
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że 10 stycznia spotka się z producentem opatrunków stosowanych w leczeniu pęcherzowego oddzielania się naskórka (Epidermolysis bullosa, w skrócie EB). Być może to spotkanie pozwoli na takie ustalenia, dzięki którym rodziny chorych nie będą musiały wydawać majątku, żeby ich dzieci nie cierpiały.
Po publikacji tej dramatycznej petycji i informacji o podwyżkach cen opatrunków, na głowę kierownictwa resortu zdrowia poleciały istne gromy. Nie ma się co dziwić, bo nie ma nic gorszego niż przyzwolenie na cierpienie tak bardzo chorych dzieci.
Sposób wyznaczania podstawy limitu finansowania określony jest art. 15 ust. 5 pkt 2 ustawy o refundacji. Podstawę limitu w danej grupie limitowej stanowi najwyższa spośród najniższych cen hurtowych za jednostkę tego wyrobu medycznego, który dopełnia 15 proc. obrotu ilościowego zrealizowanego w tej grupie limitowej w miesiącu poprzedzającym o 3 miesiące ogłoszenie obwieszczenia. Za jednostkę wyrobu medycznego w przypadku opatrunków przyjęto 1 cm2 (przykładowo: opatrunek o powierzchni 10x10 cm2 zawiera 100 jednostek.
Dodaje, że ewentualne obniżenie dopłat pacjenta od 1 marca 2017 r., byłoby możliwe np. poprzez zmianę podstawy limitu finansowania (która jest wyznaczana automatycznie i jest uzależniona od wysokości urzędowych cen zbytu opatrunków w danej grupie limitowej oraz od ich obrotu w grupie, w miesiącu poprzedzającym o 3 miesiące ogłoszenie obwieszczenia).
Jeżeli podstawa limitu w danej grupie się nie zmieni (limit finansowania dla danego opatrunku pozostanie bez zmian) - wtedy obniżenie urzędowej ceny zbytu przez wnioskodawcę (sprzedającego opatrunki - przyp. red.) spowoduje spadek dopłaty pacjenta.
Ministerstwo deklaruje również, że poszuka innych sposobów na pomoc chorym z EB. Na razie nie sprecyzowało jakiego rodzaju ma to być pomoc.
Napisz do autora: [email protected]
