
Większość ludzi dostaje dreszczy, gdy słyszy obracające się wiertło dentystyczne. Wkrótce takich przypadków może być mniej. Australijscy lekarze opracowali metodę, która nawet o połowę może ograniczyć liczbę poważnych interwencji dentystycznych.
Próchnica to utrapienie każdego z nas, a szczególnie cierpią ci, którzy boją się dentysty. Być może badania australijskich lekarzy przyniosą im ulgę. Dzięki nim nawet o połowę ma zostać ograniczona liczba borowań i plomb – opisuje RMF FM.
Dotychczas uważano, że próchnica jest tak agresywna, że należy usunąć chore szkliwo i wypełnić ubytek plombą. Teraz okazuje się, że choroba zęba postępuje znacznie wolniej i można ją zatrzymać dzięki zmianie nawyków żywieniowych (przede wszystkim ograniczenie jedzenia słodyczy), dokładne czyszczenie miejsc zajętych próchnicą, używanie pasty z wyższą zawartością fluoru czy wreszcie dokładne kontrole u dentystów.
Dzięki temu mają spaść koszty utrzymania systemu opieki dentystycznej. W ciągu siedmiu lat badań udało się zmniejszyć liczbę borowań o 30 do 50 procent.
Źródło: RMF FM
