
Badania amerykańskich naukowców mogą doprowadzić do przełomu w leczeniu ostrej białaczki. Obiecująca, badana terapia wykorzystuje limfocyty T do walki z chorobą.
REKLAMA
Jak podaje TVN24, u 90 proc. pacjentów poddanych terapii choroba ustąpiła. Pod wrażeniem odkrycia są również polscy lekarze. Mówią, że po raz pierwszy na świecie udało się, wśród tak dużej grupy pacjentów w tak bardzo zaawansowanym stadium choroby, uzyskać tak dobry efekt terapeutyczny
Profesor Stanley Riddell z Fred Hutchinson Cancer Research Center, który prowadzi badania, tłumaczy że naukowcy zastosowali nowatorską terapię u pacjentów, u których zawiodły wszystkie inne metody leczenia. Wszelkiego typu chemioterapie, nawet przeszczepy szpiku.
Limfocyty T w organizmie człowieka odpowiadają za jego odporność, czyli chronią przed wirusami i bakteriami. Niestety nowotwory z uwagi na swój system obronny nie są widoczne przez nasz system odpornościowy. Naukowcy postanowili więc tak zmodyfikować limfocyty T by walczyły z nowotworem. Od chorych pobrano limfocyty T, zmodyfikowano je i wyposażono w tzw. chimeryczne receptory antygenowe. Następnie limfocyty T wróciły do chorego. W jego organizmie skutecznie walczyły z nowotworem.
Lekarze mówią, że już w ubiegłym roku głośno było o dziewczynce z Wielkiej Brytanii leczonej tą metodą z ostrej białaczki limfoblastycznej. Dziecko czuje się dobrze. Jednak naukowcy tłumaczą, że jeszcze za wcześnie, żeby ogłosić wygraną z rakiem. Nie wiadomo bowiem, czy choroba po latach nie powróci a także jak w organizmie człowieka za jakiś czas będą zachowywać się zmodyfikowane limfocyty T, które uleczyły chorych. Nie wiadomo również, czy badana terapia sprawdzi się w innych rodzajach nowotworów.
Źródło: TVN24
