
Rak jajnika to zwykle nie jest wdzięczny temat do pogaduszek przy kawie, czy dyskusji przy niedzielnym obiedzie. A powinien być, bo rodzinna dyskusja może uratować nam życie. Rak jajnika jest jak każda inna ciężka choroba. To, że dotyczy kobiecych organów nie oznacza, że jest czymś wstydliwym lub odzierającym z kobiecości. Kobiecość to coś więcej niż jajniki.
To pierwsze tak duże medialne przedsięwzięcie obu pań. Matka i córka symbolizują bardzo ważny aspekt komunikacyjny kampanii i mają zachęcać do rozmów na temat chorób ginekologicznych występujących w rodzinie, a w przypadku zwiększonego ryzyka - zrobienia odpowiednich testów genetycznych.
Dla więcej, niż co drugiej Polki, rozmowy na temat chorób kobiecych są krępujące. Co czwarta wstydzi się rozmawiać na temat chorób kobiecych nawet z lekarzem. Taką rozmowę najczęściej prowokuje przypadek zachorowania w najbliższym otoczeniu, bądź choroba znanej osoby. Brak wiedzy oraz poczucie „mnie to nie dotyczy” – to jeden z głównych powodów niepodejmowania rozmów. Te dane to fragment wyników badań pt. „Zmowa milczenia”, jakie przeprowadziła firma IQS.
Dlaczego nadal „o tym” raku mało się rozmawia? Maria Libura, dyrektor Instytutu Studiów Interdyscyplinarnych Uczelni Łazarskiego, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Komunikacji Medycznej, przypomina, że jeszcze niedawno w ogóle trudno było rozmawiać o jakichkolwiek chorobach nowotworowych.
Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, nawet nie wymawiano słowa rak na głos. Mówiło się: on zachorował „na to”. Ludzie traktowali zachorowanie na raka, jako ingerencję „złych mocy”, czegoś złego co wstąpiło w człowieka lub jako karę, wymierzoną za coś takiemu człowiekowi przez siły wyższe.
Rak jajnika to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u kobiet. Wywodzi się z komórek nabłonkowych jajnika i jest to tzw. nowotwór nabłonkowy jajnika.
Pośród czynników zwiększonego ryzyka zachorowania na raka jajnika znajdują się: czynniki rodzinne/genetyczne (ok. 15 proc. przypadków) - dziedziczenie mutacji w genie BRCA, wcześniej przebyty rak piersi, występowanie raka jajnika i/lub raka piersi w bliskiej rodzinie, czynniki powiązane z gospodarką hormonalną np. wczesny wiek wystąpienia pierwszej miesiączki, brak dzieci, torbiele jajnika, długotrwałe stosowanie hormonalnej terapii zastępczej i dużo mniej zweryfikowane lecz w dalszym ciągu ważne - czynniki odnoszące się do stylu życia takie jak otyłość, palenie papierosów.
Tyle ogólnie. Jednak swoimi historiami dzielą się chore kobiety. Ich historie potwierdzają, że ten rak jest trudny do zdiagnozowania i leczenia ale są też żywym dowodem na to, że można nad nim zapanować.
Prof. Jan Lubiński, onkolog, uważa, że kobiety powinny się badać w kierunku mutacji genetycznych, bo jeśli chodzi o raka jajnika mogą dzięki nim np. podjąć decyzje o operacji prewencyjnej.
Takie kobiety prewencyjnie operuje się po 35. roku życia, kiedy już urodzą zaplanowane potomstwo. Po operacji stosuje się hormonalną terapię zastępczą. Dzięki operacji prewencyjnej 5-krotnie spada ryzyko zachorowania na raka jajnika. Musimy zrobić wszystko by na dużą skalę przeprowadzać testy genetyczne u kobiet.
Napisz do autora: [email protected]
