
Szczególnie przed wyborami partie polityczne prześcigają się w pomysłach na uzdrowienie ochrony zdrowia w Polsce. Oczywiście wszelkie zmiany nie mogą wiązać się z obciążeniami finansowymi wyborców. Pojawiają się więc niedorzeczne pomysły choćby dotyczące finansowania ochrony zdrowia z budżetu.
sprzętowych. Powód jest oczywisty: NFZ kupuje daną ilość wizyt kardiologicznych w danej przychodni, bo na tyle starcza mu pieniędzy z płaconych przez nas składek. No i kolejki są gotowe.
Nikt się jednak nie zastanawia, jak wygląda dzisiaj płacenie składek zdrowotnych. Ci, którzy korzystają z ochrony zdrowia w ramach NFZ nie zawsze za to płacą lub płacą mniej niż inni. W imię solidaryzmu społecznego z ochrony zdrowia korzystają członkowie najbliższej rodziny ubezpieczonego. Bywa więc, że kilka osób może leczyć się w ramach NFZ dzięki jednej osobie,
która ma np. umowę o pracę. Oczywiście od lat podnoszona jest kwestia KRUS-u. Rolnicy do kasy NFZ płacą dużo mniej niż "miastowi". Zupełnie jakby w mieście mieszkali sami milionerzy.
- ubezpieczeni obowiązkowo (ZUS, KRUS): razem 33 661 368 w tym: opłacający składkę - 25 611 879 i członków rodziny - 8 049 489 osób (członkowie rodziny oczywiście są podpięci pod ubezpieczenie członka rodziny, nie płacą składki);
- ubezpieczeni dobrowolnie (czyli ci, którzy nie mają np. umowy o pracę a zdecydowali się sami opłacać składkę zdrowotną) : razem 21 998 osób, w tym opłacających składkę - 14 634 osoby i członków rodziny - 7 364 osoby.
W świetle tych danych warto pokusić się o przeliczenie, ile pieniędzy wpływałoby do systemu, gdyby chociaż tylko wszystkie osoby pełnoletnie, uprawnione do świadczeń, płaciły składkę. Wiadomo, dzieci nie pracują, trudno też wymagać, żeby państwo karało rodziców dodatkowymi opłatami, bo posiadanie w Polsce dzieci i tak jest niezwykle kosztowne. Niestety wyliczenie nie jest takie proste.
Określenie ilości pieniędzy, jakie wpłynęłyby do NFZ gdyby każdy, kto ma prawo korzystać ze świadczeń finansowanych przez NFZ płacił składkę na ubezpieczenie zdrowotne do ZUS jest niemożliwe. Wynika to w szczególności z braku informacji o wysokości podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne, jaka obowiązywałaby poszczególne osoby bądź grupy osób (tytuły do ubezpieczenia) i liczby osób, które byłyby zakwalifikowane do poszczególnych grup (tytułów ubezpieczenia).
Napisz do autora: [email protected]
