
Wbrew obiegowej opinii, nie jesteśmy narodem lekomanów i nie potrzebujemy utrudnienia dostępu do leków bez recepty. Zdaniem specjalistów, potrzebujemy edukacji w kwestii tego jak przyjmować te leki, w jakich dawkach, a także w kwestiach dotyczących łączenia poszczególnych preparatów.
To, że Polacy są lekomanami, to mit. Nie różnimy się w tej kwestii od obywateli innych krajów europejskich. Zresztą ograniczenie dostępu do leków w sprzedaży pozaaptecznej, nie pomoże w zmniejszeniu konsumpcji tych leków, ponieważ 97 proc. leków bez recepty Polacy kupują w aptece, a nie w sklepach i na stacjach benzynowych. Najwięcej leków bez recepty przyjmują Francuzi, a we Francji leki bez recepty dostępne są wyłącznie w aptece.
Jak tłumaczyła prezes Jankowska, wartość sprzedaży leków OTC (bez recepty) na rynku pozaaptecznym to 394 mln zł rocznie, co stanowi ok. 3 proc. wartości rynku aptecznego (wartość rocznej sprzedaży aptek to 11,2 mld zł).
Zdaniem Ewy Jankowskiej, rzeczywistym skutkiem wprowadzenia nowych przepisów dotyczących pozaaptecznej sprzedaży leków będzie uniemożliwienie dostępu do leków "pierwszej potrzeby" dla prawie 50 proc. polskiego społeczeństwa w małych miejscowościach i na terenach wiejskich.
W ramach konsultacji projektu dotyczące sprzedaży pozaaptecznej, PASMI postuluje by opakowania leków dostępne w sklepie mogły być jednak większe, niż zakłada projekt np. przy lekach przeciwbólowych, na nadkwaśność i zgagę miałoby to być maksymalnie 12 sztuk w opakowaniu, a przy nikotynowej terapii zastępczej - maksymalnie 30 sztuk.
Napisz do autora: [email protected]
