
Media obiegła informacja, że resort zdrowia szykuje pacjentom dość nieprzyjemną niespodziankę. Otóż informowano, że projekt ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej przewiduje, iż to lekarz rodzinny będzie nam wskazywał „po nazwisku” specjalistę, do którego możemy udać się ze skierowaniem od naszego „rodzinnego”. Resort zdrowia zapewnia, że doniesienia te są nieprawdziwe.
Jak informuje naTemat Ministerstwo Zdrowia resort zapewnia, że wyodrębnienie budżetu powierzonego na dwa realizowane przez POZ zadania: badania diagnostyczne i ambulatoryjną opiekę specjalistyczną nie spowoduje likwidacji ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Projekt nie zmienia zasad kierowania pacjentów do lekarzy specjalistów, a do lekarzy ginekologów nie są wymagane skierowania.
Nie będzie także skutkował koniecznością zawierania umów przez lekarzy POZ z lekarzami specjalistami. Przypominamy także, że decyzje o sposobie leczenia danego pacjenta (zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób) podejmuje wyłącznie lekarz.
Ostateczny kształt projektu ustawy zapewne zostanie dokładnie przeanalizowany również przez organizacje pacjenckie. Miejmy nadzieję, że tak jak zapewnia resort zdrowia nie będzie w nim mowy o narzucaniu chorym konkretnego specjalisty. Nawet najlepszy lekarz POZ nie jest w stanie przewidzieć, któremu specjaliście pacjent będzie w stanie zaufać. Bez tego nie ma dobrego leczenia.
Napisz do autora: [email protected]
