
Michał dzisiaj funkcjonuje normalnie, pracuje przy komputerze – zdrowy, młody człowiek. Właściwie nikt by nie pomyślał, że rok temu przeżywał tragedię. Z dnia na dzień zauważył, że przestaje widzieć na jedno oko. Lekarze stwierdzili, że przyczyną jest prawdopodobnie stan zapalny, który rozwinął się w tym oku. Trzeba było operować. Niestety nie wszystko udało się zrobić dobrze. Wszystkiemu winny brak pieniędzy w ochronie zdrowia.
Operowanym okiem Michał nie jest w stanie czytać. Ktoś mógłby powiedzieć, że przy widmie utraty wzroku taka wada to jedynie „niedogodność”. Niestety dla kogoś, kto chociażby w pracy musi dużo czytać, to problem. Problemu mogłoby nie być, bo wystarczyło wszczepić Michałowi bardziej nowoczesną soczewkę. Jednak nie jest ona refundowana przez NFZ. Mężczyzna mógłby dopłacić za lepszą soczewkę. Niestety tylko w teorii, bo nieprecyzyjne przepisy powodują, że szpitale publiczne boją się pobierać dopłaty np. za wstawienie lepszej soczewki, endoprotezy czy inne wyroby medyczne.
Organizacja z entuzjazmem przyjęła zapowiedź Ministerstwa Zdrowia dotyczącą jednoznacznego umożliwienia pacjentom dokonywania dopłat w sytuacji, gdy podczas korzystania ze świadczeń finansowanych przez NFZ będą chcieli mieć dostęp do innowacyjnego lub preferowanego wyrobu medycznego, nieobjętego publicznym finansowaniem. Według badań przeprowadzonych przez Research Cloud na zlecenie OIGWM POLMED, rozwiązanie takie popiera zdecydowana większość Polaków.
Sytuację najlepiej obrazuje leczenie zaćmy: dzisiaj pacjent, w ramach standardu oferowanego przez NFZ, podczas operacji może mieć wszczepioną standardową soczewkę, która nie koryguje np. krótkowzroczności czy astygmatyzmu. Choremu, który cierpi na powyższe przypadłości wiele szpitali odmówi możliwości dopłaty do soczewki wyższej jakości w ramach operacji finansowanej przez NFZ, ze względu na (skądinąd dyskusyjne prawnie) stanowisko płatnika w tym zakresie. Jeśli chce to zrobić, to zdaniem NFZ musi pokryć w całości wszystkie koszty zabiegu: ponadstandardowej soczewki, ale również pozostałych elementów świadczenia, w tym samej operacji. Pacjentowi w praktyce zabiera się możliwość wyboru i znacznie utrudnia rozwiązanie w postaci świadczenia zdrowotnego w ramach NFZ połączonego z dopłatą np. za wykorzystanie nowocześniejszego wyrobu niż ten, którego koszt sfinansowałby normalnie NFZ.
Każdy pacjent chce mieć możliwość korzystania ze świadczeń zdrowotnych najwyższej jakości - polskiego budżetu na tę najwyższą jakość nie stać. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że pieniędzy na ochronę zdrowia jest za mało.
Według dyrektora Polmedu wprowadzenie możliwości dopłat i monitorowanie ich przez resort zdrowia pozwoli też resortowi zdrowia na rzeczywiste monitorowanie sytuacji w ochronie zdrowia w poszczególnych rejonach kraju.
Napisz do autora: [email protected]
