
We wrześniu mija 10 lat od rejestracji w Unii Europejskiej szczepionki przeciwko HPV. W sumie powinniśmy świętować, bo daje ona nadzieję na to, że nasze córki nie będą umierać na raka szyjki macicy. Niestety w obecnych realiach polityczno-społecznych o świętowaniu nie ma mowy. Refundacja tej szczepionki dla polskich dziewczynek została odłożona ad acta. Choć do spraw zdrowia i życia raczej nie powinno mieszać się polityki. Te szczepienia nie powodują rozwiązłości, one ratują życie.
Przy coraz agresywniej działających ruchach antyszczepionkowych i co jakiś czas pojawiających się głosach prawicowych działaczy, czy polityków, którzy uważają to szczepienie z jakiś dziwnych powodów za niemoralne, aktywność samorządów jest nieoceniona. Wbrew wszystkim bzdurom głoszonym przez przeciwników tego szczepienia, to właśnie samorządowcy naprawdę widzą te wszystkie kobiety umierające na oddziałach onkologicznych.
[i]Rak szyjki macicy odebrał mi szansę na drugie dziecko, marzenia, poczucie pewności siebie. W zamian podarował mi okaleczenie psychiki i szereg dolegliwości i chorób, z którymi muszę borykać się do dziś. Kiedy pojawiły się szczepionki przeciwko HPV myślałam, że świat klęknie. Po raz pierwszy pojawiła się szansa na zabezpieczenie tysięcy kobiet przed potworną chorobą – rakiem. To było niezwykłe uczucie. Wierzyłam, że od tej pory żadna kobieta nie będzie musiała umrzeć z powodu raka szyjki macicy. Trudno mi pogodzić się z tym, że nie wszystkie kobiety mogą skorzystać z tego dobrodziejstwa.[/i]
Narodowy Program Zdrowia zakładał, że do 2015 roku uda się zredukować liczbę zgonów z powodu RSM do 500 w 2015 roku, tymczasem według Krajowego Rejestru Nowotworów w 2013 r., na raka szyjki macicy zapadło w Polsce blisko 2900 kobiet, a 1669 zmarło.
Na całym świecie podano do tej pory ponad 210 mln szczepionek przeciwko HPV. Obecnie szczepionki dostępne są w ponad 130 krajach. Są rekomendowane i refundowane w większości krajów w Europie.
W Polsce wobec braku rozwiązań centralnych szczepienia przeciw HPV, czy pneumokokom uruchomiły niektóre samorządy lokalne. Dzięki temu zwiększają poziom ochrony swoich mieszkańców przed niektórymi czynnikami chorobotwórczymi i chwała im za to. Jednak żeby osiągnąć efekt populacyjny w skali kraju trzeba zwiększyć poziom wyszczepialności z kilku procent do ponad 70. Same samorządy bez odpowiedniego wsparcia na szczeblu centralnym nie będą w stanie tego zapewnić. Szczepienia przeciwko pneumokokom od 2017 roku mają znaleźć się w kalendarzu, te przeciw HPV pozostają nadal w gestii samorządów.
Napisz do autora: [email protected]
