Fot. Pressmaster / Shutterstock.com

W myśl obiegowej opinii na podstawie długości daty przydatności danego produktu do spożycia można wywnioskować, czy jest on „naturalny” czy też nie. A przecież babcine weki również mogą stać na półce w spiżarni co najmniej kilka miesięcy. Czym więc się różni sok ustawiony na regale przez pracownika sklepu od tego, który sporządzony przez nas własnoręcznie latem, otwieramy i pijemy dopiero jesienią? Co do zasady eksperci są zgodni: nie musi się różnić zupełnie niczym.

REKLAMA
Pasteryzowany, znaczy naturalny
– Pasteryzacja to naturalny sposób utrwalania soków, poprzez ich podgrzanie – czytamy na portalu pasteryzujemy.pl. Czyżby więc wielkie koncerny spożywcze wydłużały termin przydatności soków do spożycia „babcinymi” metodami? Okazuje się, że tak. Pasteryzacja jest bowiem metodą, która pozwala zachować pełnię smaku i zapachu produktów, jednocześnie niszcząc lub hamując rozwój bakterii i innych drobnoustrojów występujących w żywności.
– Pasteryzacja stosowana przez producentów żywności różni się od tej domowej, ale proces sam w sobie jest bardzo podobny i co najważniejsze pozwala tak samo naturalnie utrwalić produkty – potwierdza dietetyczka Agata Ziemnicka-Łaska. Nowe technologie pozwalają również na skrócenie czasu pasteryzacji, a zakłady produkcyjne są w stanie zagwarantować ściśle kontrolowane warunki rozlewu.
Agata Ziemnicka-Łaska
dietetyczka

Stąd pasteryzacja przemysłowa jest niezwykle korzystna dla zdrowia i bezpieczeństwa człowieka. Pozwala zachować cenne składniki produktów, nie zmieniając smaku produktu, co daje nam możliwość ich konsumpcji przez cały rok.

Pasteryzowany, znaczy wartościowy
Na pytanie, o to, czy żywność pasteryzowana może w jakikolwiek sposób zaszkodzić zdrowiu, eksperci są zgodni: nie ma takiej możliwości. – Produkty pasteryzowane w przemyśle spożywczym są całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Procesy pasteryzacji są obecnie na tak zaawansowanym poziomie, że wszystkie składniki mineralne oraz większość witamin, zawartych w owocach i warzywach, zostaje zachowana. Pasteryzacja jest więc formą naturalnego utrwalenia produktu – potwierdza Agata Ziemnicka-Łaska.
logo
Fot. [url=https://pixabay.com/pl/users/meineresterampe-26089/]meineresterampe[/url] / [url=https://pixabay.com/service/terms/#usage]CC 0[/url]
Dlaczego więc w powszechnej świadomości zakorzeniła się opinia, jakoby w wyniku procesu pasteryzacji żywność traciła wartości odżywcze? Prawdopodobnie jest to wina łatki, jaką przypinamy automatycznie każdemu produktowi o dłuższej dacie przydatności do spożycia. Pasteryzacja jest natomiast metodą, dzięki której produkt zachowuje swoje wartości odżywcze bez żadnego „dodatkowego wspomagania”.
– W sokach jest tylko cukier pochodzący z warzyw i owoców, z których sok powstał. Prawo zabrania dodawania do soków ulepszaczy i konserwantów. Zatem pasteryzowane soki są w pełni bezpieczne dla naszego organizmu, ponieważ nie zawierają konserwantów ani dodanego cukru – zapewnia Agata Ziemnicka-Łaska.
logo
Sok od babci czy z kartonu? Pod względem wartości odżywczej nie ma różnicy. Fot. [url=http://jeshoots.com/glass-of-juice/]jeshoots[/url] / [url=https://www.pexels.com/photo-license/]CC 0[/url]
Procedury stosowane przy pasteryzacji soków dostępnych w sklepach, zdaniem naukowców, pozwalają w jeszcze większym stopniu zachowywać cenne wartości odżywcze. – Czas pasteryzacji zależy od zastosowanej temperatury i techniki realizacji tego procesu. Im wyższa temperatura pasteryzacji, tym można stosować krótszy czas jej trwania – przekonuje dr Andrzej Janicki z Katedry Technologii Gastronomicznej i Higieny Żywności na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW, ekspert portalu pasteryzujemy.pl.
Wracając więc do pytania, czy na sklepowych półkach znajdziemy soki, których trwałość została przedłużona w sposób naturalny, odpowiedź brzmi „tak”. Na etykiecie powinniśmy szukać informacji o tym, że dany sok był pasteryzowany.
Rozwiąż test wiedzy o procesie pasteryzacji i przekonaj się ile tak naprawdę wiesz na ten temat.

Artykuł powstał we współpracy z markami Tymbark oraz Kubuś.