Pokój dzienny w Senior Apartments
Pokój dzienny w Senior Apartments Materiały prasowe

Kolejny raz siedzisz po godzinach i nie jesteś w stanie pojechać do mamy i sprawdzić, co u niej, a ona dzwoni i dopytuje. Właściwie to jest już obrażona. Tym bardziej, że w ubiegłym tygodniu nie mogłeś zawieźć jej do lekarza. Wiesz, że jest samotna, nie radzi już sobie ze sprzątaniem, czasem zapomina opłacić rachunków. Najlepiej byłoby wziąć ją do siebie, ale ona nie chce, mówi że jest całkiem na chodzie i nie potrzebuje nianiek. To problem wielu z nas.

REKLAMA
Taka starsza osoba, która dobrze funkcjonuje w swoim środowisku, a jedynie potrzebuje wsparcia w postaci pomocy w zakupach, domowych obowiązkach czy dostaniu się do lekarza, to nie jest ktoś, kogo należy wysłać do domu pomocy społecznej, zakładu opiekuńczo-leczniczego czy prywatnego domu spokojnej starości. Ona zwyczajnie się tam nie nadaje i na pewno nie chce znaleźć się w takim miejscu.
Historia jakich wiele
Oto jedna z wielu prawdziwych, smutnych historii z seniorem w roli głównej. W niewielkim miasteczku na wschodzie Polski mieszkało starsze już małżeństwo. Dopóki żyli obydwoje, radzili sobie z codziennymi obowiązkami. Niestety starszy pan zmarł. Wtedy wydarzenia potoczyły się już lawinowo.
Starsza pani podczas mycia okien spadła z drabiny i złamała kość udową. Dzieci kobiety dowiedziały się w szpitalu, gdzie była leczona, że powinny zorganizować mamie opiekę, bo sama może mieć już problemy z funkcjonowaniem w domu.
Niestety nie była to prosta sprawa, bo wszystkie dzieci starszej pani wiele lat wcześniej wyjechały do Warszawy, a do rodziców przyjeżdżały tylko od święta. Jedna z córek zdecydowała, że zabierze mamę do siebie, do stolicy.
Niestety, wbrew pozorom nie było to dobre wyjście z sytuacji. Starsza pani nie mogła odnaleźć się w nowym miejscu, gdzie mieszkali praktycznie sami młodzi ludzie z dziećmi. Córka, zięć i wnuczki całe dnie spędzali poza domem. Zaczął się pojawiać obniżony nastrój, później depresja. Starsza pani chciała wrócić do domu, gdzie naokoło mieszkały sąsiadki w podobnym do niej wieku. Tylko jak zorganizować pomoc? Rodzina znalazła rozwiązanie, niestety, jak się później okazało, na krótko.
Starsza pani wróciła do rodzinnego miasta, jednak nie zamieszkała w domu, lecz u swojej sąsiadki, która była sprawniejsza i mogła jeszcze załatwiać codzienne sprawunki. Sąsiadka przystała na ten pomysł, ponieważ dokuczała jej samotność. Jej dzieci wyprowadziły się wiele lat wcześniej do innego miasta.
Paniom mieszkało się całkiem dobrze. Niestety sąsiadka zachorowała i sama zaczęła wymagać opieki. Wtedy córka znowu zabrała starszą panią do Warszawy. Jak się okazało, na krótko, bo pogarszający się stan zdrowia i depresja spowodowały, że starsza pani zmarła.
Ta i liczne podobne historie pokazują, że wielu z nas nie wie, jak pomóc starszym rodzicom lub dziadkom. Specjaliści mówią natomiast, że o tym, by byli sprawni i zdrowi jak najdłużej, musimy myśleć, zanim jeszcze mocno się rozchorują lub zniedołężnieją.
Kiedy potrzebna jest opieka?
