
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że polska onkologia potrzebuje zastrzyku gotówki. Długie oczekiwanie na wizytę, badania i brak dostępu do wielu nowoczesnych leków, to nie jest problem systemowy, ale tysiące codziennych dramatów zwykłych ludzi, którzy toczą swoją największą walkę, walkę o życie, walkę o jeszcze jeden miesiąc, rok. Za każdym „szarym” pacjentem stojącym w kolejce do onkologicznej rejestracji jest konkretna historia, dramat i nadzieja, że uda się.
To, że potrzebne jest zwiększenie finansowania onkologii przyznawał nawet minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem w Centrum Onkologii w Warszawie. Choć, jak na polityka przystało przypominał też, że wydatki na onkologię systematycznie rosną.
Wydatki na onkologię wyniosły 5,7 mld zł w 2016 r. Były większe niż w poprzednich latach. W tym roku jeszcze wzrosną, za sprawa zmiany wyceny procedur w onkologii. Jednak konieczne jest zwiększenie nakładów na cała ochronę zdrowia, bo pieniędzy brakuje nie tylko w onkologii. Wzrost finansowania ma rozpocząć się w 2018 r.
Co do refundacji nowych leków onkologicznych, dr Radziwiłł stwierdził, że w ostatnim czasie ok. 30 zupełnie nowych leków trafiło do refundacji, a większość z nich to właśnie bardzo drogie leki onkologiczne.
Jak wiadomo, w leczeniu różnych nowotworów podstawą jest chirurgia. Szpitale dostają na nią tak mało środków, że jak tłumaczył prof. Józef Kładny, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, szefowie oddziałów chirurgii onkologicznej często są „wzywani na dywanik” przez dyrektorów szpitali, dlatego że przynoszą placówkom straty.
Prof. Maciej Krzakowski, przewodniczący Krajowej Rady ds. Onkologii, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej powiedział, że największymi osiągnięciami pierwszej edycji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych to spadek liczby osób palących tytoń oraz zwiększenie liczby osób objętych badaniami przesiewowymi do 44 proc. w kierunku raka szyjki macicy i do 48 proc. w kierunku raka piersi.
Napisz do autora: [email protected]
