
W związku z modą na zdrowy tryb życia i szczupłą sylwetkę prawdziwe oblężenie przeżywają nie tylko siłownie i kluby fitness, ale też poradnie dietetyczne. Jednak w pogoni za upragnionym zrzuceniem kilku kilogramów powinniśmy być ostrożni. Nie każdy dietetyk w Polsce to świetnie wykształcony specjalista. Są też tacy, którzy na fali mody chcą zwyczajnie zarobić. Mogą sobie na to pozwolić, bo państwo jak dotąd nie uregulowało dostępu do zawodu dietetyka.
Niestety dietetykami obwołują się nierzadko osoby, które skończyły kurs i niewiele wiedzą, o tym jak nam pomóc. Prawidłowa i skuteczna pomoc nie jest wcale taka prosta. Nie wystarczy opracowana dla wszystkich taka sama dieta. Porada dietetyczna jest czymś bardzo indywidualnym.
Zresztą nawet dietetyk po studiach może nie być do końca osoba kompetentną. Na wielu uczelniach, tych lepszych i gorszych, pojawił się taki kierunek studiów. Jednak, jak tłumaczy Celina Kinicka, nie ma standardowego programu dla takich studiów, co koniec końców oznacza, że każda uczelnia uczy tego zawodu inaczej. Jednej wychodzi to lepiej, innej beznadziejnie, a dyplom wszyscy mają taki sam. Dlatego przydałby się dietetykom egzamin, który dopuszczałby do zawodu, podobny np. do lekarskiego egzaminu państwowego.
Już w prywatnym szpitalu nie ma obwarowań prawnych, które nie dopuszczałyby nieprzygotowanego do pracy dietetyka. Tak naprawdę, żeby założyć prywatny gabinet wystarczy miesięczny kurs i założenie działalności gospodarczej. To niedopuszczalne, żeby łatwiej było otworzyć praktykę niż np. dostać pozwolenie na sprzedaż alkoholu…
Na razie resort zdrowia nie reguluje dostępu do zawodu dietetyka, więc jakoś musimy sobie radzić. Pytam, więc Celinę Kinicką jak odróżnić profesjonalistę od dietetyka „po kursach”.
Celina Kinicka przestrzega również przed samozwańczymi diet coachami. Tacy specjaliści powinni mieć odpowiednie przygotowanie psychologiczne, oprócz dietetycznego oczywiście, a niestety nie zawsze mają. Tu potrzebne są np. kierunkowe studia podyplomowe lub chociaż akredytowany kurs.
Napisz do autora: [email protected]
