
Po wielogodzinnych negocjacjach resortowi zdrowia i pielęgniarkom udało się wypracować porozumienie w sprawie pielęgniarskich zarobków. To oznacza, że nie będzie strajku pielęgniarek.
REKLAMA
Można powiedzieć, że doszło do kompromisowych rozwiązań, obie strony musiały ustąpić. Ministerstwo Zdrowia obiecało pielęgniarkom podwyżki średnio o 1600 zł. Większe pieniądze pielęgniarki i położne będą dostawać w ratach po 400 zł przez 4 lata.
Wcześniej resort zdrowia chciał i owszem podwyższyć pielęgniarkom pensje, jednak średnio o 1500 zł w ratach po 300 zł sukcesywnie zwiększanych przez okres 5 lat. Natomiast pielęgniarki żądały 1500 zł podwyżki - po 500 zł przez 3 lata. Można więc powiedzieć, że wszyscy poszli na kompromis.
Kwota 400 zł przez 4 lata pierwszy raz padła z ust prof. Mariana Zembali , ministra zdrowia podczas pielęgniarskiego protestu, który odbywał się w Warszawie 10 września. Okazało się, że nie było to zwykłe, przysłowiowe gaszenie pożaru, a bardzo poważna propozycja.
Uzgodnione podwyżki wynagrodzeń, zdaniem Ministerstwa Zdrowia, zagwarantują wzrost atrakcyjności zawodu pielęgniarki i położnej, co zapewni odpowiednią liczbę wykwalifikowanej kadry w systemie świadczeń opieki zdrowotnej.
Wypracowany kompromis wymagał ustępstw z obydwu stron. Daje jednak poprawę bezpieczeństwa pacjentów a pielęgniarkom i położnym poczucie stabilności zawodowej, na miarę możliwości finansowych państwa, zachowując równowagę medyczno-ekonomiczną pracodawców, i ich prawo wyróżnienia pracownika za umiejętności, doświadczenie i jakość wykonywanej pracy.
Dzięki kompromisowi, do którego doszło na Miodowej nie będzie strajku pielęgniarek i położnych, który był już planowany przez środowiska pielęgniarskie.
Resort zdrowia podaje, że porozumienie pomiędzy Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych oraz Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych zostało wypracowane przez Ministra Zdrowia za zgodą i akceptacją premier Ewy Kopacz.
Przypomnijmy, że 25 proc. pielęgniarek zarabia poniżej 2200 zł brutto miesięcznie.
Napisz do autora: [email protected]
