
Od 1 stycznia lekarze formalnie mogą wystawiać już elektroniczne zwolnienia lekarskie. Jednak w praktyce, po pierwsze nie palą się do tego, a po drugie wielu z nich nie ma możliwości technicznych, żeby to robić. Ta sytuacja będzie musiała się zmienić, bo równolegle papierowe zwolnienia lekarskie będą obowiązywać jeszcze tylko do końca 2017 r.
Zdaniem eksperta, e-zwolnienia to oszczędność czasu, którego lekarz będzie miał więcej dla pacjenta. Jednocześnie jeśli nie będzie miał dostępu do internetu w trakcie udzielania porady lub wizyty, to zawsze może wystawić zwolnienie w wersji papierowej.
Wydaje się więc, że e-zwolnienia to same plusy. Jednak lekarze nie są zadowoleni z faktu wprowadzenia e-zwolnień i wielu z nich nie będzie chciało ich wystawiać. Do pozostania przy papierowych formularzach namawiał chociażby Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
W związku z tym, że w wielu placówkach medycznych ZUS namawia lekarzy do rozpoczęcia już teraz wypisywania druków zwolnień od pracy (ZUS ZLA) w postaci elektronicznej (E-ZLA), Zarząd Krajowy OZZL wzywa lekarzy do powstrzymania się od przechodzenia na ten sposób wypisywania zwolnień – do czasu, gdy zostaną wynegocjowane przez OZZL i/lub inne organizacje lekarskie lepsze warunki wystawiania zwolnień w formie elektronicznej.
Przypominamy, że obowiązek wystawiania druków zwolnień w formie elektronicznej będzie istniał od początku roku 2018.
Na e-zwolnieniu najbardziej skorzystają pracodawcy i pracownicy, jeśli oczywiście przyjmiemy, że działają uczciwie. Nieuczciwym nie będzie to na rękę, ponieważ system spowoduje dużą przejrzystość w kwestii wystawiania zwolnień lekarskich.
Napisz do autora: [email protected]
