
Przedpłacone zakupy w modnym butiku, karnet do klubu fitness lub wykupione wakacje w tropikach to już sprawdzone pomysły na prezent pod choinkę. Okazuje się jednak, że można pójść dalej i sprezentować ukochanej nowy biust lub odsysanie tłuszczu z brzucha ukochanego. Polacy ponoć coraz częściej wpadają na takie pomysły.
REKLAMA
Według danych zebranych przez stację ABC News w okresie przedświątecznym aż o 20-35 proc. rośnie sprzedaż zabiegów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Większość z nich coraz częściej ląduje pod choinką w postaci upominku. Prezenty to najczęściej botoks na twarz, wypełnienie ust, lifting twarzy, powiększenie piersi lub pośladków, liposukcja. Ale to za granicą.
Luksusowy prezent
A w Polsce? – W grudniu gwałtownie rośnie sprzedaż zabiegów, ale niekoniecznie ich liczba. Ta skacze z początkiem roku. Coraz częściej dostajemy zapytania o możliwość przedpłacenia zabiegu z możliwością późniejszego wykorzystania. Dotyczy to przede wszystkim zabiegów liposukcji oraz zabiegów wypełniania ust, piersi i zmarszczek twarzy – mówi specjalista medycyny estetycznej lek. med. Tomasz Wacławczyk z Centrum Liposukcji Lipoline w Katowicach.
A w Polsce? – W grudniu gwałtownie rośnie sprzedaż zabiegów, ale niekoniecznie ich liczba. Ta skacze z początkiem roku. Coraz częściej dostajemy zapytania o możliwość przedpłacenia zabiegu z możliwością późniejszego wykorzystania. Dotyczy to przede wszystkim zabiegów liposukcji oraz zabiegów wypełniania ust, piersi i zmarszczek twarzy – mówi specjalista medycyny estetycznej lek. med. Tomasz Wacławczyk z Centrum Liposukcji Lipoline w Katowicach.
Ostatnio pojawiło się zapytanie o możliwość sprezentowania na święta zabiegu liposukcji laserowej brzucha. Pytał mąż, prezent ma być dla żony. Najczęściej jednak zapytania dotyczą powiększania piersi.
Cóż, trzeba jednak pamiętać, że nowe piersi czy płaski brzuch, to nie jest tani prezent. Za zabieg liposukcji laserowej zapłacić trzeba od 3 tys. (za np. podbródek) do 7,5 tys. zł (brzuch). Wydatek ten należy przemnożyć przy większej liczbie partii ciała. Za powiększanie piersi własnym tłuszczem pacjentki zapłacimy od 8 tys. zł. Nowa pupa to wydatek rzędu od 6 do 7 tys. zł, a wygładzona twarz przy pomocy własnego tłuszczu 4,5 tys. zł.
Nie róbmy niespodzianek
Jeśli już stać nas na taki prezent dla kogoś bliskiego, to jednak warto takiego „Mikołaja” skonsultować z osobą, która ma być nim obdarowana, bo można komuś zrobić przykrość. Teściowa może się obrazić jeśli pod choinką znajdzie niespodziewanie zabieg liftingu twarzy. Nie mówiąc już o żonie, która nigdy nie zapomni mężowi, że ten stwierdził, iż ma za mały biust. Oczywiście panowie też się mogą obrazić, jeśli będziemy chcieli wysłać ich np. na wypełnienie zmarszczek.
Nie róbmy niespodzianek
Jeśli już stać nas na taki prezent dla kogoś bliskiego, to jednak warto takiego „Mikołaja” skonsultować z osobą, która ma być nim obdarowana, bo można komuś zrobić przykrość. Teściowa może się obrazić jeśli pod choinką znajdzie niespodziewanie zabieg liftingu twarzy. Nie mówiąc już o żonie, która nigdy nie zapomni mężowi, że ten stwierdził, iż ma za mały biust. Oczywiście panowie też się mogą obrazić, jeśli będziemy chcieli wysłać ich np. na wypełnienie zmarszczek.
Oczywiście są osoby, które marzą o takim prezencie i sprawi im wielką radość. Lepiej jednak skonsultować taki podarek z obdarowywanym jeszcze przed zakupem. No i nie zapominajmy, że część z tych "prezentów" to jednak zabiegi chirurgiczne. Choć wykonywane by poprawić wygląd, to jak każde inne wiążą się z ryzykiem powikłań.
Napisz do autorki: [email protected]
