
Nie, tym razem nie będę jadł do oporu, nie ruszę ciasta, nie dla mnie sałatki z majonezem a mamusia na darmo piecze ten smakowity boczek – ilu z nas to sobie powtarza przed samymi Świętami. Tymczasem stół zastawiony smakołykami będzie nas kusił już od Wigilii. Wielu się złamie i będzie mieć wyrzuty sumienia. Najgorzej będą mieli ci, którzy od jakiegoś czasu ciężko pracują nad swoją sylwetką i mają zasłużone wyniki.
Jak więc "odchudzić" Święta? Specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia przypominają, że potrawy wigilijne, czyli smażony karp, smażona kapusta z grzybami, pierogi okraszone tłuszczem, tradycyjny sernik czy makowiec są źródłem ogromnej ilości kalorii. Jednak niewielkie zmiany receptury i sposobu przygotowania uczynią te i inne propozycje świąteczne zdrowymi, pożywnymi i nadal smacznymi.
Dal wielu nie ma Świąt bez słodkości. Jednak specjaliści z IŻiŻ proponują żeby głównym sposobem na świąteczny deser stały się owoce. Tym bardziej, że w okresie Bożego Narodzenia dostępne są w dobrej cenie soczyste mandarynki i pomarańcze. Warto to wykorzystać i na ich bazie przygotowywać np. sałatkę owocową.
Tyle o modyfikacji dań. Specjaliści przypominają też, że nadmiar świątecznego jedzenia lepiej schować do zamrażalnika, niż jeść, "żeby się nie zmarnowało".
Długie siedzenie przy stole sprzyja spożyciu większej ilości jedzenia i późniejszym problemom trawiennym. Dlatego wybierz się z rodziną czy znajomymi na długi świąteczny spacer, unikniesz pokus, a przy okazji dotlenisz organizm. Jeśli natomiast codziennie ćwiczysz, nie rezygnuj z tego także podczas Świąt. Znajdź czas dla siebie - będzie to tylko z korzyścią dla twojego zdrowia.
Problemy z odstającymi boczkami po Świętach to jedno, inna sprawa, że obżarstwo lub paradoksalnie wigilijny post może skończyć się poważnymi problemami ze zdrowiem.
Opisuje typową historię z 26 grudnia każdego roku, która dzieje się w każdym z polskich szpitali.
Ja im daję dyspensę! Lepiej, żeby to śniadanie zostało zjedzone dość późno, na 4-5 godzin przed kolacją wigilijną. Jeśli mimo to, w międzyczasie, będziemy głodni, proponuję wypić szklankę, dwie soku owocowego, ewentualnie jogurtu, kefiru. To oczywiście sposób na ratowanie się przed głodem, a nie zwyczajowe postępowanie – tłumaczy specjalista.
Jego zdaniem, kolację wigilijną najlepiej zjeść trochę wcześniej niż zwykłą kolację np. o godzinie 16.00.
Napisz do autora: [email protected]