Trzeba zrobić wszystko, żeby brak sprawności fizycznej i intelektualnej miał miejsce możliwie jak najpóźniej. Tylko jak to zrobić, jeśli ma się rodzinę, pracę i wiele innych obowiązków na głowie? Nie mówiąc już o tym, że mamusia czy tatuś często oburzają się, jeśli wspominamy, że znajdziemy im kogoś do pomocy, bo przecież z nimi jest wszystko w porządku, dadzą sobie radę i nie chcą, by ktoś obcy kręcił się po domu.
Wbrew pozorom długie życie, a co za tym idzie długa starość, jest zjawiskiem nowym. Postęp medycyny i lepsze warunki życia sprawiają, że mamy w społeczeństwie coraz więcej starszych osób. Mówi się, że co 60 sekund ktoś kończy 60 lat. W 2050 roku będziemy mieli ponad 2 miliardy osób sześćdziesięcioletnich – to co piąta osoba na świecie. Musimy więc zrobić wszystko, żeby starsi ludzie jak najdłużej cieszyli się dobrym zdrowiem i autonomią.
Wielu z nas zadaje sobie pytanie, kiedy pomyśleć o jakimś rozwiązaniu wspierającym naszych rodziców, dziadków.
Zdaniem doktora Marcina Zawadzkiego, który od lat zajmuje się kwestiami opieki nad osobami starszymi, jeśli ktoś zadaje sobie takie pytanie, to oznacza że już jest moment, kiedy powinien pomyśleć o zorganizowaniu wsparcia dla swoich rodziców, dziadków.
– Symptomów jest wiele. Zaczynając od kwestii logistycznych, np. będąc daleko od rodziców, musieliśmy przez telefon wymieniać im żarówkę albo naprawiać dzwonek domofonu, kończąc na zdarzeniach zdrowotnych. Jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, to pozostawienie starszego człowieka bez opieki, który jest zagrożony udarem mózgu lub zawałem serca, może skończyć się tragicznie. Wiadomo, że jeśli dochodzi do takich zdarzeń w otoczeniu bliskich, to szybka reakcja i coraz lepsza opieka kardiologiczna w Polsce dają dużą szansę na przeżycie. Bez pomocy starszy człowiek umrze – mówi na:Temat doktor Zawadzki.
Dodaje, że jest jeszcze jeden problem, który dotyka ludzi starszych, o którym często zapominamy – to samotność. Samotni są ci, którzy mieszkają sami, ale także ci, którzy mieszkają z dziećmi i wnukami.
– Samotności tych drugich często nie zauważamy. Oni przez cały dzień są sami w domu. Po południu, kiedy rodzina wraca z pracy i szkoły, jest zamieszanie, odrabianie lekcji, przygotowywanie się na następny dzień do pracy. Nikt nie ma czasu dla starszej osoby – tłumaczy nasz rozmówca.
Samotność z kolei jest przyczyną obniżonego nastroju, który prowadzi do ciężkiej choroby, jaką jest depresja.
Niezależny senior pod opieką
Dr Zawadzki tak jak i inni specjaliści zajmujący się osobami starszymi zastanawiał się, co zrobić, żeby rozwiązać problemy dręczące seniorów, którzy albo nie radzą już sobie z codziennymi obowiązkami, albo są zwyczajnie samotni. To spowodowało, że zaangażował się w projekt budowy apartamentów dla seniorów – Senior Apartments.
To nie jest nowy pomysł, bo takie apartamenty dla seniorów funkcjonują już od lat na Zachodzie. Teraz będą mogli z nich skorzystać polscy seniorzy. Na razie w podwarszawskiej Wiązownej powstaje pierwsze 18 apartamentów o powierzchni 70 metrów kwadratowych każdy.
To rozwiązanie dedykowane seniorom, którzy mają problemy z codziennymi obowiązkami lub zwyczajnie są samotni. Raczej nie skorzystają z tego osoby z zaawansowaną chorobą Alzheimera, ale z niewielkimi zaburzeniami pamięci już tak.
