
Kryzys w Centrum Zdrowia Dziecka się zaostrza i trwa już dziesiąty dzień. Po czwartkowym spotkaniu pielęgniarek z dyrekcją wciąż nie udało się znaleźć rozwiązania. Pielęgniarki poinformowały, że nie wykluczają zaostrzenia formy protestu.
REKLAMA
Na twarzach występujących w mediach pielęgniarek z dnia na dzień coraz bardziej widać zmęczenie. Ale być może właśnie o to chodzi dyrekcji, która nie zaproponowała dotąd satysfakcjonującego rozwiązania.
– Bardzo nam przykro, że nie ma porozumienia, ale widzimy, że nie ma dobrej woli porozumienia ze strony dyrekcji – powiedziała przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych w CZD Magdalena Nasiłowska.
Przypomnijmy, że wbrew temu co mówi minister Radziwiłł, nie chodzi "po prostu o kasę", tylko o bezpieczeństwo podopiecznych. Pielęgniarek jest w szpitalu za mało, co w ich opinii naraża dzieci na utratę zdrowia i życia. Drugim powodem są oczywiście niskie pensje pielęgniarek.
Rzeczniczka szpitala nie rozmawiała dziś z dziennikarzami. Prawdopodobnie jutro dowiemy się, jaką formę przyjmie strajk w kolejnych dniach.
źródło: onet.pl
Napisz do autora: [email protected]
