
Zbliża się półmetek wakacji i wielu z nas już prawie zapomniało, że było na urlopie. Niestety po wczasach all inclusive, przesiadywaniu przy grillu czy zajadaniu się goframi i lodami niejednemu została niechciana pamiątka z wakacji w postaci „oponki”.
– Nigdy nie rezygnujmy ze śniadania, to naprawdę najważniejszy posiłek. Po całonocnym odpoczynku, podczas którego poziom glukozy spada, musimy zadbać o dostarczenie sobie solidnej porcji energii. Zadbajmy o to, by na talerzu znalazły się węglowodany złożone oraz białko, które nasyci nas na dłużej, a także przyspieszy metabolizm – radzi Konrad Gaca.
Jak tłumaczy specjalista, ilość cukru i soli przyswojonych podczas wakacyjnych odstępstw od diety może zaburzyć pracę naszego organizmu, zwolnić przemianę materii oraz wpłynąć niekorzystnie na nasze samopoczucie i próby pozbycia się nadprogramowych kilogramów. Dlatego warto zastosować mały detoks.
Bardzo ważne jest picie wody, ponieważ przyspiesza ona metabolizm, a co za tym idzie, regenerację organizmu. Dostarczenie jej odpowiedniej ilości jest konieczne do prawidłowego przebiegu wszelkich reakcji biochemicznych zachodzących w naszym ciele. Powinniśmy pić od 2,5 do 3 l wody dziennie. Poza tym, woda jest eliksirem piękna. Odpowiednie nawilżenie wpływa korzystnie na zdrowy wygląd, dobre samopoczucie i oczyszczenie organizmu.
O ile przed urlopem wielu wylewało hektolitry potu na siłowni, rowerze czy biegając, to po urlopie niektórym trudno wrócić do aktywności fizycznej. Pokazali już piękne ciało na plaży, więc teraz brak im motywacji. Gaca radzi jednak by powrócić do aktywności fizycznej.
Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna są podstawą skutecznego odchudzania. Jednak bardzo ważną rolę w całym procesie odgrywa również sen. Z badań przeprowadzonych przez dr Kristen Knutson z University of Chicago wynika, że spanie krócej niż 6 godzin na dobę przyczynia się do podwyższenia wskaźnika BMI. Mała ilość snu wpływa na spadek wydzielania leptyny i wzrost poziomu greliny.
Napisz do autora: [email protected]