Senior mieszkający w takim apartamencie będzie miał do dyspozycji komfortowo urządzone salon z kuchnią lub salon i oddzielną kuchnię, sypialnię i łazienkę. Projektanci zadbali, żeby w domu nie było żadnych barier architektonicznych, które mogą zamienić się w swoisty tor przeszkód dla seniora. Domek jest parterowy, więc nie ma problemu z wchodzeniem po schodach. Można za to uprawiać rośliny przed domem.
Senior jest u siebie
Mieszkanie oprócz tego, że nie posiada barier, jest też wyposażone w nowoczesne rozwiązania telemedyczne i elektroniczne. Jeśli mieszkaniec apartamentu przewróci się i nie będzie mógł wstać, obsługa zareaguje, bo w domu zamontowane są specjalne maty, które zarejestrują takie zdarzenie. Nie ma więc mowy o leżeniu przez kilka dni w salonie ze złamaną kością udową. Co wcale nie jest takim rzadkim zdarzeniem.
Senioralne apartamenty w Wiązownej będą miały oczywiście obsługę, która pomoże starszym osobom w codziennych obowiązkach. Chodzi tu o przyrządzanie posiłków, dbanie o czystość – zarówno w apartamentach, jak i w ich otoczeniu, a także o stan techniczny obiektów.
Rezydenci Senior Apartments będą mieli do dyspozycji dedykowany zespół medyczny (lekarz, pielęgniarki, rehabilitanci) oraz personel pomocniczy (opiekunki, animatorzy, concierge, pracownicy administracyjni, personel sprzątający i techniczny). Zaplecze infrastrukturalne zapewni natomiast położony w bezpośrednim sąsiedztwie duży, całodobowy ośrodek medyczny.
Twórcom apartamentów senioralnych zależy na tym, by odmiennie niż w domach pomocy społecznej czy zakładach opiekuńczo-leczniczych, nie instytucjonalizować opieki. Senior ma być tam u siebie, a nie w jakimś zakładzie. Jednak obsługa apartamentów zapewni mu bezpieczeństwo, pomoc i rozrywkę.
– W Senior Apartments wierzymy, że seniorzy nie muszą rezygnować z własnej autonomii tylko dlatego, że potrzebują pomocy osób trzecich. Koncepcja apartamentów senioralnych, w przeciwieństwie do opieki instytucjonalnej, nie polega na tym, żeby w imię bezpieczeństwa ograniczać swobodę mieszkańców, ale na tym, aby ją powiększać w imię wartościowego życia – wyjaśnia dr Zawadzki.
Dlatego np. nie przewidziano śniadań przyrządzanych dla mieszkańców. Z prostego powodu – każdy ma prawo wstać o tej godzinie, o której lubi, a przyrządzane śniadanie musiałoby być podawane w wyznaczonych godzinach. Oczywiście personel sprawdzi, czy senior sam poradził sobie z przygotowaniem śniadania, jeśli nie, to pomoże.
Mieszkaniec będzie sobie też mógł nie życzyć odwiedzin personelu i wtedy pracownicy osiedla zareagują tylko wówczas, gdy urządzenia elektroniczne umieszczone w domu będą sygnalizowały, że senior źle się poczuł, przewrócił itp.
Mimo serwisu każdy apartament będzie miał wyposażoną kuchnię, w której można gotować. Będą też akcesoria i sprzęt do sprzątania i prania, choć to również będzie zapewnione przez obsługę. Wszystko po to, by mieszkańcy wiedzieli, że są niezależni.
Tylko na wynajem
Przeprowadzka do Senior Apartments, pierwszego w Polsce projektu realizującego ideę assisted living, to idealny wybór dla osób nadal życiowo aktywnych, posiadających silne poczucie niezależności, które jednak stale lub okresowo wymagają już pomocy osób trzecich, a skorzystanie z placówki typu „domu opieki” jest przez nich, lub przez ich bliskich, absolutnie nieakceptowane.
