
W trosce o swoje zdrowie psychiczne psuję system ratownictwa medycznego i jako lekarz szpitalnego oddziału ratunkowego przyjmuję wszystkich pacjentów, którzy się zgłoszą. W sumie wykonuję pracę lekarza rodzinnego. Jestem zakładnikiem etyki lekarskiej i nie mogę po prostu wyrzucić awanturującego się chama, który domaga się pomocy w SOR, mimo że powinien zgłosić się do poradni – pisze nasz czytelnik – lekarz, specjalista medycyny ratunkowej pracujący od wielu lat w szpitalnym oddziale ratunkowym.
Na czym polega szantaż stosowany przez pacjenta? Pacjent mówi: ”A jak padnę przed szpitalem?" lub ”A przysięga Hipokratesa?”, albo zauważa "Płacę składki!”, bywa też, że słyszę: „Ty konowale, jak ci się nie podoba...".
Praca w SOR jest wypalająca. Założę się, że nigdzie w służbie zdrowia nie pracuje się ciężej. Komfort pracy niewielki, a obciążenie duże przez stres i wysokie wymagania. Z rzadka mamy pacjentów, których znamy, zwykle są to ludzie jeszcze niediagnozowani. Oczekuje się od nas, że będziemy znali się na wszystkim i będziemy błyskawicznie podejmować decyzje. Na dodatek nam pacjenci rzadziej dziękują, niż nas obrażają.
Mogę sypać przykładami o uczynieniu z SOR miejsca, w którym załatwia się wszystkie sprawy: od wykonywania badań dla lekarza rodzinnego, konsultacji ze specjalistą, do którego trzeba by czekać w poradni, do przedłużenia recepty. O bezradności medycyny rodzinnej, nieuctwie wielu tam zatrudnionych czy ich cwaniactwie. I o stopniowym zastraszaniu pracowników przez pacjentów, przez co stajemy się kukiełkami do przystawiania pieczątek.
Od redakcji: Szpitalny Oddział Ratunkowy to miejsce gdzie należy szukać pomocy w stanach zagrożenia życia lub zdrowia. Nie jest to miejsce gdzie zgłaszamy się z gorączką, przeziębieniem, czy wysypką. Z takimi i podobnymi zachorowaniami należy zgłaszać się do lekarza rodzinnego, a po godzinie 18.00, w niedzielę lub święta do przychodni, która prowadzi nocną i świąteczną pomoc lekarską. Nie obowiązuje tam rejonizacja, a wykaz tych placówek znajdziemy na stronie naszego oddziału NFZ.