Prywatne szpitale są bardzo nowoczesne. Wiele ma najnowszej klasy sprzęt. (Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu)
Prywatne szpitale są bardzo nowoczesne. Wiele ma najnowszej klasy sprzęt. (Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu) Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

– Absurdalne kryteria reformy prowadzonej przez Ministerstwo Zdrowia uderzą w nowoczesne i bezpieczne ośrodki medyczne. Wiele z nich straci szansę na kontrakty z NFZ. Kryteria zaproponowane w rozporządzeniu faworyzują często stare szpitale, posiadające słaby sprzęt i oferujące niską jakość usług, co może doprowadzić do likwidacji doskonale wyposażonych placówek – przekonuje dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

REKLAMA
Przypomnijmy, że resort zdrowia zamierza premiować publiczne szpitale i specjalistyczne przy zawieraniu kontraktów z NFZ. W efekcie, prywatne placówki praktycznie stracą szanse na kontrakt. Zupełnie inaczej niż ze szpitalami, ma być z podstawową opieką zdrowotną – tu prywatni będą tak samo traktowani jak publiczni.
 
Jakość coraz gorsza
Eksperci przypominają, że w większości krajów UE poziom służby zdrowia poprawia się z roku na rok. W przeciwieństwie do Polski, która wypada na tym tle fatalnie. Według Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia (EHCI) Polska zajmuje gorsze miejsce niż  Bułgaria, Rumunia i Albania. Ponadto, polska jakość służby zdrowia rażąco odbiega od poziomu choćby czeskiej opieki zdrowotnej, która wyraźnie pretenduje do europejskiej czołówki. Polska w tym samym zestawieniu zajęła niechlubne przedostatnie miejsce.
Najsłabiej zostało ocenione kryterium czasu oczekiwania na wizytę i dostępu do leczenia. Może być jeszcze gorzej, jeśli zablokuje się chorym dostęp do prywatnych placówek.
– Kryteria zawarte w nowym rozporządzeniu ministra zdrowia zablokują nowym szpitalom możliwość ubiegania się o kontrakty. Pacjenci, których nie stać na leczenie w nowoczesnych placówkach prywatnych, nie skorzystają z nich w ramach NFZ – alarmuje ekspert z Konfederacji Lewiatan.
 
Straci pacjent
Rozporządzenie w sprawie kontraktowania, zdaniem właścicieli prywatnych placówek, dyskryminuje nowe prywatne szpitale, które podnoszą standardy i jakość leczenia w Polsce. Absurdalne ich zdaniem jest to, że nie będą premiowane podmioty spełniające wymogi  innego  Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 roku, dotyczącego m.in. wyposażenia i urządzenia szpitali.
– Rozporządzenie to określa wiele aspektów korzystnych dla pacjenta, np. łóżka w pokojach łóżkowych powinny być dostępne z trzech stron w tym z dwóch dłuższych. Jest to zapis niezwykle istotny zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i pracy personelu. Totalnym absurdem jest fakt, że dokument, który dotyczy zasad przyszłych konkursów o kontrakt z NFZ, nie promuje jednostek, spełniających tego i wielu innych korzystnych dla pacjenta wymogów rozporządzenia z 2012 r., a przecież leczenie pacjenta w takich szpitalach jest nieporównywalnie bardziej skuteczne i bezpieczne – przekonuje Adam Zaremba-Śmietański, prezes grupy GEO, która buduje nowoczesny szpital w Katowicach.
Z projektu rozporządzenia wynika, że ośrodki medyczne, które monitorują poziom zakażeń szpitalnych i dostarczają z tych działań sprawozdania, będą wyżej punktowane niż te, które nie raportują o zakażeniach, bo są nowymi placówkami.
– To kolejne kuriozum. Szpitale, które przez wiele lat zaniedbań są wręcz toksyczne ze względu na ilość bakterii i nadają się do rozbiórki, będą wyżej premiowane w konkursach, bo raportują o wysokim poziomie zakażeń szpitalnych – alarmuje Adam Zaremba-Śmietański.
Powyższe przykłady nie wyczerpują listy absurdów rozporządzenia. Ośrodki, które z bezpieczeństwem są na bakier, w myśl nowego rozporządzenia zostaną docenione punktami.
– Punkty otrzymają placówki, niespełniające podstawowych kryteriów bezpieczeństwa pacjentów. np. te które posiadają przestarzałe windy, do których strach wejść, lub te, w których transport na blok operacyjny obydwa się na noszach, bo winda tam nie dojeżdża – dodaje prezes grupy GEO.
 
Dyskryminacja nowych szpitali na rzecz dużych publicznych
Paradoksem jest fakt, że nowe jednostki przygotowywane zgodnie  ze wszystkimi  wymaganiami nie będą mogły wejść do systemu NFZ, albo znajdą się na szarym końcu w konkursie, ze względu na  zapisy dotyczące wymaganej ciągłości.
Adam Zaremba-Śmietański
Prezes grupy GEO

Dotyczy to również tych szpitali publicznych, które poniosły znaczne nakłady na poprawę swojej infrastruktury. Nie otrzymają one większej ilości punktów w kontraktowaniu. Tym samym stary szpital, posiadający m.in. zdemotywowaną kadrę medyczną, generujący dużą ilość zakażeń szpitalnych, zabiegów rodzących konieczność reoperacji,  ale funkcjonujący ponad 10 lat, otrzyma więcej punktów niż szpital dostosowany lub nowy, spełniający wszystkie wymagania pacjenta tj. procedury postępowania z pacjentem, przestrzeganie zasad etycznych, posiadanie nowoczesnej infrastruktury. Czy to świadczy o dbałości o pacjenta?

Podobne zdanie na temat kryteriów przyznawania kontraktów ma ekspertka z konfederacji Lewiatan.
 
– Zaproponowany w rozporządzeniu sposób punktacji powoduje preferowanie starych i słabo wyposażonych szpitali, co może doprowadzić do zmniejszenia lub całkowitej likwidacji wysokiej jakości placówek.  Propozycja ministra Konstantego Radziwiłła może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie mniejszych placówek medycznych z likwidacją włącznie – ostrzega dr Dobrawa Biadun.
 
Bariery wejścia do systemu publicznego finansowania świadczeń zdrowotnych przez nowoczesne i świetnie wyposażone jednostki będą bardzo sztywne. W wyniku tego, z rynku zniknie wiele szpitali.
– Doprowadzi to do drastycznego zmniejszenia dostępności świadczeń, na które już dziś, kolejki są horrendalne – alarmuje Adam Zaremba-Śmietański.
Co za różnica, byleby dobrze leczyli
Ci, którzy kiedyś mieli dostęp tylko do publicznej ochrony zdrowia (bo innej nie było), otwierali oczy ze zdziwienia, kiedy czasy się zmieniły i mogli w ramach swojego ubezpieczenia korzystać z usług medycznych prowadzonych w sposób nowoczesny i na nowoczesnym sprzęcie, w czystych, nowych wnętrzach. Gdyby nie chcieli z tych usług korzystać, placówki prywatne nie dostawałyby kontraktów, bo zwyczajnie nie byłyby w stanie ich realizować.
Co za różnica, czy szpital jest prywatny, czy publiczny? Najważniejsze, żeby był dobrze wyposażony i miał świetną kadrę. Chorego człowieka nie interesuje struktura właścicielska lecznicy, tylko to czy ktoś jest w stanie i chce mu pomóc.

Napisz do autora: [email protected]