
Czy wstałeś już ze swojej kanapy? Jeszcze nie, ale zamierzasz. Pewnie myślisz o bieganiu. Bardzo dobrze. Zrób to jednak z głową. Jak już nabierzesz ochoty na wysiłek fizyczny to nie zapominaj, że powinieneś kontrolować swój stan zdrowia. W końcu nie chodzi o to, żeby zrobić sobie krzywdę, ale o to by być zdrowym i sprawnym.
Najtrudniejsze jest znalezienie złotego środka. Nasz „kanapowiec” po jakimś czasie ma coraz lepszą kondycję fizyczną i próbuje trenować coraz więcej osiągać. Niestety, jeśli rozpoczynał swoją przygodę z aktywnością fizyczną obciążony poważnymi chorobami, to może przesadzić z treningami do tego stopnia, że zwyczajnie zrobi sobie krzywdę.
Ten moment, w którym tak naprawdę biegacz powinien pomyśleć o badaniach, to moment, kiedy zaczyna pracować na tzw. wyniki. Jeśli celem już nie jest przebiegnięcie maratonu ale przebiegnięcie go w określonym, dobrym czasie. Jak wykonamy badania serca, badania laboratoryjne to możemy mieć większą pewność, że po maratonie zostaniemy wśród żywych.
U osób, które trenowały lub trenują wyczynowo, zdecydowanie częściej stwierdza się trwałą spoczynkową bradykardię, czyli zwolnioną akcję serca (poniżej 60 uderzeń/min). Przeciążenie oporowe, powstające w wyniku zwiększonego napełniania lewej komory serca sportowca, może prowadzić do przerostu mięśnia sercowego. Głównie jego lewej komory, choć z czasem może dojść do zwiększenia objętości wszystkich jam serca.
A jak zachowuje się organizm pod wpływem ekstremalnego wysiłku fizycznego? Profesor tłumaczy, że dotychczasowe badania nad skutkami ekstremalnych wysiłków wytrzymałościowych wykazywały zmiany kształtu i funkcjonowania serca. Dodatkowo, na podstawie wyników testów na stężenie troponiny (białko regulujące skurcze mięśni poprzecznie prążkowanych i serca, marker, czyli wskaźnik zawału mięśnia sercowego) wśród uczestników po ukończonym biegu, można było wnioskować o uszkodzeniu mięśnia sercowego. Jednoczesne badanie stężenia troponiny i EKG zwykle jest używane przez szpitale do diagnozowania chorób kardiologicznych, w tym zawałów serca.
Ekstremalnie długi wysiłek, często wbrew fizjologicznym potrzebom, choćby takim jak sen, może być dla organizmu szkodliwy. Ale czy negatywne skutki uprawiania sportów wytrzymałościowych powinny nas odstraszać? Czy warto biegać, pływać, jeździć na rowerze, uprawiać triathlon? Jak często dochodzi do powikłań chorobowych czy nawet zgonów?
Badania są niezbędne dla tych, którzy sportem zajmują się na poważnie. Akademia Triathlonu oraz Laboratoria Synevo zrealizowały projekt „Triathlon pod mikroskopem” (autorką projektu jest Małgorzata Łukasik z Synevo). Jak opowiada Rafał Herman, założenia projektu były proste - raz na sześć tygodni krew triathlonistów była poddawana badaniom, których rezultaty na miarę swoich możliwości wykorzystywali w treningach oraz na zawodach.
Napisz do autorki: [email protected]
