
Z oświadczenia majątkowego wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandy wynika, że w 2015 roku nie zarobił ani złotówki. To co najmniej dziwne, bo dr Łanda był m.in. prezesem fundacji Watch Health Care, ekspertem Polskiej Unii Onkologii oraz BCC, a także prezesem zarządu spółki Meritum L.A.
REKLAMA
Jak ustaliła "Rzeczpospolita", ze złożonego przez wiceministra oświadczenia majątkowego wynika, że pełnił te funkcje nieodpłatnie.
Dziennik pytał jednak rzeczniczkę resortu zdrowia również o pracę w firmie HTA Audit. Na temat dochodów z pracy w tej firmie wiceminister nie umieścił informacji w oświadczeniu. Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu zdrowia, wyjaśniła na prośbę "Rzeczpospolitej", że "jego dochód w 2015 r. wyniósł 116 455,08 zł. Natomiast w wyniku sprzedaży ogółu praw i obowiązków z tytułu udziału w spółce HTA Audit Stabrawa, Łanda, Kordecka sp.j. minister otrzymał 15 tysięcy złotych".
Podkreśliła też, że informacje zawarte w oświadczeniu o stanie majątkowym stanowią tajemnicę prawnie chronioną i podlegają ochronie przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli tajności "zastrzeżone", a ich ujawnienie następuje dobrowolnie.
Specjaliści zwracają uwagę, że skoro minister Łanda zgodził się na opublikowanie oświadczenia, to nie znaczy, że może podawać tylko część informacji o swoich dochodach.
Dziennik zwraca uwagę, że przejrzystość jest tu tym bardziej ważna, że Łanda w resorcie zdrowia odpowiada za politykę lekową, a fundacja Watch Health Care, której wciąż jest fundatorem, otrzymywała pieniądze od koncernów farmaceutycznych na organizację seminariów i konferencji naukowych, m.in. o innowacjach w onkologii czy leczeniu niepłodności. Zajmowała się także opracowywaniem raportów czy konsultacji dotyczących prawa farmaceutycznego. Także spółka HTA Audit, której właścicielem był wiceminister, zajmuje się oceną jakości opracowań klinicznych oraz ekonomicznych w dziedzinie ochrony zdrowia.
Źródło: Rzeczpospolita
