Łóżko bywa w szpitalu towarem deficytowym.
Łóżko bywa w szpitalu towarem deficytowym. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Szpitalne dostawki, czyli łóżka dostawiane na korytarzach w przypadku braku miejsc na oddziale to często szara, polska rzeczywistość szpitalna. Leżenie na korytarzu nie jest ani przyjemne, ani zgodne z przepisami. Jednak kiedy czasami na szpitalne łóżko trzeba czekać wiele tygodni wydaje się być jakąś alternatywą, szczególnie dla tych, którym fachowa, szybka pomoc jest niezbędna.

REKLAMA
Ostatnio na temat szpitalnych dostawek głos zabrał Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska, ponieważ wielu pacjentów zwracało się do Biura RPP z pytaniem, czy stosowanie przez szpitale tzw. łózek dostawczych na korytarzach szpitalnych jest zgodne z prawem. Rzecznik wystąpił do Ministra Zdrowia o wyjaśnienie tej budzącej wątpliwości kwestii.
 
Prawo do intymności
Zdaniem RPP, sale szpitalne powinny spełniać wymagania określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r., zgodnie z którym nie mogą być to pomieszczenia przechodnie, co całkowicie wyklucza umieszczanie łóżek na korytarzach szpitalnych. Pacjent ma również prawo do poszanowania intymności i godności, dlatego jego leczenie oraz pielęgnacja na korytarzu - na którym przebywają inni pacjenci bądź osoby postronne - może wywołać u niego uzasadniony dyskomfort psychiczny.
Jednak nawet RPP zauważa, że szpital nie może odesłać pacjenta, którego zdrowie i życie jest zagrożone, nawet jeśli nie ma miejsc.
Rzecznik w swoim wystąpieniu podkreśla, że zarówno pacjenci, jak i placówki medyczne mają wątpliwości jakie rozwiązanie przyjąć. Z jednej strony, uchylając się od udzielania zaplanowanych świadczeń zdrowotnych, szpitale narażają się na odpowiedzialność z tytułu niewłaściwej realizacji umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia, z drugiej zaś, na zarzut naruszenia praw pacjenta, w tym prawa pacjenta do poszanowania intymności i godności.
Ponieważ trudno było rozstrzygnąć te wątpliwości Rzecznik zwrócił się z zapytaniem w tej sprawie do Ministra Zdrowia, który stwierdził, że na dostawce można znaleźć się jedynie w sytuacjach awaryjnych.
Jeśli nie ma innego wyjścia
Resort uważa, że korzystanie z dostawek powinno być rozwiązaniem awaryjnym, mającym miejsce wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych, czyli w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta. Jest to rozwiązanie, które może być stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach. Kiedy naprawdę nie ma innego wyjścia, położenie pacjenta na korytarzu trzeba potraktować jako „mniejsze zło”.
W sumie więc nie rozwiązano problemu. Trzeba jednak pamiętać, że szczególnie w szpitalach wysokospecjalistycznych na planowaną hospitalizację czy zabieg trzeba czekać czasem miesiącami a nawet latami i wielu pacjentów chętnie zgodziłoby się poleżeć na korytarzu w zamian za skrócenie czasu oczekiwania.

Napisz do autora: [email protected]