Lekarze rezydenci rozmawiają z posłami m.in. o swoich niskich zarobkach.
Lekarze rezydenci rozmawiają z posłami m.in. o swoich niskich zarobkach. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Młodzi lekarze chcą by posłowie zwrócili uwagę na ich problemy m.in. niskie pensje. Dlatego zorganizowali akcję pod hasłem „Adoptuj posła”. Jak tłumaczą, chcą sprawdzić, czy dobra zmiana możliwa jest bez protestów, strajków, demonstracji.

REKLAMA
Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy prowadzi akcję od ponad miesiąca. Polega ona na spotykaniu się z posłami, informowaniu ich o trudnej sytuacji lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne (rezydentów) i przekonywaniu o konieczności wprowadzenia określonych zmian.
Rażąco niskie zarobki
Lekarze tłumaczą, że impulsem do zorganizowania akcji było ogłoszenie przez Ministerstwo Zdrowia projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza przywracającej staż podyplomowy.
Porozumienie Rezydentów OZZL

W ustawie tej określone jest bowiem minimalne wynagrodzenie lekarza rezydenta, które obecnie wynosi 70% średniej krajowej. W powszechnej ocenie, jest ono rażąco niskie w stosunku do rangi zawodu, wielkiej odpowiedzialności, jaką ponoszą lekarze, społecznego zapotrzebowania na ich pracę. Podobną opinię wyrażał obecny Minister Zdrowia. Pełniąc przez wiele lat funkcję Prezesa NRL postulował aby pensja lekarza nie była mniejsza niż 200% średniej krajowej.

Zdając sobie sprawę, że podniesienie wynagrodzenia lekarzy rezydentów wymaga decyzji całego rządu oraz poparcia posłów, Porozumienie Rezydentów poprzez wspomnianą akcję chce pomóc Ministrowi Zdrowia zrealizować jego zapowiedzi i doprowadzić do potrzebnych i oczekiwanych zmian.
Rezydenci zdecydowali, że ze względów organizacyjnych w pierwszej kolejności spotkają się z posłami Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz15, a także z tymi politykami pozostałych partii, którzy zasiadają w sejmowej komisji zdrowia.
Dotychczas lekarzom udało się zorganizować 110 spotkań w różnych częściach kraju (najczęściej w biurach poselskich). Niestety mimo prób, nie udało im się spotkać np. z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Było miło i konstruktywnie
Na „adopcyjnych” spotkaniach lekarze rezydenci wręczali parlamentarzystom opracowania, statystyki i dokumenty, które pozwolą politykom na zapoznanie się z ich problemami.
Porozumienie Rezydentów OZZL

Wszystkie spotkania były bardzo konstruktywne, przebiegały w miłej atmosferze, posłowie byli żywo zaangażowani w rozmowę, notowali i zadawali pytania. Starali się jak najlepiej wykorzystać bezpośrednią szansę na poznanie prawdy o funkcjonowaniu służby zdrowia w Polsce. Praktycznie wszyscy (99%) zgodzili się, że obecne wynagrodzenie lekarzy rezydentów jest za niskie i należy je bezzwłocznie podnieść. Zadeklarowali również pomoc w tej sprawie.

Rezydenci informują, że są już pierwsze efekty ich wizyt „adopcyjnych” w biurach poselskich.
Porozumienie Rezydentów OZZL

Pierwszym efektem są liczne interpelacje poselskie: 12 złożonych przez posłów PiS, 8 przez posłów Kukiz 15 i po 1 przez posłów Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. Wystosowano również 2 zapytania pisemne i zadano dwa pytania z mównicy sejmowej.

Lekarze podkreślają, że akcja była prowadzona oddolnie, społecznie i jest pierwszym tak masowym sprawdzianem realnej dostępności parlamentarzystów dla obywateli, którzy ich wybrali. Dotychczasowy jej przebieg, zdaniem lekarzy, pozytywnie zaskakuje.
Niestety trzeba pamiętać, że samo zainteresowanie parlamentarzystów nie musi przełożyć się na konkretne, pozytywne skutki, w postaci wyższych wynagrodzeń rezydentów.

Napisz do autora: [email protected]