Apartamenty senioralne to także rozwiązanie dla osób z chorobami przewlekłymi, wymagającymi kontrolowania lub/i monitorowania stanu zdrowia, u których mogą pojawiać się kłopoty z pamięcią, które mają ograniczoną sprawność poruszania się, trudności z zakupami i przygotowywaniem posiłków, ubieraniem, myciem, przyjmowaniem leków czy dbaniem o swoje otoczenie.
To także dobre rozwiązanie dla starszych małżeństw, gdzie jedno z małżonków jest w miarę zdrowe i sprawne, natomiast drugim trzeba się opiekować. Wtedy opiekę nad osobą słabszą przejmie personel apartamentów, co pozwoli na odciążenie starszego opiekuna.
Ewa Woydyłło-Osiatyńska
Psycholog

Żyjąc w Polsce i mając dużo lat, można będzie zasmakować komfortu, jakim dla wielu seniorów byłoby samodzielne, wygodne życie w niewielkim domu, otoczonym piękną przyrodą. Piękno jest ważne, ale w starszym wieku kluczowa jest równoczesna gwarancja uzyskania wszelkiej pomocy. Wysoki standard Senior Apartments z wszechstronnym serwisem, także zdrowotnym, oraz bogaty program kulturalno-rekreacyjny gwarantują wysoką jakość życia, nieoferowaną do tej pory w Polsce.

Seniorzy będą mogli korzystać z przygotowywanych dla nich rozrywek – od wspólnej gry w karty, przez wyjścia do teatru, kina czy na zajęcia uniwersytetów trzeciego wieku, aż po różne formy zaangażowania w ramach wolontariatu.
Apartamenty przeznaczone są dla 1 lub maksymalnie 2 osób (małżeństwa, przyjaciół) i dostępne wyłącznie w ramach wynajmu.
– Zdecydowaliśmy się na formę wynajmu dlatego, że chcemy mieć wpływ na to, kto mieszka w apartamentach. Gdybyśmy je sprzedawali, mogłoby dojść do sytuacji, kiedy np. zamieszkałaby tam grupa hałaśliwych studentów, którzy przeszkadzaliby starszym osobom – tłumaczy dr Zawadzki.
Nie tylko dla milionerów
Oczywiście każdy zapyta, ile to kosztuje. Wszystko zależy od pakietu usług, na które zdecydują się seniorzy chcący zamieszkać w apartamencie. Ceny zaczynają się od 4900 zł za miesiąc korzystania z oferty Senior Apartments. Biorąc pod uwagę zwykłe koszty utrzymania lub miejsca w prywatnej placówce dedykowanej seniorom, nie jest to wygórowana cena.
Nie mówiąc już o tym, że senior może wynająć mieszkanie, w którym dotychczas mieszkał, i dzięki temu mieć na część lub całą opłatę. Wynajęcie dotychczasowego lokum, zamiast pozbywania się go, daje mu poczucie bezpieczeństwa, że zawsze „gdyby coś”, to może wrócić do domu. Choć po obejrzeniu projektu apartamentów senioralnych mam duże wątpliwości, czy ktoś będzie się chciał z nich wyprowadzać. Tam będzie można rewelacyjnie, idealnie spędzić najdłuższy urlop, czyli zasłużoną emeryturę.
Marcin Zawadzki – lekarz (specjalista chirurgii dziecięcej) absolwent Warszawskiej Akademii Medycznej oraz Uczelni im. L. Koźmińskiego z tytułem MBA. Założyciel, wieloletni prezes i twórca sukcesu firmy MEDI-system, lidera opieki długoterminowej w Polsce, kupionej przez francuską firmę ORPEA. Inwestor, od 15 lat zajmujący się rynkiem senioralnym. Prywatnie żeglarz i od ponad 10 lat kitesurfer.

Napisz do autora: [email protected]

Tekst powstał we współpracy z Senior Apartments.