne powinny jasno określić propozycje dla systemu ochrony zdrowia. 78 proc. sądzi, że w Polsce nie ma wystarczającego dostępu do nowoczesnych terapii lekowych.
Celem kampanii jest rozpoczęcie dyskusji na temat poprawy efektywności funkcjonowania systemu ochrony zdrowia i "skierowanie jej na tory strategicznego, długofalowego myślenia o zdrowiu jako obszarze inwestycji".