
Resort zdrowia zapewnił pacjentów po przeszczepach, że nie zostaną bez leków, dzięki którym organizm nie odrzuca przeszczepionych narządów. Oryginalne leki bardzo podrożeją, ale od 1 stycznia będą dostępne w niskich cenach zamienniki leków, które dotychczas brali. Problem jednak w tym, że w przypadku tych chorych stosowanie zamienników jest zdaniem niektórych ekspertów ryzykowne lub wymaga nadzoru i dodatkowych badań.
Publikują też opinie specjalistów, którzy wskazują, że jeśli chodzi o zamienniki leku immunosupresyjnego, które mają być dostępne w niskich cenach, to nie mogą być stosowane bez przeprowadzania dodatkowych badań i bez ryzyka, że lek mimo, iż zawiera taką samą substancję czynną, może być nieodpowiedni dla niektórych pacjentów.
W przypadku leków immunosupresyjnych o wąskim oknie terapeutycznym nawet niewielka zmiana dawki lub stężenia substancji czynnej we krwi wiąże się z potencjalnie niebezpiecznymi zmianami skuteczności lub bezpieczeństwa leku. Jakakolwiek zmiany w leczeniu immunosupresyjnym powinny się odbywać wyłącznie pod wnikliwym nadzorem specjalisty transplantologa. W przypadku preparatów zawierających takrolimus konieczne jest monitorowanie stężenia leku we krwi i dostosowanie dawki, aby mieć pewność, że ogólnoustrojowa ekspozycja na lek pozostała niezmieniona.
Liczba publikacji oceniających zmianę leczenia immunosupresyjnego z preparatu oryginalnego na generyczny jest ograniczona. Dostępne pojedyncze badania, jednoośrodkowe i bez randomizacji, wskazują na możliwość bezpiecznego zastosowania generycznych preparatów takrolimusu de novo u chorych po przeszczepieniu nerki. Natomiast opublikowano niewiele badań dotyczących oceny biorównoważności generycznych preparatów takrolimusu u stabilnych pacjentów w dłuższym okresie po przeszczepieniu. Część z nich wskazuje na istotne różnice w farmakokinetyce takrolimusu oryginalnego i preparatów generycznych. Więcej
To nie jedyna opinia specjalisty, na którą powołują się pacjenci po przeszczepach. Wskazują, że jeszcze gorzej może wyglądać sytuacja dzieci po transplantacji narządu. Na dowód tego publikują list prof. Ryszarda Grendy, kierownika Kliniki Nefrologii, Transplantacji Nerek i Nadciśnienia Tętniczego Instytutu-Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie do wiceministra zdrowia dr. Krzysztofa Łandy. List pierwotnie również ukazał się na blogu prowadzonym przez prawniczkę Anetę Sieradzką.
Poinformowano mnie o zmianach refundacyjnych, utrudniających (wtórnie) dostęp dzieci po transplantacjach do oryginalnego leku takrolimus. To niepokojące i z medycznego punktu widzenia w najlepiej pojętym interesie tych chorych – powinno być odwrócone jak najszybciej (niezależnie od potrzeby ustąpienia finansowo-formalnych powodów tej zmiany). Podanie (co wymusi sytuacja finansowa) niebadanego nigdy w tej grupie wiekowej, kolejnego leku odtwórczego, dzieciom po transplantacji utrzymywanym długotrwale bez steroidów – jest obciążone istotnym ryzykiem wywołania odrzucania przeszczepu. Więcej
Oprócz wspomnianych opinii, na profilu pojawiają się też dramatyczne listy chorych, którzy boją się przejścia na zamienniki dotychczasowego leku a z drugiej strony nie stać ich na to by dalej leczyć się lekiem oryginalnym.
Napisz do autora: [email protected]
